wtorek, 25 listopada 2014

"Mój ulubiony..." - wyniki konkursu

Cóż... Nie będę mówić, że mnie rozczarowaliście jak nigdy...
Strasznie gra mi na nerwach taka postawa - chcę! Ale najlepiej za nic. Jak coś trzeba zrobić, to już nie próbuję, bo przecież trzeba pomyśleć, ruszyć ręką, zająć się czymś...

Dziękuję ogromnie Wydawnictwu Zysk i S-ka za piękną nagrodę, którą otrzymuje Paulina
Gratulacje! Czekam na kontakt mailowy, z adresem do wysyłki nagrody!

9 komentarzy:

  1. Cholerka! Przegapiłam konkurs!
    Wybacz, nie ogarniam ostatnio kompletnie. Teraz dopiero zajrzałam, a tu koniec już a tu wyniki.
    Zwyciężczyni serdecznie gratuluję :) Obiecuję przy kolejnym, (jak nie przegapię) się poprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My nie brałyśmy udziału bo książkę mamy, ale tak się zastanawiam od czego to zależy. Jak brałyśmy udział w konkursach z Duplo gdzie trzeba było się namyśleć żeby zadanie wykonać, to tam pełno zgłoszeń było.. Może do zbyt małej ilości osób dotarł post konkursowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał wyjątkowo dużą liczbę wyświetleń w porównaniu do ostatnich - ponad 500. Za to na mail dostałam masę zapytań typu: "czemu tyle trzeba zrobić żeby mieć książkę" albo "strasznie wymagające warunki". Wiem, że najchętniej by brano udział gdyby warunkiem było polub i udostępnij... Także Agnieszko też się zastanawiam o co chodzi

      Usuń
    2. Strasznie wymagające warunki?? No ładnie. Nie powiem gdzie się ludziom poprzewracało ;) Ale robię eksperyment jak to u mnie będzie. Teraz jest z polubieniem i udostępnieniem, a po świętach zrobię z jakimś wymagającym warunkiem. Ciekawe ile mniej będzie zgłoszeń

      Usuń
    3. Ciekawa jestem... Ja po swoich zabawach widzę tak - rozdanie na lajki mnóstwo zgłoszeń. Konkurs w ogromem nagród - dużo zgłoszeń bo szanse większe. Konkurs z jedną nagrodą - cisza, bo po co?? Szanse marne...

      Usuń
  3. Dostać coś za darmo, najlepiej jeszcze bez kiwnięcia palcem... taaa :)
    Zgadzam się z Agnieszką. Przykra jest taka postawa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się... Ludzie zrobili się wygodni. Tylko jak tak dalej pójdzie, to nie będą mieli już nic za nic. Będą musieli się "narobić" a wtedy polecą gromy... Postawa przykra dla mnie, jak i dla sponsora, ale kto o tym myśli??

      Usuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo