poniedziałek, 23 listopada 2015

O pięknej przyjaźni i...

Czytanie to moje hobby, to coś co uwielbiam robić w wolnym czasie, przy czym się odprężam, zapominam o strachach i problemach. Bardzo się cieszę, że udało mi się zarazić miłością do książek Emi. Uwielbia słuchać, a każdą nową książkę wita... wąchaniem i słowami "Patrz mamo jak pachnie" :)

Dziś mam dla Was dwie różne książki od Wydawnictwa Mila. Wcześniej go nie znałam, ale już wiem, że nasza biblioteczka powiększy się jeszcze o pozycje wydane jego nakładem.

"Miotła i ptak" to bardzo optymistyczna bajka o niezwykłej przyjaźni, jaka połączyła tytułowych bohaterów. Jej autorką jest znana wszystkim Wanda Chotomska. W środku znajdziemy dużo prawdziwych uczuć i spostrzeżeń, np. te dotyczące różnicy między życiem na wsi - blisko przyrody i świeżego powietrza, a miastem pełnym smutnych, wybetonowanych miejsc; humorystycznych dialogów, np. z miotłą, szczotką kominiarską czy odkurzaczem, kończąc na optymistycznym zakończeniu, gdy miotła rozkwita :)

To bajka o tym, że marzenia się spełniają i wszyscy (ludzie jak i rzeczy) zasługują na drugą szansę. Książeczka jest mała i poręczna, z wygodną do czytania, wyraźną czcionką, oraz ciekawymi ilustracjami autorstwa Elżbiety Krygowskiej-Butlewskiej. Kredowy papier i opowieść zamknięta w twardej oprawie, powinna przypaść do gustu każdemu. Ja szczególnie dziękuję za radość córy, z powodu imiennej dedykacji od autorki ilustracji, Pani Elżbiety.

Kolejną książką jaką otrzymałyśmy jest "Opowieść" autorstwa Joanny Papuzińskiej. Książka wpisana została na listę Skarbów Muzeum Książki Dziecięcej. O czym opowiada? O dziecięcych strachach, myślach i przeżyciach. W środku znajdziemy krótkie, wierszowane historie, opatrzone licznymi ilustracjami.

Na moim blogu zdarza się tak, że wystawiam nie zawsze przychylne opinie i recenzje. Niestety tak będzie i tym razem. "Opowieść" absolutnie do mnie nie przemawia. Rozumiem, że z dzieckiem należy poruszać wszystkie tematy, że trzeba oswajać dziecięce strachy. Ale nie w ten sposób.
Mało treści, opowieści o rozwalaniu łba smokowi, a do tego ciemne, przytłaczające i dosyć straszne ilustracje.

Niektóre z historii zawartych w książce powstały ponad 30 lat temu. Już wtedy wzbudziły protesty rodziców, a także zyskały miano dziecięcego horroru. Czasy się zmieniły, ale moje podejście jako matki jest podobne do tych z 1984 roku.

Nie polecę tej pozycji, nie dla maluchów. Widziałam przerażenie w oczach mojej córki podczas czytania opowieści o smoku, czy czarnej jamie.

Dziękuję Wydawnictwu Mila za przekazane egzemplarze recenzenckie.

3 komentarze:

  1. Pierwsza książka wygląda bardzo interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam Opowieści, ale może się bardziej nada dla starszych dzieci w wieku szkolnym czy nawet jeszcze późniejszym. Ja zawsze przed czytaniem książki z Martynką sama ją przeglądam, żeby właśnie nie było sytuacji że będzie się bała ;)) I chyba tylko jedna na razie się taka zdarzyła u nas za straszna jak dla niej, więc od razu powędrowała do pudła z książkami na za kilka lat

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście książeczka wygląda pięknie, ja mojemu synkowi z chęcią przeczytam, bo on i tak jeszcze nie rozumie, ma dopiero 6-miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo