poniedziałek, 7 lipca 2014

Projekt wieś - dzień pierwszy + urodzinowe must have

Kto śledzi FanPage bloga ten wie, że miałam wyjechać na wieś. Do teściów. I wyjechałam, chociaż nie wiem kompletnie co mnie podkusiło. Planowałam zostać tutaj do piątku, a ja już dziś po 3 godzinach miałam ochotę uciec stąd jak najdalej!! Tylko dla Em zostaję, bo widzę ile radości... Jutro bym stąd najchętniej zniknęła, ale poczekam do środy. Zacisnę zęby i wytrzymam...

Tak w skrócie o co chodzi?? O to, że dostałam skierowanie z UP do pracy (póki co bez gwarancji przyjęcia) w szkole podstawowej. Ode mnie 30 km, od teściów ok 5. Em bez przedszkola, ja w domu od prawie 4 lat. Wiecie jak bardzo chciałabym się wyrwać?? BARDZO!! Do ludzi, do pracy. Tak mi tego trzeba! Ale jeżdżąc tutaj codziennie to wychodzi 1200 km miesięcznie. Na to mnie nie stać. Dodajmy przedszkole Em, choroby. I wiecie co?? Byłam w stanie się tu przeprowadzić na rok, czyli tyle ile praca miałaby trwać. Wrócić do swojego parteru, wrócić tutaj. Myślałam, że teściowa posiedziałaby z wnuczką, a ja bym mogła jeździć do pracy. Nie. Wiecie co usłyszałam??
"Same problemy tylko, jakoś musisz z tego wybrnąć" (szwagierka "koleżanka" po fachu)
"Powiesz Pani jak jest, że nie masz z kim dziecka zostawić" (j.w)
"Musisz coś wymyślić. Kiedyś się ułoży, jak masz iść jak w domu siedzisz. G wróci to będziecie coś robić" (teściowa)
"Po co on w ogóle tą rodzinę zakładał?? Same problemy i kłopoty tylko" (teściowa)...

Nie pytajcie mnie w jakim kontekście było to ostatnie zdanie, bo nie wiem... Cholernie mi przykro :(
Zwiozłam tu z sobą połowę domu. Nie ma obiecanej piaskownicy dla Em, nie ma baseniku, nie ma nic co mają dzieci w domach obok :(
Em tak bardzo lgnie do ciotki. Prosiła ją by ta pojechała z nami do miasteczka i usłyszała
"Nie. Pojedziesz z mamą, ja mam pracę"
E: "Jaką??"
"Yyyy nie wiem jaką. Jaką ja mam pracę?? Co mam Ci odpowiedzieć?? Nie wiem, coś muszę wymyślić no" - czujecie?? :(

Albo... Dom teściów to jest. Em rozsypała kwiatki na kostce. Mówię żeby zapytała babci gdzie ma zmiotkę to zmieciemy.
E: "Babciu gdzie masz zmiotkę??"
Teściowa do córki "Halina??" (imię zmienione) a córcia "Myślę, że nie trzeba." Cholera! Ona się boi odezwać bez jej wiedzy! Ja nie wiem czy mam iść i pytać "Halinko, czy mogę zrobić siku??" wtf??!!

Na koniec problem z Belgią, z kasą - czyli normalka i o tym innym razem...
A jak tu jest najlepiej oddaje krótka rozmowa z Myszą.
"Misia chcesz być tutaj czy u dziadzi D??"
E: "Do dziadzi D. chcę jechać. Bardzo!"

Źle mi i bardzo, bardzo przykro :(

Ale żeby tak tragicznie nie było, to znalazłam kilka plusów.
Po pierwsze LUDZIE w miasteczku! Są wspaniali! Fantastyczni! Jak ja uwielbiam jeździć do niego, tam się czuję jak w domu. Nawet dziś na chwilkę byłyśmy, każdy zagada coś, uśmiechnie się...
Po drugie widoki!!
Po trzecie szczęście Em!
Po czwarte - Romeo wsadził dupkę w garaż :P Żadna burza mu nie straszna ;) Pomijam fakt, że garaż jest malutki - lusterka na styk weszły, a na długość też ledwo ledwo ;)

A na koniec... Dzisiejszy post miał być o czymś innym. O moim urodzinowym Must Have z przymrużeniem oka ;) To proszę - moja lista i krótkie wyjaśnienie :)

1. Torba fotograficzna od Stylebox.pl - cudo!! Wrzuciłam dwa zdjęcia, bo nie wiedziałabym jaką wybrać... Tak mi się marzy, takie dopełnienie mojego planu, marzeń i Nikosia ;)
2. Kierownica do Alfy (zdjęcie poglądowe :P ) - chodzi o to by była to czarna skóra gładka + perforowana i obszyta czerwoną nicią :P W podobnym stylu gałka i mieszki mrrrrau :)
3. Wakacje nad morzem... Dla Misi mojej, bo ona tak pyta o wakacje, o morze, tak chce...
4. Urządzenie do wypieku chleba - też dla Misiaka - lubi i chętnie zajada cieplutki :)
5. Hehe iPhon :P Jakoś tak, podoba mi się ;)
6. Haha nierealne ale... Alfa Romeo 159 SW 2.4 jtdm biała :D

Brak Nikkora 70-300 f2.8 ;) Tym razem go pominęłam :) Takie inne marzenia, taka lista nierealna, ale gdybym była bogata... :)

Kończąc chciałabym Was poinformować, że od wczoraj znajdujemy się w spisie blogów na www.parentingowe.pl i oczywiście zapraszam na Instagram - tak dużo i często :P

Trzymajcie kciuki za jutro!!


3 komentarze:

  1. Oszzz brak słów na tych ludzi.. A z tej listy to urządzenie do chleba bym chciała też :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby się spełniło wszystko, nawet to najmniej realne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Umiesz liczyć? Licz na siebie. Ostatnio przypomniałam sobie to powiedzenie i się do niego mocno stosuję. Choć nie... Ja w razie choroby małego mogę liczyć na teściową. Przykre to co piszesz.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo