niedziela, 12 czerwca 2016

Gdy dzieci tak szybko rosną...


Jest! Upragnione 2 kreski na teście, sprawiają, że nasze marzenia powoli się urealniają. Czas płynie na wizytach, zdjęciach, kontrolach, kompletowaniu wyprawki i oczekiwaniu. W końcu nadchodzi ten wielki dzień. Chwila w której stajemy się rodzicami, chwila w której na świecie pojawia się nasz cud. Dziecko - mały człowiek dodający nam codziennej radości, przywracający dziecięce marzenia, istotka pokazująca nam czym jest miłość. Miłość bezwarunkowa.
Tyle czekania, odliczania, a gdy się pojawi nagle przychodzi zły czas, czas który nieubłaganie pędzi i nie pozwala nam wystarczająco cieszyć się wspólnymi chwilami. Dopiero test, dopiero narodziny, a już obiadki, ząbki, pierwsze słowa, kroki... Chciałoby się zatrzymać go na chwilę, przystopować, sprawić by zwolnił, byśmy mogli cieszyć się chwilami, które już nie wrócą...
Niestety to niemożliwe. A nasz mózg ma ograniczoną pamięć i zwyczajnie nie jest w stanie zapamiętać wszystkich szczegółów. Ale żeby piękne chwile nam nie uciekły w pędzie życia, warto je zatrzymać. Jako pamiątkę dla nas i dla naszych dzieci. Kiedyś będzie przyjemnie wspominać siedząc przy kominku, albo w ogródku, a może na zwykłej kanapie w mieszkaniu...
Jak przechowujecie wspomnienia? Ja np mam skrzynie. Ozdobiłam ją sama, w środku mam pamiątki ślubne. Do tej skrzyni dodałam kolejną mniejszą - Emilki i czas przyszedł na pojawienie się Antosiowej. A co w ich skrzynkach? Karty ze szpitala, opaska na rączki, pierwszy kosmyk, kartka ze śmiesznymi słówkami, z datami pojawiania pierwszych ząbków i co ważniejszych wydarzeń, kilka pierwszych rzeczy żeby zobaczyły jakie były maleńkie.
Ostatnio znalazłam jeszcze jeden sposób na zachowanie wspomnień... O jego wyjątkową oprawę dba mała firma twojazszywka.pl która zajmuje się tworzeniem pięknych, ręcznie szytych pamiątek -poduszek, kołderek i jedynych, niepowtarzalnych pluszaków!
Dlaczego są takie niepowtarzalne? Każdy pluszak jest jedyny w swoim rodzaju i nie do podrobienia. Zrobiony jest bowiem z ubranek, z których wyrosły nasze dzieci. Tak :) Świetny pomysł prawda?
Na czym polega ten sposób zachowania wspomnień? Kiedy nasze maleństwo rośnie i nie jest już maluszkiem, mamy pełno za małych ubranek, które najczęściej wyrzucamy lub oddajemy. Kilka z nich warto jednak zostawić. Bierzemy kilka sztuk czystych ciuszków (najczęściej 3-4), wybieramy na stronie twojazszywka.pl pluszaka jakiego chcemy (małpka, kaczka, hipopotam, w planach miś) i wysyłamy na adres firmy. A tam z naszych rzeczy powstaje wyjątkowa zabawka.
Za kilka lat, kiedy nasze dziecko będzie miało 18 lat, a może więcej i samo będzie przygotowywać się do roli mamy czy taty, możemy wspomnieć, pokazać misia, powiedzieć że jest wyjątkowy bo stworzony z pierwszych rzeczy jakie nasze duże już maleństwo kiedyś nosiło. Niezapomniana i wzruszająca chwila. Ja sama mam pluszaka, który był moim ulubionym gdy byłam mała, w tej chwili przekazałam go Emilce, czyli jak łatwo policzyć zabawka jest z nami... xx lat :P
Na stronie twojazszywka.pl możemy sprawić komuś bliskiemu prezent, kupując "Prezent upominkowy pluszak". Taki właśnie dostały moje dziewczyny :)
W środku znajdujemy zaadresowaną opłaconą, zwrotną kopertę, informacje o firmie i instrukcje wysyłki rzeczy.
A później pozostaje nam buszować w poszukiwaniu tych wyjątkowych. Mnie poszło to nawet łatwo, aczkolwiek ciężej znaleźć zdjęcia dziewczyn w tych ubrankach, zwłaszcza te sprzed 5 lat ;)
Oto rzeczy na pluszaka Emilki i Antosi.

A tak prezentowały się one na moich dziewczynkach :)

Teraz czekamy na cuda jakie z nich powstaną i już się nie mogę doczekać aż wrócą, aż przyjdzie chwila gdy powiem im, że to z ich ubranek - aczkolwiek ta chwila to jeszcze musi kilka lat poczekać ;)
Jak tylko nasze pamiątkowe zwierzątka wrócą, pochwalimy się efektem końcowym. Póki co, nie zdradzę Wam nawet co wybrałyśmy ;)
Czekając na nie, zapraszam na stronę twojazszywka.pl, oglądajcie, planujecie, zamawiajcie i twórzcie wspólnie Wasze wspomnienia :)

3 komentarze:

  1. Rewelacyjny pomysł! Jejku pierwszy raz o czymś takim słyszę. Szkoda, że pozbyłam się już najmniejszych ubranek po moich chłopcach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ale teraz doczytałam, że to mogą być każde ubranka :) Hi hi :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo