piątek, 4 września 2015

Chcę się czuć bezpiecznie...

Nie będę skandować haseł typu "Polska dla Polaków". Wcale tak nie uważam, zwłaszcza, że w naszym kraju mieszają się różne narody i różne kultury, zwłaszcza, że być może i ja kiedyś nie będę u siebie, jednocześnie będąc na swoim. Ale jestem przeciwna temu co mam wrażenie zbliża się do nas wielkimi krokami...

Nie lubię poruszać takich tematów. Nie jestem w nich jakąś specjalistką, nie umiem powstrzymać emocji w rozmowie i bronić swojego zdania. Ale tym razem muszę gdzieś to z siebie wyrzucić. Patrzę, słucham i jestem tym wszystkim coraz bardziej przerażona...

Jest mi żal tych wszystkich ludzi. Żal, bo nikt nie powinien doświadczać takich krzywd, tracić swojego domu, swojego miejsca na ziemi. Dzieci nie powinny żyć w ciągłym strachu, rodzice w obawie o życie swoich pociech. Zdawałoby się, że żyjemy w na tyle cywilizowanym świecie, doświadczonym już niejedną wojną, że każdy powinien myśleć, być odpowiedzialny za siebie i innych, za własne decyzje i powinien starać się zapobiec najgorszemu. Naprawdę nikt na to nie zasłużył...
Okropnie mi przykro na widok zdjęcia jakie ostatnio obiegły media... Nawet nie chcę sobie wyobrażać co czuje ojciec tego chłopca. Ale równocześnie tak myślę... Codziennie ginie tyle dzieci. Czy to z rąk najbliższych, czy całkiem obcych ludzi. Tyle dzieci doświadcza krzywd i jakoś nie ma medialnej, światowej burzy na ten temat... Ja wiem, że tu inna sytuacja, bo jednak giną tysiące ludzi, którzy chcą dostać się do lepszego świata...

Osobiście jestem przeciwna przyjęciu uchodźców w naszym kraju... Dlaczego?? Bo najzwyczajniej w świecie się ich boję i boję się o życie moich dzieci. Wiem, że nie wolno wsadzać wszystkich do jednego wora, ale jednak ich religia jest jaka jest i mówiąc szczerze, nigdy nie wiemy czy ratowany przez nas człowiek, nie okaże się wysłannikiem najgorszego. Czy nie zapoczątkuje czegoś, czego będziemy okropnie żałować, a jednocześnie nie będziemy potrafili sobie z tym poradzić. Przykro mi, że to mówię, ale niestety takie są realia...
Kolejna sprawa. Jak patrzę, to są zdrowi i silni mężczyźni, zdrowe i silne kobiety. Czemu nie postarają się o legalną pracę i zatrudnienie?? Czemu na początku starają się o azyl i życie na koszt państwa?? A z drugiej strony... Ciężko z pracą dla naszych, przyjmując 10 tys obcych ludzi, załatwiając im pracę, tracimy stanowiska dla osób, którym ta praca powinna się bardziej należeć. Pracodawcy znajdą sobie tańszych pracowników, bo zarobki w naszych krajach się różnią i to co dla nas jest powiedzmy pensją głodową, dla nich może być fortuną...

Denerwuje mnie również postawa roszczeniowa uchodźców (nie lubię tego słowa). Nie sprawiają wrażenia osób pokojowo nastawionych, chętnych do współpracy, potrzebujących pomocy. A przynajmniej nie wszyscy. W większości to agresywnie nastawieni ludzie, wysuwający żądania, bo im się należy i już. A z drugiej strony odmawiający najmniejszej pomocy. Dlaczego nie chcą się rejestrować i legalnie przekraczać granic?? Dlaczego wyrzucają wodę i jedzenie, które dostają?? Czy naprawdę niczego im nie brakuje?? Czy kochający ojciec i mąż, chcący ratować swoją rodzinę, rzuca swoją żoną z maleńkim dzieckiem po torach?? Nie...

To wszystko co się dzieje, to dla mnie szok i dramat. Zdarzenia w które ciężko uwierzyć, że mają miejsce tuż obok, że są coraz bliżej i wkrótce dotyczyć będą też nas. Nie chciałabym się znaleźć na ich miejscu. Z jednej strony chciałabym żeby dostali jakąś pomoc i wsparcie, z drugiej strony gdy patrzę na ich postawę, mam ochotę żeby każdy kraj trzymał się od nich z daleka...
Jeśli nic się nie zmieni, cała Europa będzie drugim wschodem, drugą Syrią, Afryką. Tylu jest tych ludzi, cała masa. A co z nami??

10 komentarzy:

  1. Też się obawiam. Obawiam się najbardziej tego, że ci którzy zostali we własnym kraju, którzy wszczęli te wojny będą się mścić, szukać swoich aby zabić, że ucierpią na tym niewinni ludzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, albo, że to jest to, co zapowiadali jakiś czas temu. Zasiedlą Europę, wprowadzą swoje zasady, religię, władzę. Jako kobieta i mama 2 córek, nie wyobrażam sobie takie życia, bycia nikim... :(

      Usuń
  2. To zachowanie tych uchodźców jest w tym wszystkim najgorsze i właśnie przez to coraz bardziej zaczynam się bać. Sytuacja z Węgier przeraża... A najgorsze, że duża grupa ich podobno wyruszyła na piechotę do tej Austrii. Setki uchodźców idą autostradą! Normalny człowiek dostałby mandat za poruszanie się tego typu drogą, a im wolno? Bo co, są uchodźcami? Stwarzają zagrożenie w ruchu drogowym i powinni zostać natychmiast zatrzymani. A nie się jeszcze awanturować gdy węgrzy chcą im pomóc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im wszystko wolno. Wolno im wywalać jedzenie, iść środkiem drogi, wyciągnąć za włosy kobietę z samochodu i skopać, a na koniec dostaną jeszcze 3-7 tys euro. To tylko Tobie nic nie wolno, masz zero wsparcia, a za byle co Cię ścigają, karzą itp :/

      Usuń
  3. W Polsce jest stosunkowo mało obcokrajowców w porównaniu choćby z Belgią i wydawać by się mogło, że w takiej Belgii to ludziom nie powinno robić różnicy - tam tysiąc imigrantów w te czy we wte. Jednak mój mówi, że jego koledzy na hasło "uchodźcy" dostają białej gorączki. Mówią, że to zdjęcia utopionego dziecka to czysta manipulacja, bo Belgowie - zwykli ludzie - też nie chcą tej hołoty tutaj. Tak - to jest hołota, dziki naród. Jestem tolerancyjna, mam nawet dobrych znajomych wśród Arabów itp, ale wśród tych już ucywilizowanych. Wiem, jak zachowują się nowoprzybyli ludzie z Afryki. Wystarczy przypomnieć sobie, że moje dzieci dostawały przez 2 miesiące od takich małych gnojów systematyczny wpier... w szkole, że matki tych dzieci mało mi nie rozdeptały 2letniego syna, bo ta cholerna dzicz nie potrafi się zachowywać w cywilizowany sposób. Szkoła do której chodziły była belgijska, miała belgijski regulamin i belgijskich nauczycieli, ale ci ostatni mimo najszczerszych chęci nie byli w stanie sobie poradzić. Oni lali dzieci po dupach, targali za włosy (tak, europejskie metody w tych przypadkach zawodzą, bo dzieci z Afryki wychowywane są wg innych zasad). Trzeba też wiedzieć, że w tej kulturze kobiety i dzieci są kimś mało ważnym. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby to małe martwe dziecko ze zdjęć z tv zostało wywalone przez jakiegoś faceta z łodzi. Dla nas Europejczyków może sie to wydawać niedorzeczne, ale to jest inna kultura, tam dziecko nie jest takie ważne jak u nas, tam dziecka i kobiety może facet używać do osiągnięcia jakiegoś celu. Mieszkając w Belgii już trochę zapoznałam się z nimi. Kobiety są bardzo często systematycznie lane i nie jest to uważane za patologię. O zajęcie miejsc pracy to bym się akurat nie obawiała - oni nie garną się jakoś specjalnie do roboty. Choć są wyjątki, ale te wyjątki to właśnie ci porządni ludzie, tylko pytanie - ilu takich porządnych przyjedzie do Europy? Po tym, co się dzieje w innych krajach wnioskuję, że raczej niewiele albo i wcale. Jeśli by tu chodziło o grupę załóżmy 100- czy nawet 1000-osobową składającą się z kobiet i dzieci to pal licho, ale kilkadziesiąt tysięcy ludzi, z czego połowa to młode chłopy? W tym miejscu bardzo niecenzuralne słowa mi się nasuwają opisujące stan psychiczny pomysłodawców tej chorei idei. Z tego nic dobrego raczej dla Europy nie wyniknie. Osobiście nawet wolę sobie nie wyobrażać tych dzikich dzieci w polskich szkołach, tych dzikich chłopów, którzy kobiety traktują jak przedmioty, na polskich ulicach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle Madzia trafiłaś w sedno. Tego się boję. Boję się, że to wszystko dotrze do nas, albo jeszcze gorzej, że przeniosę się do Belgii i wtedy zaczną spełniać swoje groźby. Mój mąż za to nic niepokojącego nie widzi. Jest ok, Belgowie zachowują się normalnie, nic się nie dzieje...

      Usuń
  4. Masz rację, chcą azylu, zachowują się agresywnie, a powinni być raczej ugodowi by dostać pracę, chodź tymczasową by zarobić trochę pieniędzy i mieć za co żyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Ale z drugiej strony po co?? Skoro wszyscy lezą do Niemiec, bo Niemcy przyjmą każdego i jeszcze dadzą im super kasę! Wydawałoby się, że będę w pierwszym, lepszym bezpiecznym kraju, a tu...

      Usuń
  5. Ja powiem szczerze, że już nie mam pojęcia co o tym wszystkim myśleć...boję się tak jak większość ludzi...

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo