poniedziałek, 30 listopada 2015

O wojnie raz jeszcze... Recenzja

II Wojna Światowa. Warszawa. Zamek Królewski zniszczony w wyniku bombardowania przez hitlerowców, ograbiony ze wszystkich pamiątek i skarbów.
Duży, ciężki, drewniany aparat fotograficzny, szklane i niezwykle delikatne klisze wielkości zeszytu, ciężki, nieporęczny statyw.

Do wykonania jest misja - trudna i niebezpieczna ze względu na bliską obecność okupanta i pilnie strzeżone tajemnice. Należy wykonać zdjęcia - dokumentacje zniszczeń, zbliżyć się do nich maksymalnie.
Decyduje się na to tylko jeden śmiałek. Młody chłopak, patriota, mocno wierzący w rychłe wyzwolenie swojego kraju - Staszek. Zdjęcia, które udało mu się wtedy wykonać, przetrwały po dzień dzisiejszy. Przechowywane są w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Ich prawdziwy autor pozostaje nieznany.
Źródło www.google.pl

Maria Szypowska w książce "Szklane tarcze" przedstawia piękny, realny obraz ówczesnego pokolenia. Ich postawy moralne, wiarę i walkę o lepszy los.

Zamek Królewski w 1939 roku zamienił się w ruinę. Chłopak - fotograf - wiedział, że ma tylko jedną szansę na wykonanie każdego zdjęcia. Robiąc je, słyszał serie z pistoletów maszynowych, zdawał sobie sprawę z zamieszania na ulicach stolicy. To trudne i niebezpieczne zadanie, pozostawiło w nim wiele wzruszających wspomnień.
Odwaga i waleczność. Patriotyzm i ryzyko. Niebezpieczeństwo i pasja. Te wszystkie uczucia odnajdziemy w książce, która ukazuje atmosferę wojny i ducha walki młodego pokolenia, ludzi, którzy z zadziwiającą odwagą, codziennie stawiali czoła śmiertelnym niebezpieczeństwom.
Uczy pokory i hartu ducha. Każe docenić wolność, pokój i swobodę, w których przyszło nam żyć.

Dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka za przesłany egzemplarz recenzencki.

2 komentarze:

  1. Uwielbiam tematykę II WŚ. Bardzo chętnie przeczytałabym tę książkę!

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo