środa, 25 listopada 2015

Moja mała opiekunka :)

Mam w domu taką małą istotkę, dla której zrobiłabym wszystko. Najwspanialsze jest to, że pomimo iż jest jeszcze malutkim dzieckiem, mogę liczyć na jej pomoc, zrozumienie i wsparcie.

E: "Mamo, nie mogę Ci tego dać, bo przecież skoczy Ci cukier"

E: "Mamuś masz kawałek jajka niespodzianki"
J: "Nie kochanie, dziękuję, ale nie mogę"
E: "Mamuś, ale to mało. Nie skoczy Ci cukier"

Po godzinie od pochłonięcia kawałeczka (czasem tak ciężko się powstrzymać :P)

E: "Mierzyłaś? I co, nie skoczył Ci?"

Tak wyglądają nasze codzienne cukrzycowe rozmowy ;) Emi zostanie ekspertką w dziedzinie diety i cukrzycy ;)
Innym razem, po wspólnym i dość obfitym obiedzie...

E: "Chodź mamuniu, pójdziemy na spacer to spalisz cukier"

Poszłyśmy, ale po drodze zrobiło mi się duszno, częsty objaw kiedyś.

E: "Duszno Ci? Daj rączkę, chodź wracamy"

Tak wszystko doskonale rozumie i nie ma żalu, że nie łazimy tyle co kiedyś.
Pewnego wieczoru siedzimy, Misia chwyta mnie za bluzkę...

E: "Odsłoń bańdzioszek. Tosia plumka? Hej! Tosia! Siostra! Poruszaj się"

Mówi klepiąc brzuch. Po chwili przytula się do niego, całuje i słyszę...

E: "Wiesz mamusiu, jak się urodzi Tosia, to ja będę Ci pomagać. Będę ją karmić, lulać, bawić i będę jej zmieniać pieluchy"
J: "Naprawdę? Dziękuję Myszko. A co ja będę miała wtedy robić?"
E: "Ty będziesz siedzieć i odpoczywać. I wyrzucać pieluchy. Te z kupą" :D

Najnowsza sytuacja...

E: "Mamunia moja! Chodź, zaprowadzę Cię na górę, bo Ty już swoich nóg nie widzisz. I schodów. Daj rączkę"

Prowadzi mnie powoli po schodach do pokoju...

E: "Połóż się. Jak będziesz chciała zejść, to wołaj. Pomogę Ci. Zamknąć drzwi?"

Za 5 minut wraca ;)

E: "Odpoczęłaś? Chodź, daj rączkę i pomogę Ci zejść na dół. Wezmę książkę, to sobie poczytasz"

Czy ja nie jestem szczęściarą?? :))

9 komentarzy:

  1. Wspaniała!! Całować i chrupać. Moje też bardzo się o mnie troszczyły i pomagały w trzeciej ciąży. I po urodzeniu Lili wciąż pomagają - to nie były puste słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Tak więc i ja mogę mieć nadzieję na jakąś pomoc ;) Zobaczymy haha

      Usuń
  2. Ale ona musi być rozkoszna. Zazdroszczę dzieciom tej zawartości słodyczy w sobie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jest :) Ja również i fajnie, gdyby z wiekiem całkiem się tej słodyczy nie wyzbywały ;)

      Usuń
  3. Wzruszające, dzieci mają w sobie tyle wrażliwości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale słodko :) Super mieć taką małą opiekunkę :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo