piątek, 9 października 2015

Marzenie o domu...

Kiedy byłam młodsza, właściwie to jeszcze za czasów panieństwa, lubiłam snuć marzenia o własnym kącie. Wtedy nie miało dla mnie większego znaczenia czy będzie to dom, czy maleńkie mieszkanie.

Sytuacja po ślubie i narodzinach Em, zmusiła nas do szybkiego poszukiwania własnego kąta - wcześniej "mieliśmy" dół domu u teściów. Na szybko kupowane mieszkanie w miejscowości za którą nigdy nie przepadałam, obietnice byłych lokatorów, które okazały się fałszywe. Niby mamy własne M, ale to nie to o czym marzę. Choć nie ukrywam, że jest bez porównania lepiej niż z teściami ;)

Moim marzeniem jednak od zawsze był dom i do tego będę dążyć, może kiedyś się spełni :)
Dom drewniany, z bali, z podbudówką z kamienia. Taki w stylu podhalańskim. Cudowne drzwi i okna, piękne podłogi - jak, np te http://www.prodexpol.pl/ czy wyjątkowe wyposażenie. Idealnie gdyby część z tych rzeczy była w pięknych, góralskich ornamentach. Marzy mi się również drewniany taras, taki odkryty. I drugi, ale zamknięty, z wkomponowaną w niego oranżerią. Widok na góry, cisza, spokój. Ideałem byłaby jeszcze malutka stajnia, a w niej chociaż 3 konie ;)
Zdjęcie znalezione w sieci
Od wakacji w Belgii mam jeszcze jeden typ domków, które mnie zachwycają :) Nie wiem czy są one typowym belgijskim budownictwem czy nie, ale takie widywałam najczęściej. Z kamienia, ewentualnie cegieł w odcieniach rudym i szarym. Parterowe, z pięknymi ogródkami. Każde okna posiadają cudowne, drewniane okiennice, najczęściej białe lub ciemno brązowe. W środku ogromny, jasny salon z kominkiem. Skąd o tym wiem? Belgowie nie zakładają firanek :) Oni czują się swobodnie, ale wiedzą też, że nikt im w okno nie zaglądnie.
Zdjęcie znalezione w sieci
A Wam, co się marzy? :)

14 komentarzy:

  1. Mi się marzy większy dom ;)) Aczkolwiek nie mam co narzekać, bo mamy swój własny, może nie do końca wymarzony bo to nie my go budowaliśmy, ale jest. No i jako że nie będziemy się stąd wyprowadzać, a przynajmniej nic takiego nie planujemy, to liczymy że kiedyś uda się go rozbudować, tak ze dwa-trzy pokoje jeszcze by się przydały i by było perfekcyjnie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki żeby się udało :) Swój dom to fajna sprawa, dużo fajniejsza niż mieszkanie w bloku :)

      Usuń
  2. Kiedyś, jeszcze na studiach, kompletnie nie miałam potrzeby posiadania własnego mieszkania. Myślałam sobie, przecież mam mieszkanie, w akademiku ;) Teraz marzę o domu. Za miastem. Domu pasywnym, z eko-rozwiązaniami. I staram się zmienić to marzenie w cel. Jeszcze tylko muszę zostać sławną i bogatą blogerką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak haha :) Celebrytą być, to będzie się miało wszystko hihi ;)

      Usuń
  3. W czerwcu zakończyliśmy remont naszego mieszkania i na razie jest nam tu super. Marzenie o domu narazie odkładamy za parę lat. Napewno się spełni, nie ma innej opcji. Tobie też! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Marzy mi się dom, ale koniecznie w miejscu, w którym teraz mieszkamy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że mieszkasz w miejscu, w którym się dobrze czujesz :) Jakbym mieszkała gdzieś w górach, albo przynajmniej tam skąd pochodzi mój mąż, to też bym się nie chciała wynosić ;)

      Usuń
  5. Też marzę o swoim domku z ogrodem, w jakiejś spokojnej mieścinie w UK :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planujesz na dłużej w UK zabawić?? :)

      Usuń
  6. Po przemierzeniu setek kilometrów dróżek w belgijskich wsiach stwierdzam, że jakby mi ktoś powiedział, że mogę sobie dziś wybrać jeden dom, który dostanę w prezencie to chyba jednak została bym tam gdzie jestem na tym wynajmowanym, bo co najmniej 1/3 domów budzi wręcz mój zachwyt, jeden fajniejszy od drugiego i jak tu wybrać jeden? Oślina pośród jadła z głodu padła.... Domu na własność raczej nigdy nie kupimy, marne na to szanse w każdym razie, dlatego pozwolę sobie marzyć (bo marzenia są za darmo) o jednym takim starym zamczysku, które stoi nie daleko na dziś dzień puste. Nie jest to prawdziwy zamek, ale stare szare murowane (chyba z kamienia) dość okazałe domiszcze ze spiczastymi wieżami, półokrągłymi oknami. Wygląda jak zamek czarnoksiężnika w każdym razie - piękny po prostu. Umeblowałabym to zabytkowymi meblami, ale dołożyłabym wszelakich nowoczesnych wygód, bajerów, elektroniki etc, żeby było ciepło, pięknie ale wyglądało po staremu. Jak kiedyś zacznę grać w lotto i przypadkiem wygram to se go kupię na pewno :-) Póki co jestem więcej niż zadowolona z tego, w którym mieszkamy... gdyby tylko ta przyjemność nie kosztowała 1000euro co miesiąc... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) Pięknych domków tam masa, mnie zachwycał każdy praktycznie :P Ale tam też każdy bardzo dba o swoje i o otoczenie, a nie ma nikogo kto by im zniszczył jego pracę. Ten domek co mówisz to bym chciała zobaczyć :P Prawdziwe zamczysko :)
      1000euro za dom?? To chyba spoko, my szukamy mieszkania i ceny zwykle są ok 700-1000 euro

      Usuń
  7. Marzenia się spełniają trzeba tylko nad nimi pracować :) Ja też kiedyś marzyłam o domu i o tym aby moje córeczki miały właśnie pokoje i mam. TO świetne uczucie jak marzenia stają się realne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najfajniej jak marzenia się spełniają - racja :) Liczę, że kiedyś moje też się ziszczą :)

      Usuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo