Featured

czwartek, 31 października 2013

Świąteczne szaleństwo :P

U mnie powoli zaczyna się świąteczne szaleństwo ;) Mowa oczywiście o Bożym Narodzeniu i o Decoupage ;)
Poniżej pokażę Wam moje pierwsze zabawy ze styropianem i bombkami - przyznaję, że jestem zadowolona :)
Jest również pewien zestaw, który wykonałam na prośbę jednej Fundacji. Mam nadzieję, że komuś się spodoba, a zebrane pieniążki pomogą i uszczęśliwią jakieś dziecko :)

A za jakiś czas kolejne wytwory ;) Tworzą się oj tworzą, jeden podoba mi się szczególnie :) Ma w sobie to coś :)

Można zamawiać :) Zapraszam na PW lub mail :)
















środa, 30 października 2013

Podniebne podróże

Jak już może kilka osób zauważyło, wczoraj na FB pojawiło się pytanie o... latanie. Dostałam kilka odpowiedzi, za które oczywiście bardzo dziękuję, niestety mnie w głowie siedzi nadal jedno...

znalezione na google.pl
Samolot - ponoć najbezpieczniejszy środek lokomocji. Ponoć, bo w statystyki się nie zagłębiam, wystarczy mi to, ile razy jakiś spadł, nie mógł wylądować itp.
Ciągle słyszę, że głupiam. Bo kilka chwil i jestem gdzie chcę, bo powinnam się przekonać, dla rodziny, dla dziecka, dla siebie. A czy ktokolwiek bierze pod uwagę to co czuję ja??

A ja cóż... Za kółkiem moje miejsce. Tam się dobrze czuję, choć wiem, że siedzę w puszcze, że nie ode mnie wszystko zależy, że prawdopodobieństwo wypadku jest ogromne. Ale ja myślę, ja mam wpływ na wydarzenia - nie na wszystkie, ale jednak mam. Ja mogę zwolnić, przyspieszyć, skręcić, odbić, zatrąbić. Mogę zwrócić uwagę kierowcy, krzyknąć, złapać za kierownicę. Mogę w każdej chwili zatrzymać się, wyjść i stanąć na ziemi...
A w samolocie?? Nie mam wpływu na nic, nic nie widzę, nie mogę stanąć na ziemi bo jestem nad nią ileś tam metrów czy może kilometrów nawet. Lęk wysokości mam i klaustrofobię, a oni mnie w małej puszce zmknął...

Może wydziwiam, może jestem panikara. Może to tylko 2 godziny... Ale to mnie się przyśniło, że kuzyn ma dziewczynę w ciąży, to ja dużo wcześniej znałam dzień śmierci dziadzi, to ja wiedziałam i biegłam z kościoła jak babcia umarła... Głupie?? Nie dla mnie... To ja wiedziałam, że pewien idiota mnie zdradza w danej chwili i to ja mam głupie wrażenie, że mój pierwszy lot będzie ostatnim...
Bo nie wylądujemy, bo coś się stanie... I tego się boję, tego najbardziej. Nie chcę narażać na to Emi. Wolałabym milion razy bardziej autem jechać, sama w nocy nawet.

Boję się i już. Tak ciężko zrozumieć?? Nie umiem się z tego wyleczyć, nie umiem się zmienić bo ktoś, bo coś. Patrzyłam dziś na odloty, na ceny bo może jednak... Ale ceny mnie zabijają... A tanie chwilowo nie latają :/

znalezione na google.pl
 

wtorek, 29 października 2013

Hieny cmentarne i pewna krakowska organizacja

Hieny cmentarne to dla mnie nikt inny jak złodzieje. Nie rozumiem i nigdy tego nie zrozumiem, jak można iść i bezczelnie ukraść coś z grobu?? Kwiatki - nawet popisane. Znicze. Czy nie boją się kary, nie mają sumienia?? Czy nie boją się nawet tego, że ktoś ich zobaczy?? Nie pojmuję... Sama bym kartkę zostawiła ze słowami "Złodzieju nie kradnij - kara Cię dosięgnie" czy coś podobnego, ale znowu strach, że zniszczą grób - w sumie to nie wiadomo na kogo trafi "przesłanie". W każdym razie kto kradnie?? Chciałabym to wiedzieć. Sprzedawcy?? Nie sądzę, bo jak sprzedać popisaną wiązankę?? Inni ludzie?? Już prędzej, ale po co?? Kiedyś ktoś mi mówił - nie pamiętam kto - jak złapana na gorącym uczynku starsza kobieta, pełnym jadu głosem wypaliła "Ja mam płacić?? Mnie nie stać!" Babo! Chłopie! Innego też może nie stać! Inny też zapłacił! A jak Cię nie stać to idź, pomódl się, porozmawiaj, a nie stawiaj skradzionych innemu zmarłemu rzeczy - gorszej rzeczy zrobić nie mogłaś/łeś!

W tym miesiącu ja i inne Aniołkowe mamy i tatusiowie i całe rodziny, obchodziliśmy Dzień Dziecka Utraconego. Ciężki dzień, bolesny. Ja pamiętam zawsze, nie tylko w ten dzień, nie tylko w dzień planowanego porodu, nie tylko w dzień odejścia... I choć minęło sporo czasu, zdarza mi się tak nagle zapłakać. I płakać długo... To nadal boli, serce nadal krwawi a ja nadal cierpię...
Ludzie chodzą na groby zmarłych. Taką namiastkę spotkania z nimi mają, odwiedzin. W innych miastach są pomniki symbolizujące Utracone Dziecko. A ja?? Ja stawiam świeczkę na opustoszałym grobie, na którym zawsze stawiałam dla kogoś, teraz dla Aniołka. Ja stawiam dodatkową świeczkę na grobie Babci i Dziadzi - może Aniołek jest tam z nimi... ;( W Krakowie nie ma pomnika. Na największych krakowskich cmentarzach nie ma miejsca i zgody - wstyd wg. niektórych, niepotrzebny pomnik. Ciekawe dlaczego?? Tego nie dowiem się chyba nigdy...
Wiem, że pomnik ma powstać na cmentarzu w okolicy Góry Borkowskiej - całkiem niedaleko mnie. Wiem, że tylko tamtejszy Proboszcz się zgodził (czemu tylko On na cały Kraków??!!), wiem, że jest plan i projekt. Jest również strona organizacji czy raczej zrzeszenia się tym zajmującego TU widziałam dziś, że nowe wpisy są. Ale wiecie co mnie boli?? To, że od ponad 2 lat nie dostałam od nich żadnej odpowiedzi... Chciałam wpłacić pieniądze, pisałam maile, dzwoniłam... Telefon milczy, na maile zero odpowiedzi... Boli...

Taki post dziś życiowy, smutny... Sama siedzę zalana łzami... A przed oczyma widzę rozmowę dzisiejszą Em z Tatą... Jak wtulona we mnie, smutna, przygnębiona, cichutkim głosikiem powtarza do Niego "WRACAJ", "Wracaj", "wracaj"...
Jak ja mam jej wytłumaczyć?? Jak ja mam go do tego zmusić... Jak... ;(

poniedziałek, 28 października 2013

Jeden z Nas - kliknij za życiem

Aborcja. Zdania są podzielone. Znam takich co są za. Znam też tych niezdecydowanych i tych którzy są przeciwni - sama się do nich zaliczam.
Nie piszę tu tego by burzę wywołać, by namówić do zmiany decyzji, by oceniać - nie chcę też byście i Wy to robili. Każdy ma swoje sumienie, swój tok myślenia i swoje zdanie.

Ja jestem przeciwna i to nie z powodów wiary. Ale ze względu na własne przeżycia i przemyślenia...

Dziś chciałabym Was zaprosić na stronę Jeden z Nas - Kliknij za życiem. Jest to Europejska inicjatywa, która zbiera podpisy w całej Europie przeciwko zakazowi finansowania aborcji ze środków Unijnych. Podpisywać można się do 31 października. W tym momencie zebrali ich ok. 1,5 miliona. Poza tą akcją społeczną, powstaje również fundacja, wspierająca kobiety w trudnej sytuacji...
Więcej o całej akcji znajdziecie np tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=DxaHvOUof9k
lub tutaj (niestety inaczej nie chcą się wgrać)
 http://www.youtube.com/watch?v=GqTYhfmIBY8

Jeśli przeciwnicy lub niezdecydowani zechcą się podpisać, wystarczy wejść na stronę Jeden z Nas i kliknąć w zakładkę PODPISZ

Oficjalną informację o całej akcji znajdziecie na stronie http://ec.europa.eu/citizens-initiative/public/initiatives/ongoing/details/2012/000005

Kliknijcie za życiem! :)

Wyniki rozdawajki i mała zmiana :)

Wyniki miałam podać Wam wieczorem, ale szykuje się inny post, więc będą wcześniej :)
Zwycięzca został wyłoniony dzięki stronie Random.org Niestety coś się podziało z klawiszem prt screen i nie działa (ktoś wie czemu??), musicie uwierzyć na słowo :)
Z 24 chętnych, wylosowana osoba posiada numer 20 i jest nią...
MROCZKA
serdecznie gratuluję i proszę o adres do wysyłki na mail :) Czekam do środy do 12:00 :)
Pozostałym bardzo dziękuję za zabawę :)

Co do zmiany - chciałam Was prosić żebyście nie klikali w zakładkę "Amatorsko". Tamten blog nie istnieje, połączyłam go w jeden z Ciepełkowem. W zamian za, powstanie zakładka "Recenzje", w której podlinkuję każdą książkę o jakiej pisałam na blogu. Tylko czas muszę mieć ;)

piątek, 25 października 2013

Szybkie rozdanie ;)

No to start - szybkie rozdanie w Ciepełkowie ;)
Od teraz do 27.10 (niedziela) do 23:59
Wyniki w poniedziałek wieczorem ;)

Do wygrania 5 nagród - Wy możecie zobaczyć tylko 2 ;)

Zasady??
Zostaw komentarz pod postem
Udostępnij plakat na FB lub Blogu

Powodzenia :)


środa, 23 października 2013

O tym jak fajnie być wśród Nich - "Matki w Sieci"

W niedzielę miało miejsce 2 spotkanie "Matek w Sieci".
Miejsce tajemnicze, cudowne, urokliwe i zachwycające. Stare mury, zimno, ciemno, pajęczyny...
Zapach. Zapach kawy - uwielbiam najbardziej na świecie :) I kominek, a w nim ogień tańczący - mogłabym się wpatrywać godzinami...
Wchodzisz i na dzień dobry widzisz uśmiechniętego Cacynka. Potem wpadasz w ramiona Giny i Cacynki :) I już czujesz się jak w domu, już mija stres, jesteś tu gdzie powinnaś choć na chwilę, choć przez moment. Zapominasz o kłopotach, troskach, odpoczniesz, oderwiesz się, z ludźmi porozmawiasz :)
I tak było. I znów kopa dostałam nowego. Znowu chciałam coś zmienić. Po pierwszym spotkaniu aparat kupiłam ;) Teraz z góry znak dostałam, od Matek jeszcze większy i kombinuję z ulepszaniem... urody :P Tyle pięknych mam, kobiet - no trzeba siebie trochę podreperować ;)
Poza rodzinną atmosferą i masą kobietek - były te które znam i te które mogłam na reszcie poznać po raz pierwszy :) Były warsztaty - ciekawe bardzo :)
 Skarb Matki reprezentowany przez Agnieszkę Wątrobę. Tak się zastanawiałam kogo przypomina i dopiero gdy doczytałam w komentarzach, pomyślałam TAK! Małgosię Sochę :) Przedstawienie produktów, poznanie zapachów, prezenty - firmę znam już kilka miesięcy i jestem nią zachwycona :) Mamo pracuj - 2 mamy, przyjaciółki. Opowieści o przyjaźni, pomyśle na wspólny biznes, o wsparciu dla mam, o głowach pełnych nowych pomysłów, inspiracji :)
Edyta Zając - o tym jak uporządkować swoje życie, co zrobić by nam się lepiej mieszkało, byśmy się lepiej czuły we własnym domu, jak się nagradzać ;) Temat dla mnie stworzony ;)
Escarabajo.pl rewelacyjne ubranka - kolorowe, wesołe. Na poważnie i na dziecięcy szał :) I Pani właścicielka jaka rewelacyjna :) Wesoła, uśmiechnięta, pogodna :)

Do tego doliczcie masę pomocników, patronów, sponsorów - działo się, oj działo!!

Wielkie, ogromne podziękowania dla kół napędowych - najważniejszych osób, bez których nie byłoby niczego :)
Mamussima i Cacynka :)
To wspaniałe miejsce które opisałam, które jest nowym miejscem na mojej mapie Krakowa to Palarnia kawy Kelleran :)
Poniżej moje wypociny ;) A więcej fotek na Matki w Sieci zobaczycie :) Wykonał je dla Was Cacynek, czyli mąż Cacynki :) Mega pozytywna rodzinka :)

Dzięki wielkie!














A tu wieeelka Trójca podczas ogłaszania wyników konkursu :)
Zdjęcie grupowe i...
Matka nie była na nim w koszulce którą ma większość. Bałam się, że nie wejdę i będzie wstyd... Ale proszę ;) Wlazłam :P
I sponsorom wielkie dzięki za ogrom upominków :)





wtorek, 22 października 2013

O allegro raz jeszcze

Pamiętacie post o łóżku którego nie dostałam??
Właśnie dzwonił do mnie właściciel firmy... W szoku jestem!
Rozmawialiśmy, przepraszał, że tak wyszło itp.
Mówił, tłumaczył...
Szok!!
Można być fair do klienta i szanować go?? Można!
Brawo :)

poniedziałek, 21 października 2013

Urodzinowo

2 latka minęły nawet nie wiem kiedy. Za szybko jak dla mnie, ale wspomnienia nadal żywe w mojej głowie siedzą - całe szczęście! Mam wrażenie, że wszystko działo się miesiąc temu, no rok góra. A tu? A tu dziewczynka rozgadana na całego, urwis nie z tej ziemi :) I lalkami się bawić zaczęła ;) Lula, daje piciu, wózeczkiem na spacer jeździ :)
Dziś zdjęciowo będzie. Tyle ile w sobotę udało mi się zrobić przed całą "imprezą". Stres miałam i cieszę się, że to już za mną!
Jutro, może w środę o "Matkach w Sieci" słów kilka - nadal jestem pod ogromnym wrażeniem! :)
A tymczasem dziękuję:
Niebieskie Migdały - Handmade by Anka za lalunie Pogodusie :) Śliczna, stojąca, siedząca, obecnie jest tłamszona i wożona w wózku ;)
Cuda z masy solnej - za stworzenie Anielskiego Cuda z mojego potworkowatego, patyczakowatego rysunku :P
Izie i Kasi za stworzenie cudownego żabkowego tortu!! Kolorowy w środku i PRZEPYSZNY!! Na prawdę, nie jadłam chyba pyszniejszego :) Żaby rządzą :)

To teraz oglądajta :)













A tu moja skrzynia - średnio zadowolona jestem... Zawsze coś wypadało i nie jest dopracowana jakbym chciała, ale dobra ;)







Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo