poniedziałek, 3 lutego 2014

Jak przygotować niespodziankę z dwulatką vol. 2

Nie da się! :P
Ja, nie córa - ja, coś knułam w tajemnicy wielkiej.
Wysłać coś miałam, ale potem stwierdziłam nieee, nie wyślę, dam.

Przyszło dziś.
Rozpakowałam przy Em, ona się zachwycała, wykrzykiwała "O jezuuuuusie".
Brać chciała, więc tłumaczyłam:
- to dla mamy i okej dla Ciebie
- to dla ...
- to dla ...

Rozmawiamy z Tatą i Mężem. 40 minut.
Emi milczy i nagle:
Mamy prezient!
G: "Co macie??"
Sierdusio
Niespodziantę
G: "Serduszko niespodziankę?? Dla kogo??"
Dla Tatusia!

Tiaa... Tyle w tym temacie... :P

8 komentarzy:

  1. :D Moje szkraby też nie utrzymają nic w tajemnicy, więc jak przychodzi paczuszka to mówię że dla sąsiada i idę szybko schować :D A sprawdzam jak wszyscy zasną :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest pomysł! Muszę tak zrobić, tylko jak ja wytrzymam tyle czasu bez zaglądania :P

      Usuń
  2. U nas też nic się nie utrzyma w tajemnicy ;)) Ale to dobrze, bo raz dziadek chciał w tajemnicy dać Martynce żelka do zjedzenia. Martynka go zjadła po czym przybiegła do mnie krzycząc "dziadek dał mi żelkaaaa!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha to się teraz będą wszyscy pilnować :P

      Usuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo