czwartek, 19 września 2013

19 września

Pamiętam jakby to było dziś... 19 września 2011 roku, dokładnie 2 lata temu leżałam na łóżku razem z mamą. I zastanawiałam się czy pytać o wszystko, czy nie. W końcu spytałam o to czego najbardziej się bałam: czy boli. Mówiłam o tym jak bardzo się boję, ale też nie mogę doczekać. O tym jak mi żal, że koleżanki już "rozpakowane" a ja nadal czekam i czekam i czekam...
Pamiętam jak brat się bawił z Młodą. Jak szturchał brzuch paluchem a ona mu odkopywała :)
Aż uwierzyć nie mogę, że minęły już 2 lata. Tak szybko. Kiedy?? Dlaczego?? Gdzie ta moja mała dziewczynka, mój bobasek?? Toż to już panna, dama, Pani! Jak o sobie mawia :)
Dziś moja Pani ukochana kończy 23 miesiące :) Za miesiąc urodzinki :)
Plan tortu mam - nie ja robię ;)
Jeden prezent do Nas jedzie - swoją drogą wiem czemu Ona! Bo mi tak "Pogodusie" Emilkowe przypomina :)
Drugi się wypiekł ;)
A trzeci prawie omalowany ;)

A moja dziewuszka... Rozbrykana, rozbawiona, roztańczona i rozśpiewana :) Roześmiana, rozwrzeszczana - cała Ona :) Waga i wzrost - podane poprzednio, przy okazji bilansu dwulatka :)
Co poza tym?? Dużo. Ciężko opisywać. Mam bardzo rozumne dziewczę w domu :) Nadal uwielbia żaby i samochody. Chciałam zapisywać każde jej nowe słowo, ale jak się w ciągu 1 dnia rozgadała to... szans nie było ;) Nie mówiła, nie mówiła a potem nagle zaczęła gadać wszystko :) Mam z nią kabaret ;)
Nocnik... Nie woła. Siku powie jak jest w pieluszce. Kupa nie mówi, ale pokaże. Nocnik przyniesie. Jak ją posadzę - a sadzam po wstaniu z łóżka, po spacerze, przed spaniem i przed spacerem i w ciągu dnia też - to się na nocnik załatwi :) A jak się cieszy! Piątkę przybija, mówi "papa" i wodę spuszcza :) Natomiast sama jeszcze nie woła... Wierzę, że i na to przyjdzie jej czas.

Jeszcze miesiąc... Tylko miesiąc... 19 październik :) Kocham jesień od tego dnia :) Szkoda tylko, że w tym roku taty nie będzie... :(

11 komentarzy:

  1. W pewnym momencie i wołac zacznie :)
    A gadanie... Wiesz co mnie korci? "a nie mówiłam?" :P A tak serio to bardzo się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne wspomnienia, które pozostają w pamieci matek na zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie to fakt nasze bobasy znikaja w oczach i staja sie tacy dorosli

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój też na nocnik zrobi tylko jak posadzę, tak wszystko w pieluszce ląduję :) Wszystko w swoim czasie ;) Tego gadanka jestem tylko ciekawa... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. To musi byc piekne, miec co wspominac, widziec jak dziecko sie rozwija!:) Zazdroszcze, chcialoby sie az przyspieszyc rozwoj ciazy, jak sie czyta takie posty:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spokojnie, przyjdzie czas i na wołanie na nocnik. Wiem co to znaczy urodziny malucha bez męża... smutne to. Przytulam Was mocno.

    OdpowiedzUsuń
  7. A nasz mówi tylko w swoim języku :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Fakt Misia już taka duża a dopiero co Ci kibicowałam, że się uda, że uszy do góry a tutaj już lada dzień ja mamą zostanę :P co do wołania, to i na to czas przyjdzie :) najważniejsze, że jesień kochasz dzięki swojemu maleńkiemu dzieciąteczku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Błagaaaaaam zdradź co "Pogodusie" przypomina???? Martynka uwielbia Pogodusie, chciałam jej już kiedyś coś pogodusiowego sprawić ale nigdzie nic nie znalazłam. Zdradź mi błagam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Też sobie zadaję pytanie czemu tak szybko czas ucieka...
    Agusia u Niebieskich Migdałów na FB ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo