Featured

wtorek, 25 listopada 2014

"Mój ulubiony..." - wyniki konkursu

Cóż... Nie będę mówić, że mnie rozczarowaliście jak nigdy...
Strasznie gra mi na nerwach taka postawa - chcę! Ale najlepiej za nic. Jak coś trzeba zrobić, to już nie próbuję, bo przecież trzeba pomyśleć, ruszyć ręką, zająć się czymś...

Dziękuję ogromnie Wydawnictwu Zysk i S-ka za piękną nagrodę, którą otrzymuje Paulina
Gratulacje! Czekam na kontakt mailowy, z adresem do wysyłki nagrody!

poniedziałek, 17 listopada 2014

"Wacek i jego pies" - recenzja


"Wacek i jego pies" to bardzo mądra i wzruszająca powieść Ferdynanda Ossendowskiego. Opowiada historię Wacka Wężyka - chłopca, który stracił mamę podczas wojny i mieszkał w chłopskiej rodzinie. Pewnego dnia Wacek przygarnia psa - wilczura - którego nazywa Mikuś. Od tej chwili chłopiec i jego przyjaciel stają się nierozłączni.
Po tragedii, w której Wacek traci swoją przybraną rodzinę, wyjeżdża do gajowego i jego żony, gdzie znajduje schronienie w środku puszczy.
Książka Ferdynanda Ossendowskiego to przepiękne opisy polskiej puszczy, zwierząt jej zamieszkujących, a także zwrócenie uwagi czytelnika na życie w tamtych trudnych czasach.
Powieść poza wspaniałymi opisami, życiowymi historiami, ukazuje przepiękną i ważną relację pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem.
Stara się również odpowiedzieć na ważne pytania i pomaga odkryć sens życia i zrozumieć jego wartość.

Uwielbiam książki o tematyce II wojny światowej. Przeczytałam ich wiele. Ta poniekąd też o niej opowiada, a ponieważ brak w niej wielu mocnych opisów, drastycznych fragmentów historii, to idealnie nadaje się dla dzieci. Przyciąga je cudowną historią przyjaźni chłopca i psa, nie pozwala o sobie zapomnieć, bo każde dziecko i nie tylko, czeka na dalszy ciąg przygód, historii, na kolejne wspaniale działające na wyobraźnię opisy przyrody.

"Wacek i jego pies" Ferdynanda Ossendowskiego, ukazała się dzięki Wydawnictwu Zysk i S-ka.
A ja tylko przypominam, że dzięki wspomnianemu Wydawnictwu, jeszcze do soboty macie okazję wygrać tą przepiękną książkę :)

Zapraszam!

piątek, 7 listopada 2014

Nauka języków - szybko, łatwo i przyjemnie! :)

Lubicie uczyć się języków obcych?? Ja tak średnio... Jestem z tej niewielkiej grupy osób, która mózg ma zaprogramowany na coś innego niż języki obce. Ta szufladka jest u mnie zamknięta, albo zabezpieczona przed otwarciem ;)
Z pewnością na to wszystko miała wpływ szkoła. Akurat w niej trafiałam na dziwnych nauczycieli, takich, którzy woleli zadać zadanie w ćwiczeniach, zamiast z nami rozmawiać. W efekcie zwroty typu wypełnij, słuchaj i pisz, a także strzelanie na czuja jaki wyraz pasuje, mam opanowane do perfekcji ;) Gorzej z rozmową, z otwarciem paszczy na obcym terenie...
Nie jest żadną tajemnicą, że mój mąż od 1,5 roku przebywa za granicą. Dokładnie w Belgii - cudownym kraju, w którym każdy uczy się kilku języków i płynnie nimi włada - dziecko czy babcia - bez różnicy. Potrafią dogadać się z każdym - jak ja im zazdroszczę!! Co piękne - jeśli ich nie rozumiesz, mówią do Ciebie wolno, w kilku językach, używają rąk i pomocnych gadżetów, byleby Ci pomóc. Nie pokazują, że jesteś gorszy, nie wyśmiewają jak u nas, aczkolwiek dziwią się, skąd pochodzisz, że nie znasz języka :P
Będąc w Belgii 2 tygodnie, miałam okazję posłuchać, a nawet wypowiedzieć coś w obcym języku! Cóż... Skupiałam się na czasach... Na użyciu prawidłowych końcówek, na prawidłowej odmianie. Tak mnie nauczyli. Oni tam mówią jak leci, byle się dogadać, a ja stałam jak ... i myślałam "kurcze, ale zły czas, co ona do mnie mówi??". Mój mąż za to w sklepach po angielsku śmiga aż miło :)

Belgia, to nasz przyszły dom. Najpewniej i na jakiś czas - ile?? Nie wiem. Lepiej, gdy się mówi w ich języku - przychylniej patrzą, poza tym tam nie ma napisów w kilku językach jak u nas, są tylko w ich. Belgia jest francuskojęzyczna i niderlandzkojęzyczna. Niestety mąż przebywa w tej drugiej części, co gorsze w regionie, w którym mówią dialektem flamandzkim, a ten różni się od języka niderlandzkiego ;)
Zdecydowaliśmy, że będziemy się uczyć Niderlandzkiego. On zapisał się do szkoły - darmowej! A ja... A ja zostałam praktycznie na lodzie... Tu gdzie mieszkam szkół tego języka jest mało - 4?? Dodatkowo drogie, a zajęcia prowadzone wieczorem w tygodniu - jako mama, nie mogę sobie na to pozwolić. Materiały do nauki?? Ciężko znaleźć, a jeśli już, to są... dziwne. Rozczarowały mnie FISZKI mówiąc, że Niderlandzki to nie język, to bełkot... Pomoce mają cudne (fiszki do angielskiego), ale podejście... Niderlandzki to 8 język na świecie, a nie bełkot... Kupiłam więc książkę "blondynki" i słownik dla dzieci i jakoś, powoli się uczę :) A dodatkowo...

Dodatkowo zapisałam się na kurs :) Kurs dla mam, kurs dla zapracowanych, kurs dla tych, którzy mają mało czasu. Multikurs.pl to miejsce idealne :) Multikurs to platforma, która w tej chwili oferuje nam naukę 11 języków - tak, tak w tym Niderlandzki! :) - na różnym poziomie zaawansowania.
Tylko od nas zależy jak szybko nauczymy się danego języka. Słówek uczymy się za pomocą autorskiej metody MultiWords, co pozwala na szybkie i skuteczne przyswajanie nowych wiadomości. Po kursie będziemy potrafili płynnie mówić i pisać dane słowa/zdania - co przyznaję, dla mnie jest bardzo ważne, bo mam z tym problem :) Będziemy rozumieli wyrazy wypowiedziane i zapisane, poznamy gramatykę.
Nauka za pomocą platformy Multikurs.pl jest bardzo przyjemna, dzięki różnym "wspomagaczom". Obrazki, śmieszne filmiki, nagrania native speakerów, gry utrwalające, kilka różnych ćwiczeń - utrwalamy pisownię, mowę, rozumienie z NL na PL i odwrotnie, system inteligentnych powtórek.
Z tego co sprawdzałam, jest to w tej chwili jedyna tak bogata oferta językowa na rynku. Dodatkowo po zakończeniu kursu, otrzymujemy imienny certyfikat.
Multikurs.pl to skuteczna nauka w przyjemnej atmosferze, to oszczędność i elastyczność. Dla mnie te wszystkie cechy są bardzo ważne :)
Ja swoją przygodę z nauką NL i platformą dopiero zaczynam, więc na pewno jeszcze o niej usłyszycie, a Was zachęcam do darmowego wypróbowania kursu, tak na początek :) Zobaczycie, że nie będziecie żałować :)

sobota, 1 listopada 2014

"Mój ulubiony..." - Konkurs!! :)

Zapraszam na Konkurs!! :)


"Mój ulubiony bohater literacki"

Nie przerażajcie się ;) Można krótko opisać, narysować, namalować, wykleić, ulepić, odegrać scenkę, ułożyć z książek - jaki kto ma pomysł i jakie kto ma chęci :)

Nagrodą jest cudowna książka "Wacek i jego pies" - cudowna! Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie, a już niedługo tutaj będziecie mogli przeczytać jej recenzję :)

Zasady:
1. Konkurs zaczyna się 1.11.2014, kończy 22.11.2014.
2. Wyniki ogłoszone zostaną tutaj w ciągu 3 dni.
3. Zgłoszenia proszę wysyłać na adres magdam8611@gmail.com
4. Proszę o polubienie FanPage sponsora - Wydawnictwo Zysk i S-ka, będzie mi miło jeśli polubisz Ciepełkowo (nie jest to konieczne).
5. Proszę udostępnić plakat.
6. Facebook nie ma nic wspólnego z konkursem, nie ma żadnych praw do konkursu/nagrody i korzyści w związku z jego przeprowadzeniem.
7. Zwycięska praca zostanie opublikowana na blogu.

Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo Zysk i S-ka
Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo