poniedziałek, 16 maja 2016

Domowe KTG - pamiątka na całe życie :)


Każda przyszła mama wie, czym jest badanie KTG. Wykonywane w ostatnich tygodniach ciąży w szpitalu lub gabinecie lekarskim, ma na celu kontrolowanie dobrostanu płodu (tzn. czy dzidziuś dobrze się czuje), ewentualnych skurczy świadczących o rozpoczętej akcji porodowej (a także już podczas porodu), sprawdza reakcję maleństwa na skurcze.
Czasem ciężko jest dotrzeć na badanie, zwłaszcza gdy jest się na końcówce, są też mamy, które stresują się czekając na kolejne podsłuchiwanie serduszka swojego maleństwa. Z pomocą obu grupom mam, przychodzi firma Imed i ich wynalazek TeleKTG.
TeleKTG to przenośny aparat do monitorowania pracy serca dziecka i czynności skurczowych macicy w zaciszu własnego domu. W porach dogodnych dla przyszłej mamy.
Jego obsługa jest niezwykle prosta. Przed pierwszym badaniem przechodzimy szybkie szkolenie na skype lub telefonie, otrzymujemy również instrukcję obsługi na mail. Gdy mamy ok. 30 minut spokoju, lub też coś nas niepokoi, do brzuszka przyczepiamy 2 głowice we wskazanych miejscach i włączamy urządzenie. Przez ok. 30 minut mierzy siłę skurczy, bicie serca maleństwa, które my również słyszymy, natomiast zadaniem mamy - podobnie jak na zwykłym KTG - jest zaznaczanie ruchów dziecka.
Po skończonym badaniu, wysyłamy je bezpośrednio z urządzenia do dyżurki lekarskiej. Nie mówiłam wcześniej, ale nad naszym bezpieczeństwem czuwa wykwalifikowany personel. Przesył badania odbywa się poprzez połączenie urządzenia z WiFi.
Gdy wynik jest prawidłowy, otrzymujemy taką informację sms. Może się również zdarzyć, że badanie zostało w jakiś sposób zaburzone, wtedy telefonicznie dostajemy polecenie powtórzenia badania. W momencie nieprawidłowości, dyżurny lekarz wysyła nas z wynikiem mobilnego KTG do lekarza ginekologa, lub szpitala.

Ja tak naprawdę nie miałam możliwości dokładnego przetestowania tego urządzenia. Przyszło do mnie w piątek, przez weekend dla własnego spokoju słuchałam serduszka Tosi, która jak zwykle była mało aktywna. Nagrałam sobie fragment badania, co jest cudowną pamiątką dla mnie, ale i dla niej. W poniedziałek miałam mały problem ze znalezieniem serducha, biło jakby bardzo daleko, skurcze słabe. Na szczęście badanie wyszło prawidłowo. Nie wykryło akcji porodowej, a Tosia urodziła się 5 godzin później ;)
video
Mimo braku dłuższych testów uważam, że TeleKTG to fajne urządzenie, na pewno bardzo pomocne przyszłym rodzicom i miło, że ktoś pomyślał o mamach i ich wygodzie w ten sposób.
Polecam wypróbować. Poczucie bezpieczeństwa jest bardzo ważne, a dodatkowo jaka wspaniała pamiątka - najpiękniejsza muzyka świata :)
Wszelkie informacje dotyczące wypożyczenia urządzenia i jego działania, znajdziecie TU.

Dziękuję firmom Imed i Medicanet za umożliwienie poznania urządzenia i zarejestrowania jednej z najpiękniejszych pamiątek :)

6 komentarzy:

  1. O masz- ja nie miałam pojęcia, że takie sprzęty istnieją. Człowiek uczy się jednak przez całe życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no widzisz? Zapisz, będzie jak znalazł w przyszłości :)

      Usuń
  2. Czaderskie ;) Aż żal, że już nie przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nie zdążyłam wcześniej napisać ;)

      Usuń
  3. Ja bym nie mogła mieć, świrowałabym za każdą słabszą aktywnością i non stop używała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przynajmniej byś słyszała, że bije. Ja tak robiłam :)

      Usuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo