środa, 13 lipca 2016

Pierwsze urodziny tuż tuż...

Mało tu nas i moich dziewczynek. Czas trochę nadrobić. Może z tymi urodzinami tuż tuż trochę przesadziłam, ale z drugiej strony patrząc ile ma już moja maleńka Tosia, która jeszcze niedawno nie chciała za bardzo kopać po drugiej stronie, jestem przerażona. Autentycznie ;)
Antosia, Antolka, Tosia, Tosiula, Tonia, Anti, Toś, Elfik i tak dalej, kilka dni temu skończyła 7 miesięcy!
Kręci się na wszystkie strony, nie sposób jej przewinąć. Gada, pokazuje swoje humorki. Pełza do tyłu i dookoła siebie, dźwiga się do siadania ale sama stabilnie jeszcze nie siedzi.
Jest drobna - po siostrze ;) 3 tyg temu ważyła 7200 przy 66 cm. W przeciwieństwie do siostry ma już zęba od jakiegoś miesiąca :) dolną lewą jedynkę :)
Tolcia to wybredne dziecię i bardzo mało jedzące, ale kiedy już zgłodnieje, wie o tym cała okolica ;) Poza tym jest niezwykle radosna i zadowolona. Chyba, że trzeba gdzieś jechać to niestety radość znika... Tosia w przeciwieństwie do Emilki nie znosi jazdy samochodem. Najgorzej wracać do domu (przeczuwa?? ;)), ryk jest wtedy niesamowity. Jakoś jednak musi się przyzwyczaić bo kilometrów to w życiu nabije, już będzie miała ok 3 tys za jedyne 4 msc ;)

Tonia reaguje na swoje imię i na siostrę. Cieszy się ogromnie gdy ją widzi, niestety z Emilką na tej płaszczyźnie mamy małe problemy. Emi jest zazdrosna i nie akceptuje siostry. Oczywiście są chwile kiedy bawi się z nią, pocałuje, posiedzi przy małej. Najczęściej jednak krzyczy, szturcha, zdarza się uderzyć czy mocniej ścisnąć, zabrać coś krzyczeć bo to jej zabawka, jej rzeczy a młodsza dotykać nie może. Nie pozwala jej spać bo wiadomo usypia mama, a potem złości się że mama czasu nie ma. Małe dzieci jednak mało rozumieją, a przynajmniej w inny sposób niż nam się wydaje. Walczymy z tym jednak, staram się z nią spędzać jak najwięcej czasu, rozmawiać, uczyć i angażować. Oby się udało.

Jak widzicie mało nas tu. Pochłania nas poszukiwanie domu, wcześniejsze wakacje w Polsce - jadę z dziewczynkami i moja radość nie zna granic :) Poza tym u nas później się ściemnia, dziewczynki chodzą później spać, ok 23/24 a wtedy już naprawdę nie ma sił na nic jak sen...
Ale w wakacje postaram się nadrobić, tym bardziej że zaległości mam wiele.

Do następnego :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo