środa, 7 października 2015

"Opactwo świętego grzechu" - recenzja przedpremierowa

Jakiś czas temu, miałam okazję po raz trzeci przeczytać książkę autorstwa Sue Monk Kidd. Po raz kolejny pisarka na miejsce wydarzeń swojej książki, wybrała Karolinę Południową.

Na małej wysepce Egret, mieści się zabytkowy klasztor Benedyktynów, na który miejscowi mówią Opactwo Świętego Grzechu. W pobliżu tego klasztoru wychowała się bohaterka książki - Jessie Sullivan. Mieszkała z rodzicami i bratem, a jej matka była klasztorną kucharką.
Znudzona swoim poukładanym życiem i kochającym mężem, Jessie powraca na wyspę, by zaopiekować się okaleczoną matką, odnaleźć swoje miejsce na ziemi i rozwikłać zagadkę śmierci ojca. Podczas pobytu uda jej się pogodzić z tragiczną śmiercią sprzed kilkudziesięciu laty, oswoić dziecięce demony i odnaleźć siebie na nowo. Przy okazji poszukiwania samej siebie, praktycznie zniszczy swoje piękne, wieloletnie małżeństwo.
Czy uda jej się wszystko naprawić? Czy wróci do dawnego życia, a mąż Hugh jej wybaczy?

www.google.pl
Po raz kolejny w swojej książce Sue Monk Kidd porusza temat dziecięcej traumy, spowodowanej śmiercią rodzica, o którą oczywiście obwinia się tych, którzy najbardziej cierpią z powodu straty. Jest to jednak pierwsza książka tej autorki, która nieprzypadła mi do gustu, a czytało mi się ją wyjątkowo ciężko.
Jest opowieścią o miłości, zagubieniu, o zrozumieniu drugiej osoby. W opowiadanej historii przewija się wątek zdrady, romansu z klasztornym mnichem, nie mogłam się jednak dopatrzeć pięknej miłości i cudownych relacji łączących dwoje dorosłych osób.
W moim odczuciu autorka bardziej skupiła się na cielesności, oczekiwaniu na spotkanie. Brakowało mi również rozwinięcia tematu problemów matki głównej bohaterki, opisów pięknej kobiecej przyjaźni, która przetrwała wiele lat i wiele problemów. Taka relacja to ogromne szczęście, podobnie jak tacy otaczający nas ludzie.

Książka "Opactwo świętego grzechu" autorstwa Sue Monk Kidd, swoją premierę będzie miała jutro - 8.10. Może akurat Wam się spodoba :)

Dziękuję Wydawnictwu Literackiemu za egzemplarz recenzencki.

2 komentarze:

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo