wtorek, 17 września 2013

Jesiennie

Jesień na całego. Choć w kalendarzu nadal mamy lato, to za oknem tego nie widać. Leje, wieje, zimno okropnie. W blokach jeszcze nie grzeją, więc wygrzewamy się pod cieplutką kołderką :) Ja wieczorami maluję, wycinam, lub siadam pod kocem i połykam (dosłownie:P) książki :) W dzień wykorzystujemy każdą dziurę w chmurach na spacer :) Dziś udało nam się wyskoczyć na 10 minut, pobiegać po kałużach, ale do domu wracałyśmy już w deszczu ;)
Zawsze jesień oznaczała dla mnie smutek, przygnębienie, doły wielkie jak Kanion Kolorado ;) Wszystko zmieniło się prawie 2 lata temu... Nie powiem, też czasem smutek złapie, ale na chwilę tylko. Na szczęście dołów nie posiadam już - nie da się przy mojej dziewczynce :)
A dodatkowo powód do radości, bo tyle osób życzliwych obok, tyle uśmiechów, wieczornych rozmów :)
Pamiętacie post o Aniołkach?? Zobaczcie co czekało na Nas wczoraj w skrzynce :)
Ulcia! Jeszcze raz ogromne dzięki!! Nawet nie wiesz ile radości mi sprawiłaś tą przesyłką :))
Przy okazji pokażę Wam jeszcze jedne Anioły, o których zapomniałam ostatnim razem...
Wczoraj też przyjechała do Nas nagroda z konkursu organizowanego przez Projekt Wyprawka :) Był to pakiet 3 książek :) Uwielbiam!
Idealne na jesienną szarugę :) Wczoraj przyjechały, czytać zaczęłam wieczorem, a dziś podczas 2 godzin snu Em jedną już skończyłam :P Niebawem recenzja, ale powiem Wam SUPER!! Będę szukać kolejnych części, a dodatkowo 2 książek z zakładki którą otrzymałam - pięknie się do mnie uśmiechają ;)
Także w poniedziałek, po dłuugiej podróży, zmęczona, ale szczęśliwa bo zdążyła przed zimnem, wiatrem i deszczem ;) przyleciała do Nas sówka! Sowę wygrałyśmy w Candy u Pamper Mamy :) Oj miałyśmy obie masę złości, żalu i różnych innych uczuć, ale ważne, że dałyśmy sobie radę :) Emi praktycznie z sową się nie rozstaje :) Chodzi z nią, leży na niej, tacie pokazuje i śpi z sową. A ja tylko widzę wpatrzone we mnie wielkie sowie oczy :P Młoda dostała w paczce też kredki i kolorowankę z naklejkami, więc wiecie co się dzieje ;)
Alu i Kamilku dzięki ogromne!! :)
Wieczorem natomiast zapukał Kurier. Przywiózł paczkę od firmy Biogened, z którą rozpoczęłam małą współpracę. Jako, że dziewczynka od początku bierze jedne i te same witaminy, nie chciałam jej nic mieszać, dlatego paczka przyszła do mnie :) Jestem na diecie, więc postanowiłam trochę wspomóc swoją odporność, walkę i zadbać o siebie ;)
Na koniec pokaże Wam jaką ozdobę kupiłam do pokoju Em ;)
Musiałam ją mieć :)

Dużo dziś, jutro postaram się krócej, a na pewno mniej zdjęć lub w ogóle :)
Wytrwałym gratuluję :)




5 komentarzy:

  1. Jakże się cieszę, że sówka podbiła serce Emilki :)
    A ta doniczka - żabka jest rewelacyjna! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żabę na oknie mamy identyczną :D sowa boska!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Na dworze jesień, ale u was kolorowo i radośnie niczym wiosną. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że super prezenty do Was przybyły :) tzw. polepszacze humoru :) żabka - doniczka jest śliczna :D pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo