sobota, 11 lipca 2015

STOP - nie oceniaj zbyt szybko!

Jesteśmy takim społeczeństwem, które uwielbia szybko oceniać drugiego człowieka. Zwłaszcza robią to kobiety. Czemu? Nie wiem. Oceniamy po wyglądzie, słowie pisanym, zakupionych rzeczach, po wszystkim dosłownie. Mówimy coś pod wpływem chwili, emocji, a co najgorsze, nie potrafimy (a może nie chcemy) czytać ze zrozumieniem...

Przyznaję się otwarcie, że sama mam problem z emocjami. Zwłaszcza takimi, które atakują co jakiś czas z sieci. Zdarzało mi się odpowiedzieć zbyt emocjonalnie i albo zaczynał się ostry i brutalny atak ze strony autora i jego świty, albo ja przepraszałam gdy ochłonęłam. Emocje to nie jest dobry doradca. Ostatnio staram się tego unikać. Unikać odzywania się na tematy które bolą, które są pisane w sposób oceniający wszystkich jednakowo. I choć emocje buzują, milczę. Wyłączam komputer. Sama niewiele zrobię, a przecież matki wiedzą najlepiej, przecież one potrafią zagryźć.

Matki drogie - sama jestem matką, więc nie obrażajcie się za powyższe stwierdzenie. Same wiecie jak to wygląda, pewnie spotkałyście taką kobietę, dziewczynę, będącą nieraz matką wirtualną i nie wiadomo co z nią począć... Unikam więc tematów drażliwych, oceniających, modnych w internecie, co to nagle 100 blogów o tym pisze - nuda z jednej strony, z drugiej... sama nie wiem co. Rozprawki o karmieniu, pieluchowaniu, noszeniu, szczepieniu, leczeniu, kolczykowaniu, tatuowaniu itp. itd.

W ostatnim poście prosiłam Was o opinię na temat wózka. Zaznaczyłam:
1. Dlaczego akurat takie wózki i na czym mi zależy.
2. Że ceny są z kosmosu niestety, ale podaję za nowe wózki, sama chcę poszukać używanego - bo można!
3. Poprosiłam aby wypowiedziały się osoby, które mają, korzystają, widziały dany model. Prosiłam by NIE oceniać mojego wyboru, ceny i wypowiadać się dla samego powiedzenia złośliwości, hejtu itp.

Ogromne dzięki za odzew! Na fb, na ig, tutaj i masa wiadomości prywatnych i maili...

Właśnie po tych ostatnich nasuwa mi się pytanie. Czy potraficie drogie kobiety czytać ze zrozumieniem?? Czy w ogóle czytacie co pisałam, czy po prostu wpadacie, szybki rzut oka na ceny i dawaj! Bo co?? Zazdrość?? Nie, nie sądzę... Co w takim razie??

1. Wiem, że są wózki za 500 zł. Sama taki miałam - część o tym wie. Ale kurka pisałam na czym mi zależy - wózek za 500 zł tego nie ma. Niestety.
2. Wiem, że są wózki za 500 zł (znowu). Ale czy ja muszę mieć taki wózek, skoro Ty go masz?? Tobie podoba się co innego, mnie co innego.
3. Nie jestem zdania, że najlepsze jest nowe. Lubię wyszukiwać rzeczy używane, które są w super stanie i sporo tańsze. Po co przepłacać?
4. NIGDZIE i NIGDY nie napisałam, że drogie = lepsze! Więc proszę nie wciskać mi w usta takich słów, które ode mnie nigdy nie padły.

Zdaję sobie sprawę, że część poczuje się oburzona i być może wyrazi to dobitnie tu lub w @. Ale wiem również, że będzie to ta część, która tekstu nie przeczyta, a jeśli poświęci kilka chwil na zapoznanie z nim, to go nie zrozumie.
Przepraszam, że czytać to będą osoby które rozumieją o co chodzi, ale mam dość tego co się wyrabia w sieci. Tego olewania drugiego człowieka, komentowania byle skomentować, byle sobie ulżyć, byle dopiec.

Ja przyznałam się do błędu, przyznaj się i Ty, która oceniasz moje typy i mnie, nie czytając o czym piszę.

ps.
Wózek już zakupiony. Za pomoc dzięki serdeczne :)

11 komentarzy:

  1. Chcesz dymu? Poproś o radę :) Ludzie bywają...hmm beznadziejni. Więcej nie będę pisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jeszcze taką dosyć drażniącą radę, albo inaczej radę w której zawarte są $ i to nie małe ;)

      Usuń
    2. Dokładnie! Bo czemu ktoś ma mieć lepiej niż ja! Chyba to kieruje tymi "mądrymi" doradcami

      Usuń
    3. Czasem i ja mam takie wrażenie, ale coraz częściej to sama głupieję i nie wiem co ludźmi kieruje.

      Usuń
  2. Pewnie do mnie też ten post się tyczy :) Nie miałam nic złego na myśli. Wybacz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat nie :) Odpisałam Ci pod poprzednim komentarzem. Post tyczy się anonimów tu (nawet nie umieszczałam, bo sorry za takie słownictwo), kont widmo z FB i @ głównie. Głównie pewnej kobiety jak się domyślam, ale ona pewnie nawet nie zrozumie, że do niej też te słowa ;)

      Usuń
  3. Ja mam w domu elektroniko fana, który musi mieć super sprzęt bo inaczej nie żyje. Nie, że markowy, po prostu dobrze działający, ale to często przekłada się na konkretną firmę. Za to ja z tych, co to zawsze chcą zaoszczędzić. Po tych kilku latach z moim chłopem nabrałam ogromnego dystansu do zakupów innych ludzi.
    Wychodzę z założenia, że każdy ma innego hopla. Jeden wyda 2 tysiące na wózek inny 10 tysięcy na komputer a trzeci 30 tysięcy na aparat i jakieś tam obiektywy, gdzie za taką kwotę ja akurat kupiłabym samochód.

    Dopóki ja nie muszę płacić za marzenia innych, to się nie wtrącam. Bo domyślam się, że rzeczy które kupuje ja i które cenię, nie kupiłoby wiele osób, tak jak ja nie podniecałabym się na widok karty dźwiękowej czy jakiejś tam pamięci do komputera, na którą trzeba by wydać równowartość mojej pensji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale powiedziane :) Ja na karty dźwiękowe, różne szmery i bajery do kompa i nawet niektóre komputery nie wydałabym 1/4 tego co wydają ludzie. Marzą mi się różne rzeczy, np obiektyw za 4 tys haha ale wiem, że na wydawanie kasy na marzenia to pozwolić sobie nie mogę :) Na wózek 4 tys, czy nawet 2 też bym nie dała. Ale lubię szukać i jeśli mam dobrą cenę, dobry zestaw, coś co na prawdę chcę, to... co komu do tego :)

      Usuń
  4. ludziom nie dogodzisz. Jakbyś napisała, ze masz stary 10letni wózek po jakimś tam dziecku (swoim czy obcym) to by Ci zarzucili, że Ci szkoda kasy na dziecko, wyrodna matka z Ciebie. Gdybyś napisała, że zamierzasz obejśc sie bez wózka - co tez Ci wolno - to by jojczeli, że jak to bez wózka? każde dziecko musi mieć wózek!. Ale przecież każdy chce mieć jak najlepsze rzeczy - nie ważne wózek to, komputer, auto, czy biustonosz - liczy się wygoda, wygląd, praktyczność, trwałość i obawiam się, że jednak to wszystko się na cenę przekłada. Pewnie, że jedna z drugą nosi cyckonosz z targu albo ze szmateksu i jest zadowolona, ale czy to znaczy że inna nie może se kupować tej cześci garderoby za 300 zetów? Bo co? W imię czego ma sie ograniczać w wydatkach jeśli ją stać? (gwoli ścisłości ja nie gardzę jarmarcznymi produktami ale nie unikam też drogich o ile portfel pozwala oczywiście i fantazja). Jeśli by Cie naszła szalona fantazja a Twój portfel Ci na to pozwalał i postanowiła byś zafundować dziecku najdroższy wózek na świecie to Ci cholera jasna wolno. Co innego, gdybys żebrała pod kościołem na jedzenie a potem leciała kupować najdroższy wózek, to mogła bym zweryfikować Twoją wolność wyboru, bo to juz by było nie fair wobec ludzi którzy Cię wspomogli... Choć tak podejrzewam, że gdybyś dziś napisała na swoim blogu że zbierasz na ten cel własnie to wariatów chcących wspomóc Cię w tym szaleństwie raczej by nie brakło hehe, bo ludzie tacy są - czasem ma się ochotę przeleźć przez komputer wziąc jednego czy drugiego za fraki i walnąć pare razy, a innym razem jest ubaw po pachy albo sypią się słowa otuchy... Życie.... Olej tą swołocz internetową, bo szkoda klawiatury. Jest jeszcze tyle fajnych ludzi poza nimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia uwielbiam Twoje odpowiedzi! Są idealnie wyważone i trafione w punkt :) Człowiekowi nigdy nie dogodzisz, jeśli on tego nie chce. Zawsze znajdzie coś, co mu nie będzie pasować, a tym samym będzie mógł wbić Ci szpilę i... osiągnąć swoistą, osobistą satysfakcję, bo cóż innego??

      ps. Lubię kupować na bazarkach, szkoda mi kasy na niektóre markowe produkty, gdzie płacisz tylko za firmę, albo stanowisko sklepiku w galerii handlowej :)

      Usuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo