czwartek, 5 września 2013

Łóżeczkowe dylematy...

Zacznijmy od tego, że nim łóżeczko dla malucha kupiłam, to zastanawiałam się czy lepiej zwykłe, czy może takie które da się przerobić na łóżko starszaka poprzez zdjęcie boków. Ostatecznie stanęło na normalnym łóżeczku firmy Klupś – oczywiście z Żyrafką :)

Zamówiłam łóżeczko z szufladą, ale jestem chyba jedyną mamą która z szuflady jest niezadowolona :P U mnie to był zbieracz kurzu… Spodziewałam się jakiejś lepszej szuflady jeśli chodzi o jej zamykanie… A tak, ją wyrzuciłam a chusteczki wpakowałam do komody, pampki pod łóżeczko i gra :) Teraz Emi nadal śpi w swoim łóżeczku. Nadal nie odważyłam się wyciągnąć jej szczebelków, choć sama już wchodzi i wychodzi z niego. Ona tak się przemieszcza w nocy, że boję się by któregoś dnia nie wypadła przez ten mały bo mały, ale jednak otwór. W każdym razie powoli zaczynam myśleć nad tym jakie łóżeczko jej kupić, zastanawiam się też, kiedy jest odpowiedni czas by ją przenieść... Jedni mi radzą by kupić fotel, który na noc się rozkłada a w dzień składa i nie zajmuje wiele miejsca. A mnie mówiąc szczerze coś takiego się nie podoba… Ja widzę w jej pokoju zwykłe łóżko, lekko zabudowane bokami, z wyciętym (zaznaczonym) wyjściem. Tak żeby było fajnie i bezpiecznie, żeby mogła się położyć sama kiedy tylko chce, a ja nie musiałabym wtedy biegać i rozkładać jej fotela… Takie łóżka już rozłożone są też ładniejsze moim zdaniem, jest dosyć duży wybór wzorów. Jak Misia będzie starsza (gimnazjum – matko jedyna, moje dziecko będzie aż tak duże??) wtedy kupi się jej fotel, żeby nie zawalał miejsca w pokoju podczas pidżama party :D
Choć jak dziś po raz kolejny pomierzyłam jej pokój to zwątpiłam... Co by tam nie dać, to i tak będzie zawalone i zagracone. Staram się plusy i minusy wypisać i cóż... Plus drewnianego?? Wygląd... Minus?? Wielkość, brak chowania pościeli która będzie się kurzyć. Plus fotela?? Hmm chowana pościel. Minus?? Wielkość, wygląd...
Zgłupiałam i nie wiem co wybrać... A pokój ma maleńki...
Cudne
Takie się mojemu mężowi podoba, bo byłoby gdzie zabawki chować... Fajne, ale nie na Nasz metraż :(
W tym mi coś nie leży...

Ta fajna, ale duża chyba. No i w sklepach takiej nie widziałam :/

A może taką skoro Tomka lubi :P
I jeszcze pokażę Wam w czym się zakochałam na amen... I muszę to mieć, po prostu muszę!
Kolory w nocy zależą od kolorów wyjściowych :) Mnie się marzą odcienie bieli i błękitu, lub kolorowe właśnie :)


Wszystkie zdjęcia pochodzą z wyszukiwarki www.google.pl


8 komentarzy:

  1. Jak dla mnie to te fotele/kanapy są do spania mega niewygodne, osobiście bym takiego dzieciaczkom swoim nie zafundowała, no chyba że jak piszesz w gimnazjum będzie potrzebna większa ilość miejsca to coś składanego ewentualnie, ale póki co moim zdaniem musi być łóżko i porządny materac :) Mnie się podobają łóżeczka Baby Boo http://allegro.pl/lozko-oskar-x-baby-boo-160x80-materac-pk-szuflada-i3494573077.html ale czy takie kupimy czy zwykłe drewniane jeszcze się nad tym nie zastanawiam, chciałabym zmienić łóżeczko na większe dopiero jak to obecne będzie potrzebne dla drugiego Bąbelka :)
    Łózko ze zjeżdżalnią jest boskie, marzenie mojego dzieciństwa mieć zjeżdżalnię z piętrowego łóżka! W ikei jest jakieś podobne łóżko co można je ustawić na dwa sposoby z tego co kojarzę, albo normalnie na ziemi albo tak jak to ze zjeżdżalnią i pod spodem coś pochować, nie ma zjeżdżalni to może mniej miejsca by zajmowało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo za Baby Boo to i ja szaleję :) Może się do IKEI przejadę, w każdym razie ciągle myślę...

      Usuń
  2. Bo ja wiem, czy to wysokie (co to G się podoba) to za dużo miejsca? Na noc mała się wyspina, w dzień schowa się pod... Im więcej upchniesz pod łóżkiem tym więcej wolnego po drugiej stronie pokoju. Widziałam gdzieś takie całkiem wysokie - pod spodem biurko było. Wtedy masz wolną resztę podłogi.
    A te fotele to dla mnie siedlisko kurzu i brudu. Przy odpieluchowaniu wtopa nocna, czasem podkład przecieknie. Materac wypierzesz i wysuszysz, bo cały zdejmiesz, a z takiego fotela się nie da. Trudno doczyścić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu wiesz jak jest w pokoju u Małej, teraz wyobraź sobie. Obecne łóżko jest długie na 143cm i szerokie na 64cm. A tamto jest długie na 163cm a szerokie na... 90cm - pół pokoju :(

      Usuń
  3. Kacper przeszedł na ddorosle lóżko jak miał 2 lata. Chyba 2,5 jakoś tak. Mialam mu kupować łózko z ograniczeniami, ale w końcu nie mogąc dojsc do porozumienia wstawiliśmy mu naszą ( a jego ukochana ) zwykłą kanapę. Przez jakiś tydzień spadał z niej co 10 minut. Oczywiście na poduchy, a potem samo mu przeszło. i z przejscowego rozwiazania, kanapa stała sie jego ukochanym łózkiem. Ja wiem jedno, gdybym wtedy miała kupowac łózko, to byłoby to cos w stylu ciuchci tomka, bo nad takimi sie zastanawialiśmy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio, kilka dni temu byłam w Ikei, wejdź może na ich stronę i poszukaj, mieli tam w miarę fajne rozwiązania.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nic na stronie nie widziałam co by pasowało do wielkości pokoju...

      Usuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo