piątek, 4 lipca 2014

Jak zrobić dziecku "wodę z mózgu"

Wiecie jak?? Bardzo prosto. Za pomocą pewnej gry, ale od początku...

Parę tygodni temu, podczas zakupów w sklepie, który w nazwie ma kropkowanego owada, natknęłam się na grę - Marcheweczka quiz dla przedszkolaków.
Zastanawiałam się czy nie kupić jej dla Em, w końcu jest ona prawie przedszkolakiem ;) To nic, że gra jest dla dzieci w wieku 5-6 lat. Przecież ja bym jej czytała polecenia, wiadomo, że nie dawałabym jej trudnych kart do wykonania, a mówiąc szczerze Emilka jest na prawdę do przodu jeśli chodzi o jej rozwój intelektualny. Gra powstała we Włoszech, a jej polskim dystrybutorem jest firma Dante. Czytam na opakowaniu hasło "Najlepsza edukacja" i inne zachwalania, czytam też, że "Marchewka powie Ci, czy masz rację!" Otóż nie moi drodzy. Marchewka kłamie! (Jezu jak to zabrzmiało hahaha)

Na czym gra polega?? W pudełku mamy kilka kart dydaktycznych z zadaniami, quizami, zabawami na różnym poziomie wiedzy i trudności. Karty przygotowano na podstawie programu nauczania. Poza nimi jest Marchewka. Taka zabawka na baterie, która w przypadku dobrej odpowiedzi świeci i mówi "Okej" i inne, a w przypadku złej coś buczy bądź woła "Oł noł" ;)
Bierzemy do ręki kartę z zadaniem. Przy odpowiedziach mamy małe, czarne punkciki, w które celujemy czarną końcówką Marchewki (z dużej bo to w końcu imię:)) i czekamy na odpowiedź.
Proste?? No właśnie nie bardzo...


Tu zaczyna się robienie z dzieci głupolków moim zdaniem... Siedziałam kiedyś i naciskałam. Marcheweczka mówi mi "Oł noł", "Oł noł", myślę sobie Matko jestem aż taki debil?? :P Okazało się, że nie. Ale...
Końcówka warzywka wystaje lekko - 5% powiedzmy - poza kółko. To nic, że 95% trafia w punkt... Widać nie cała jest "unerwiona". Najgorzej gdy jest tak podczas zabawy dziecka.
Emilka bierze kartę, w której ma za zadanie wskazać zwierzątka w ubrankach o odpowiedniej kolorystyce. Uczy się kolorów prawda?? Tylko jak się ma nauczyć, kiedy na polecenie Pokaż wszystkie zwierzątka w zielonym ubranku, ona dobrze naciska a ta wstrętna Marchewa wrzeszczy "Oł noł"?? Wzrok mojej małej i zrezygnowanie... Pytanie "Mamusiu to które w końcu??"

Nie. Zdecydowanie nie lubię i nie polecam!! Tak to się dziecko nie nauczy niczego. Powinno się to dopracować, bo pomysł fajny tyle, że wykonanie i dopracowanie już nie koniecznie...
Zawiodłam się i wprowadziłam zakaz gry. Postanowiłam też wywalić swoje warzywne żale tutaj. Może komuś pomogą.

9 komentarzy:

  1. Ajjj jak dobrze że nie kupiłam. A czaiłam się na nią.. A nie ma ta gra jakiejś podstawki? Bo my mamy domek taki ze zgadywankami i kartami tylko że sporo prostszy, no i trzeba te karty na domku położyć i dopiero wtedy prawidłowo nam mówi odpowiedzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko bez względu na to czy ma podstawkę twardą czy nie, to jak milimetr wyjedzie końcówką, mówi źle... :/

      Usuń
    2. Achh bo ja to się dopatrzyłam tam dziurek czarnych, a teraz doczytuję że to punkciki. Czyli ta marchewa ma zapisane gdzieś w sobie na którym punkciku ma jaką odpowiedź dać? Dziwne dość to w takim razie. No i powinno mieć jakiś margines błędu, dzieci przecież nie są aż tak dokładne żeby o milimetry dobrze przykładać. Na pewno nie kupimy marchewkowych gier

      Usuń
  2. O kurcze, mamy dwie podobne gry i nie licząc tego, że pierwszą młody zakatował, to obie są w porządku. Ale inne firmy. Może w tym tkwi szkopuł.

    OdpowiedzUsuń
  3. No pomysł bardzo fajny, trochę lipa z realizacją :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie tylko w grach takie skuchy. Zapewniam Cię, że podobne rozczarowania czekają Was kiedy Emilka zacznie korzystać z podręczników w szkole. Bywają takie z błędnie skonstruowanymi zadaniami, pytaniami i odpowiedziami. I to dopiero jest hardcore;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. O mamusiu, co za badziewie, i to jest gra dla dzieci?? Beznadzieja, tylko dzieciątko traci wiarę w siebie jak odpowie dobrze a tutaj i tak wyje, że źle :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiktorka też ma tą Marchewkę - w ubiegłym roku na gwiazdkę dostała dwie gry z tej serii... I obie działają bez zarzutu. Nie sprawdzałam co prawda jak się Marchewa odzywa jak nie do końca się trafi w punkcik, bo podczas zabawy z Wiki nigdy nie zauważyłam żadnych problemów - przy okazji zrobię test taki jak Ty robiłaś. Są dwa wyjścia - albo Wiktorka zawsze trafiała, albo Wam trafił się popsuty egzemplarz :( A szkoda... bo zabawa naprawdę fajna...

    OdpowiedzUsuń
  7. My mielismy tę feralną grę, dawno wylądowała w koszu.
    To samo było...

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo