piątek, 7 listopada 2014

Nauka języków - szybko, łatwo i przyjemnie! :)

Lubicie uczyć się języków obcych?? Ja tak średnio... Jestem z tej niewielkiej grupy osób, która mózg ma zaprogramowany na coś innego niż języki obce. Ta szufladka jest u mnie zamknięta, albo zabezpieczona przed otwarciem ;)
Z pewnością na to wszystko miała wpływ szkoła. Akurat w niej trafiałam na dziwnych nauczycieli, takich, którzy woleli zadać zadanie w ćwiczeniach, zamiast z nami rozmawiać. W efekcie zwroty typu wypełnij, słuchaj i pisz, a także strzelanie na czuja jaki wyraz pasuje, mam opanowane do perfekcji ;) Gorzej z rozmową, z otwarciem paszczy na obcym terenie...
Nie jest żadną tajemnicą, że mój mąż od 1,5 roku przebywa za granicą. Dokładnie w Belgii - cudownym kraju, w którym każdy uczy się kilku języków i płynnie nimi włada - dziecko czy babcia - bez różnicy. Potrafią dogadać się z każdym - jak ja im zazdroszczę!! Co piękne - jeśli ich nie rozumiesz, mówią do Ciebie wolno, w kilku językach, używają rąk i pomocnych gadżetów, byleby Ci pomóc. Nie pokazują, że jesteś gorszy, nie wyśmiewają jak u nas, aczkolwiek dziwią się, skąd pochodzisz, że nie znasz języka :P
Będąc w Belgii 2 tygodnie, miałam okazję posłuchać, a nawet wypowiedzieć coś w obcym języku! Cóż... Skupiałam się na czasach... Na użyciu prawidłowych końcówek, na prawidłowej odmianie. Tak mnie nauczyli. Oni tam mówią jak leci, byle się dogadać, a ja stałam jak ... i myślałam "kurcze, ale zły czas, co ona do mnie mówi??". Mój mąż za to w sklepach po angielsku śmiga aż miło :)

Belgia, to nasz przyszły dom. Najpewniej i na jakiś czas - ile?? Nie wiem. Lepiej, gdy się mówi w ich języku - przychylniej patrzą, poza tym tam nie ma napisów w kilku językach jak u nas, są tylko w ich. Belgia jest francuskojęzyczna i niderlandzkojęzyczna. Niestety mąż przebywa w tej drugiej części, co gorsze w regionie, w którym mówią dialektem flamandzkim, a ten różni się od języka niderlandzkiego ;)
Zdecydowaliśmy, że będziemy się uczyć Niderlandzkiego. On zapisał się do szkoły - darmowej! A ja... A ja zostałam praktycznie na lodzie... Tu gdzie mieszkam szkół tego języka jest mało - 4?? Dodatkowo drogie, a zajęcia prowadzone wieczorem w tygodniu - jako mama, nie mogę sobie na to pozwolić. Materiały do nauki?? Ciężko znaleźć, a jeśli już, to są... dziwne. Rozczarowały mnie FISZKI mówiąc, że Niderlandzki to nie język, to bełkot... Pomoce mają cudne (fiszki do angielskiego), ale podejście... Niderlandzki to 8 język na świecie, a nie bełkot... Kupiłam więc książkę "blondynki" i słownik dla dzieci i jakoś, powoli się uczę :) A dodatkowo...

Dodatkowo zapisałam się na kurs :) Kurs dla mam, kurs dla zapracowanych, kurs dla tych, którzy mają mało czasu. Multikurs.pl to miejsce idealne :) Multikurs to platforma, która w tej chwili oferuje nam naukę 11 języków - tak, tak w tym Niderlandzki! :) - na różnym poziomie zaawansowania.
Tylko od nas zależy jak szybko nauczymy się danego języka. Słówek uczymy się za pomocą autorskiej metody MultiWords, co pozwala na szybkie i skuteczne przyswajanie nowych wiadomości. Po kursie będziemy potrafili płynnie mówić i pisać dane słowa/zdania - co przyznaję, dla mnie jest bardzo ważne, bo mam z tym problem :) Będziemy rozumieli wyrazy wypowiedziane i zapisane, poznamy gramatykę.
Nauka za pomocą platformy Multikurs.pl jest bardzo przyjemna, dzięki różnym "wspomagaczom". Obrazki, śmieszne filmiki, nagrania native speakerów, gry utrwalające, kilka różnych ćwiczeń - utrwalamy pisownię, mowę, rozumienie z NL na PL i odwrotnie, system inteligentnych powtórek.
Z tego co sprawdzałam, jest to w tej chwili jedyna tak bogata oferta językowa na rynku. Dodatkowo po zakończeniu kursu, otrzymujemy imienny certyfikat.
Multikurs.pl to skuteczna nauka w przyjemnej atmosferze, to oszczędność i elastyczność. Dla mnie te wszystkie cechy są bardzo ważne :)
Ja swoją przygodę z nauką NL i platformą dopiero zaczynam, więc na pewno jeszcze o niej usłyszycie, a Was zachęcam do darmowego wypróbowania kursu, tak na początek :) Zobaczycie, że nie będziecie żałować :)

4 komentarze:

  1. Hej Madziu cudownie, bardo się ciesze ze juz niedługo będziecie razem. Nie jest pewnie dla ciebie tajemnica że i ja z tym językiem się zmagam. Nauka żmudne ale powoli daje efekty. Jak byś chciała wymienić się doświadczeniami czy potrzebowała jakichś materiałów. Np książek po hol dla dzieci czy stron z bajkami po Nl służę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję :)

    Niestety w Polsce nauka języków mocno kuleje głównie ze względu na obraną metodykę, i mówię to jako anglista. Skupiają się na podkreślaniu jakie to wszystko trudne, ile to nie ma czasów, zamiast mówić mówić mówić. Tak było za moich podstawówkowych czasów, tak jest do teraz niestety, dlatego nigdy nie będę uczyła w szkole publicznej. Jeśli uczymy się każdej części mowy osobno i nie mamy możliwości złożyć tego w zdania, to zwyczajna strata czasu :) A sprawdziany prościej sprawdzać z samych słówek, niż pełnych zdań, przykre to, ale takie jest podejście większości nauczycieli.

    Największą barierą nie jest sam język, bariera tkwi w nas, najważniejsze to odważyć się mówić. Czyli wszystko zależy od nas samych :) Życzę wytrwałości i szybkich postępów, a przede w wszystkim zadowolenia i dobrej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez z tych co maja jakieś hasło na szufladkę z językami. A hasło gdzies zgubiłam, kiepsko mi te języki wchodzą, a są bardzo potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jam oporna do nauk nowych języków, niestety ;)) Angielski ok, niemieckiego podstawy ok, ale nic więcej mi jakoś nigdy nie wchodziło

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo