Featured

wtorek, 23 września 2014

Wtorek z książką vol.23

Jest to historia dwóch kobiet. Kobiet, które łączy wiek i płeć. Reszta to tak naprawdę dwie różne bajki...
Sarah jest córką sędziego i plantatora. Jest kobietą o skórze białej i delikatnej, którą matka uważa za dziwadło, a ojciec za kogoś wyjątkowego. Gdy dziewczynka obchodzi swoje 11 urodziny, dostaje od matki nietypowy dla niej prezent - czarną dziewczynkę, która odtąd ma być jej osobistą niewolnicą. Jednak Sara nie chce go/jej przyjąć. Ta wyjątkowa dziewczynka wbrew wszystkim uważa, że nie można posiadać drugiego człowieka. Niestety takie myślenie tylko sprowadzi na nią kłopoty...
Czarnoskóra Szelma, w domu swojej nowej Pani nazywana Hetty, jest dziewczyną pewną siebie, zadziorną, z ogromną dumą i chęcią do nauki.
Sarah jest postacią autentyczną, jest jedną z sióstr znanych w XIX wieku z walki o prawa kobiet. Hetty, to postać fikcyjna, wymyślona przez autorkę na potrzeby tej powieści.
Zdjęcie ze strony www.google.com

Książka Sue Monk Kidd nosząca tytuł "Czarne Skrzydła", to fantastyczna powieść o południowych stanach Ameryki. To prawdziwe wydarzenia i szokująca rzeczywistość. Masa kontrastów w każdym momencie życia bohaterów. To również powieść o walce o wolność, równouprawnienie i prawa do głosu, to dzielna walka z przeciwnościami losu, to wspaniałe historie pełne ogromnej miłości i przyjaźni, to wreszcie całkiem inne spojrzenie na problem niewolnictwa. Inne, bo problem ten ukazujący jest z dwóch perspektyw - Pani i Niewolnika.

Książka ukaże się 25 września 2014 roku, dzięki Wydawnictwu Literackiemu. Prawa do jej publikacji zostały sprzedane do kilkunastu krajów, a w tej chwili trwają prace nad jej ekranizacją.

Ja ze swojej strony mogę Wam ją tylko gorąco polecać :) Ciekawe wątki, akcja, chwile trzymające w napięciu. Czyta się ją szybko i lekko i z trudnością od niej odrywa. Książka piękna, wzruszająca, ale momentami również tragiczna, smutna i przytłaczająca... Dobrze jednak, że świat się zmienia. Że na świecie są mocne i waleczne kobiety, które o te zmiany walczą. Czytajcie :)

Wydawnictwu Literackiemu dziękuję za egzemplarz :)

poniedziałek, 15 września 2014

Okrywczy domek - Dumel - recenzja

Dumel - bardzo znana firma, zajmująca się sprzedażą zabawek dla dzieci. Na rynku istnieje już 9 lat. Wchodząc do sklepu, nie sposób nie zauważyć produktów, które posiada w swojej ofercie, nie sposób pominąć wielkich reklamowych szyldów DUMEL. A mimo to, jakoś nigdy nie miałam okazji "bawić się" produktami zakupionymi za ich pośrednictwem, czy mającymi znaczek firmowy.

Kiedy zostałyśmy wybrane do testów zabawek Dumel, nie posiadałam się z radości :) Cieszyła mnie sama myśl, że Em dostania niespodziankę :) Spodziewałam się małej zabawki... Może 2 małych zabawek, a tu... W zeszłym tygodniu kurier niespodziewanie przywiózł nam paczkę. Wieeelką paczkę! :)
Podczas otwierania był jeden wielki pisk i skakanie po łóżku z radości :P Emilka dostała "Odkrywczy domek" :) Przyznaję - na początku, gdy przeczytałam, że to dla dzieci 12msc+ byłam przerażona, bo ona skończy 3 lata... Ale teraz wiem, że domek jest idealny dla starszych dzieci i... rodziców/dziadków ;)
Tak - moje dziecko przepadło w zabawie wraz z rozradowaną babcią :))
Odkrywczy domek to zabawka edukacyjna, interaktywna. Posiada 2 różne tryby zabawy. W pierwszym domek wydaje realistyczne, domowe odgłosy - dzwonek do drzwi, skrzypienie drzwi, szczekanie psa, spłukiwanie toalety, pluskanie w wannie, chrapanie, działanie pralki, kuchenki i telefonu itd. Świecą się również światła w pokoju i telewizor :) Razem z nimi gra muzyka, którą moje dziecko wprost uwielbia :) Wieczorem gasi światła w mieszkaniu i robi sobie domkową dyskotekę ;)
W zestawie dostajemy 2 figurki, telewizor i fotel.
W domku można otwierać okno, a także klapkę, za którą ukazuje nam się wnętrze kuchni. Domek jest dwupiętrowy i wraz z ludzikami, oraz dźwiękami prawdziwego domu, stwarza niepowtarzalną okazję do zabawy w... dom :) Emilka często przychodzi koleżanką do koleżanki, dzwoni dzwonkiem, otwiera drzwi, a później następuję cały szereg dialogów i długa, długa zabawa :) Na dachu domku znajduje się pokrętło, za pomocą którego możemy "zrobić" dzień i noc - oczywiście wszystko uzupełnione odpowiednimi odgłosami :) W kominie siedzi szop, u nas zwany kotem :) Który po wciśnięciu, również wydaje różne odgłosy.

Tryb drugi, to bajki i piosenki opowiadane przyjemnym dla ucha, ciepłym, męskim głosem, z bardzo fajną, wyraźną dykcją. Szybko wpadają w ucho - Emilka w tej chwili powtarza niektóre z pamięci :) Ta opcja jest rewelacyjna dla starszych dzieci. Nawet tych powyżej 3 lat :) Usłyszymy przestrogę przed otwieraniem drzwi obcym, dotykaniem ciepłej kuchenki, naukę czystości po skorzystaniu z toalety, piesku, który pilnuje domu, a także dowiemy się co zrobić i pod jaki numer zadzwonić, gdy dzieje się coś złego. Nauka połączona z zabawą - rewelacja!! Opcje przełączamy za pomocą przycisku przy psiej budzie :)

Obok domku rośnie jabłoń :) Skacze po niej małpka, wspina się wiewiórka, a dookoła jeździ samochód :) Melodyjki i fajna zabawa :)
Zabawka jest rewelacyjna. Dobra dla maluchów - dużo dźwięków, światełek, bodźców, rewelacyjna dla starszaków - opowieści z morałem, nauka domowych zwyczajów :)
Domek jest bardzo kolorowy. Barwy żywe i przyciągające uwagę :) Jest starannie wykonany, z materiałów bezpiecznych dla maluchów (ludziki są gumowe), super wykończony, z dbałością o szczegóły i bardzo trwały - mój szogunek mały, nie jest delikatny jeśli chodzi o zabawki ;)
Całość przyciąga uwagę dziecka, dźwięki wspaniale odpowiadają tym z codziennego otoczenia. Głos lektora jest rewelacyjnie dobrany, podobnie jak wiersze :)

Chociaż początkowo byłam trochę sceptyczna, to po uruchomieniu zabawki cały sceptycyzm ze mnie uleciał :) Tyle radości na buźce córci, tyle możliwości jakie daje Odkrywczy Domek :) Jest na prawdę rewelacyjny i godny polecenia!
Idealna zabawka, pierwsza interaktywna, którą mogę polecić z czystym sumieniem! Na prawdę warto :) A my bardzo dziękujemy Firmie Dumel, za wspaniały prezent, ogrom radości i zabawy i możliwość poznania ich produktów :)

Miałam wrzucić film, ale od 3 godzin się wgrywa i wgrać nie może... Filmu nie będzie :( Za to znalazłam 2 malutkie minusy :P
1. Klapka zamykająca kuchnię, mogłaby się lepiej trzymać. Tzn nie otwierać sama przy najmniejszym ruchu ;)
2. Starła nam się farba z narożnych dachówek nad oknem... Nie dużo, ale... zauważyłam ;)

W skali 1-6 daję wielką i zasłużoną 6!! :)

Udanych zakupów i miłej zabawy :)

DUMEL
DUMEL FB

ps. Udało się ;) Krótki filmik, kręcony aparatem więc wybaczcie jakość :P




wtorek, 9 września 2014

Wtorek z Książką vol. 22

Dosyć dawno nie było żadnej recenzji. Prawda jest taka, że nie bardzo mogłam się zebrać do napisania czegokolwiek, do ukończenia czytania książki, o której dziś wspomnę...

Alice Munro - zeszłoroczna noblistka, której książki znane są na całym świecie. Jest ona autorką książki "Odcienie miłości", która powstała w 1986 roku, a jej premiera w Polsce zaplanowana jest dopiero teraz - 11 września 2014.
O czym jest?? Oczywiście o miłości. O tej tragicznej, tej platonicznej, tej wielkiej i prawdziwej. Autorka przytaczając różne opowieści, ukazuje różne oblicza miłości, a jest ich tyle, że nie sposób zliczyć. Każda w pewnym stopniu powiązana jest z nadzieją, zdradą, nienawiścią.
Opowieści Alice Munro idalnie oddają czasy w których zostały napisane. Nie ma w nich tragedii, toksycznych związków, maltretowania, niechcianych ciąż, aborcji - jak to w 1986 roku ;) Dla mnie jednak książka wieje nudą... Nic się nie dzieje, czyta się ją powoli i ciężko... Brak napięcia, wartkiej akcji. Opowieści o miłości między rodzeństwem, między kobietą a mężczyzną, bez żadnych rewelacji.
Ja przyznaję, że męczyłam ją okrutnie i ledwo dotrwałam do końca, ale ktoś lubiący twórczość Alice Munro, z pewnością będzie zachwycony tą pozycją :)
Zdjęcie ze strony www.google.pl

"Odcienie miłości" w księgarniach pojawią się 11 września, dzięki Wydawnictwu Literackiemu.

wtorek, 2 września 2014

Dlaczego u nas tak cicho...

Miałam nic wcześniej nie pisać. Żadnych decyzji, żadnych wyjaśnień. Ale dostałam już kilka wiadomości prywatnych, kilka maili co się dzieje - postanowiłam, że napiszę Wam czemu tu taka cisza...

Blog będzie zamknięty. Taką decyzję podjęłam. Wszystkie zapiski dotyczące Emilki, przenoszę w tej chwili do specjalnie założonego zeszytu. Mam nadzieję, że przetrwa czas, że za jakieś 15 lat będę mogła dać Emilce taki prezent, a może nie... W każdym razie mam nadzieję, że ona go kiedyś przeczyta...

Nie zamykałam nic do tej chwili, ponieważ mam zobowiązania z których chcę i muszę się wywiązać. Idzie mi to ciężko, ponieważ skupiam się teraz głównie na nauce języka, na mojej pasji z której chciałabym czerpać niewielki zysk - odłożyć na coś, o czym marzymy razem z Em :) Mam ogromną nadzieję, że się uda...
Wolny czas spędzam z córą :) I tak mi jakoś fajnie :)

Planowałam całe zamknięcie we wrześniu, może październiku. I wtedy właśnie "zjawił" się pewien Pan z cudowną propozycją, której nie mogłam odmówić. Wiąże się ona z nauką języka, z moimi, naszymi planami przyszłościowymi. Wszystko okaże się w październiku - jeśli wypali, to blog będzie dostępny jeszcze pół roku, będę się starała pisać co jakiś czas. Jeśli nie wypali, to w październiku się z Wami pożegnam...

Tyle ode mnie i dziękuję, że zostało ze mną jeszcze troszkę osób :)

Prettige dag!
Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo