czwartek, 17 lipca 2014

Do E...

Emilko... :) Ten blog, to nie tylko mój świat. To również pamiętnik pisany z myślą o Tobie... Pewnie nie będziesz pamiętać tych dni, które teraz mijają, więc powiem Ci, że lepiej i szybciej mi przerzucać myśli na wirtualnych kartkach niż na papierze. A w głębi duszy wierzę, że mimo wszystko ten elektroniczny papier wytrzyma dłużej niż kartki, które przecież mogą się zniszczyć, zgubić...

Wiesz... Mama to taka dziwna osoba. Taka co kocha szalenie, ale i złości nie potrafi schować. Przynajmniej ja. Przepraszam Cię za tą złość ostatnio, za brak cierpliwości... Tak mi czas szybko ucieka, tak mi doroślejesz w ekspresowym tempie, że już sama nie wiem jak sobie z tym radzić. Bawić się, śmiać czy zamartwiać, że pewne dni, już nie wrócą...
Uwielbiam takie chwile jak ostatnio. Gdy się razem bawimy, tulimy przed snem i o poranku. Gdy mamy swoje małe sekrety. Uwielbiam na Ciebie patrzeć moja mała dziewczynko :) Jak rośniesz, pięknie tańczysz, recytujesz, układasz puzzle. Cieszy mnie każda Twoja nowa umiejętność, każdy Twój mały sukces i każda Twoja radość. Dziękuję Ci za to, że zwracasz moją uwagę na drobnostki, szczegóły, których pewnie nigdy sama bym nie zauważyła. Na chmurę w kształcie konika morskiego, na jaszczurkę wygrzewającą się w słońcu. Dziękuję za wszystkie małe drobnostki, za powrót do dzieciństwa gdy mogę przy Tobie po tylu latach poskakać na skakance i umiem! Naprawdę umiem! A Ty nie śmiejesz się ze starej, wielkiej matki, ale jesteś dumna z tego co wyczyniam :) Widać to w Twoich pięknych oczkach, w najcudowniejszym na świecie uśmiechu :) Dziękuję za to, że chce mi się wstawać każdego dnia, zwłaszcza gdy widzę Twój cudowny łobuzerski uśmieszek :) Dziękuję za zrozumienie, tulenie, dbanie o mnie gdy coś boli, lub mi źle. Jesteś taką mądrą dziewczynką... Najwspanialszą córeczką pod słońcem!

Patrzę tak na Ciebie gdy zaczynasz się bawić sama... W odgrywanie scenek... Gdy mówisz do siebie, z samochodzików tworzysz rodzinę. Tak mi wtedy dziwnie w sercu, że narzekam jak to się sama nie pobawisz, nie zajmiesz sobą. A jak już to robisz, to mi smutno, bo właśnie w takich chwilach dociera do mnie, że za moment nie będzie już mojej małej, przytulaśnej, potrzebującej uwagi córci, ale będzie duża i samodzielna pannica.

Czasem mi tylko troszkę przykro... Że w Twoich zabawach jest tylko tata i tata... Że jadąc do dziadzi, tylko jego widzisz, jego uwielbiasz. Mnie wtedy nie pozwolisz się tknąć, czasem zbliżyć, czasem krzyczysz, złościsz się lub kopniesz... No dobrze, to ostatnie zdarzyło się raz, ale... Wiem, że masz mnie na co dzień, wiem, że potrzebujesz taty, wiem, że mama to nie wszystko i niestety ona nigdy go nie zastąpi...

Będzie tata. Obiecuję Ci. Zrobię wszystko żebyś była szczęśliwa, uśmiechnięta i radosna. Żebyś miała cudowne wspomnienia, tylko... nie doroślej mi tak szybko...

Kocham Cię bardzo, najmocniej na świecie i dziękuję, że to właśnie ja mogę być Twoją mamą. Dziękuję za to, że jesteś :****

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo