wtorek, 19 lipca 2016

Przepisy na miłość i zbrodnię - recenzja przedpremierowa


"Przez żołądek do serca" - zwłaszcza ukochanego mężczyzny. Jednak okazuje się, że jedzenie to nie tylko dobry afrodyzjak. To również sposób na samotność, zbrodnię, a nawet rozwikłanie kryminalnej zagadki...
Tannie Maria - około 50-letnia kobieta, afrykanerka, mieszkanka spokojnej wioski Małe Karru w Afryce Południowej. Uwielbia gotować, a swoje przepisy zamieszcza w regionalnej gazecie. Niestety  z powodów finansowych, rubryka kulinarna ma zostać zamknięta. Redaktor naczelna, a prywatnie przyjaciółka Tanni Marii, postanawia jednak przekształcić ją w kącik porad miłosnych, sama autorka zaś, pragnie połączyć miłosne porady z przepisami. W ten sposób łączy przyjemne z pożytecznym i dzieli się z ludźmi swoją wiedzą na temat potraw i ich cudownych właściwości - lekarstwa na każdą bolączkę. 

Pewnego dnia Maria otrzymuje list, w którym zawarta jest niepokojąca wiadomość. Kobieta stara się pomóc autorowi listu, jednak wkrótce dowiaduje się, że doszło do tragedii. Targana wyrzutami sumienia, wraz z redakcyjną koleżanką, postanawia pomóc policji w prowadzeniu śledztwa i znalezieniu winnego tragedii. Sytuacja staje się coraz bardziej niebezpieczna i zawiła, redaktorka rubryki kulinarnej znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie, a jej życie ma się wkrótce odmienić o 180 stopni...

Jeszcze nigdy nie czytałam kryminału kobiecego. To był mój debiut i muszę przyznać, że bardzo udany. Trzeba jednak zaznaczyć, że "Przepisy na miłość i zbrodnię" autorstwa Sally Andrew, nie jest typowym kryminałem. To pomieszanie powieści obyczajowej, z romansem, komedią, kryminałem i... książką kucharską.
Z początku książkę czyta się powoli. Ale już po kilku stronach zostajemy wciągnięci w akcję, razem z bohaterami przeżywamy wydarzenia i staramy się rozwikłać zagadki. Akcja trzyma w napięciu praktycznie od samego początku, na największe emocje nastawmy się jednak pod koniec książki. Przebieg wydarzeń jest bardzo dynamiczny, opisany prostym, zachęcającym do lektury językiem. Dla rozluźnienia czytelnika, co jakiś czas przytaczane są historie wsi, w której mieszkają bohaterowie, propozycje kulinarne.

W swojej książce autorka zwraca uwagę czytelnika na problemy środowiska, homoseksualizmu, uzależnień. Ukazuje skutki zbyt szybkiej oceny sytuacji i drugiego człowieka, daje do przemyślenia kilka istotnych, życiowych kwestii. Co najważniejsze, pokazuje, że każdy człowiek zasługuje na miłość - bez względu na wiek, klasę społeczną, kolor skóry czy swoją przeszłość. Trzeba tylko szukać i dać szansę.

"Przepisy na miłość i zbrodnię" to książka, która ukaże się nakładem Wydawnictwa Otwartego. Swoją premierę będzie miała 20 lipca. Jest pierwszą powieścią Sally Andrew i od razu odniosła wielki sukces.
Wydaje mi się, że przypadnie do gustu również polskim czytelnikom.
Polecam :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo