wtorek, 2 lipca 2013

Poszukiwanie wyjazdowych przydasiów...

Emiś na wakacjach była już rok temu. Wybraliśmy się nie tak daleko, do Jurgowa, ale droga i korek gigant jaki złapał Nas na zakopiance, mocno dały w kość. Dziewczynka nasza była bardzo znudzona, zniecierpliwiona i marudna. Ja jako kierowca nie mogłam jej zabawiać, choć ona bardzo tego potrzebowała. Nie pomagała też zbytnio zabawka jaką kupiłam jej kilka dni przed podróżą. Kierownica z melodyjkami, stacyjką itp.
Dlatego w tym roku, już zaczęłam rozglądać się za czymś, co może w jakiś sposób ułatwić nam podróż. A ta czeka Nas nie mała - jedziemy aż nad morze :) Plus jest taki, że Emi jest starsza, że jedziemy z moimi rodzicami, w związku z czym ja będę siedziała obok niej i będziemy mogły się wspólnie bawić :) W moim bagażu podręcznym znajdą się na pewno jakieś książeczki :) Znajdzie się również gra, którą niedawno nabyłam :) Niby jest ona dla dzieci od lat 3, ale przecież nie trzeba grać jak w instrukcji :) My już się bawimy w dobieranie obrazków w pary, co zresztą idzie Miśce doskonale :) Można się tym zająć na kilka chwil :) Grę znalazłam kiedyś w jednej z gazet "mamowych", a później na FB natknęłam się na rewelacyjny sklep Cocoshki, który zresztą polecam, okazało się, że oni mają te gry, i tym sposobem mamy ją i my :D
Ta gra to MEMO firmy Kaszubebe :)


MEMO Kaszubebe jest fajne nawet dla dzieci młodszych niż trzylatki. Ma duże elementy, grube i dosyć mocne, z fajną, wesołą i żywą kolorystyką. Zwierzątka może nie są wiernym odzwierciedleniem tych żyjących, ale łatwo połapać się o co chodzi :) Dodatkowym ułatwieniem są kolory plansz :)




Natomiast sklep Cocoshki polecam za całokształt :) Za miłą obsługę, doradztwo, kontakt, za ekspresową wysyłkę, za zapakowanie prezentu :) Grę kupiłam, a mimo to czułam się jakbym dostała prezent niespodziankę i nie mogłam się doczekać aż ją w końcu odpakuję! ;)


Inną rzeczą którą na pewno ze sobą zabierzemy i która już z nami podróżuje (ale zdjęć nie ma, bo nie da się prowadzić i fotografować :P) jest poduszka podróżna od KALAMATI :) Produkt rewelacyjny i żałuję, że wcześniej o nim nie pomyślałam! Mamy na szczęście fotelik idealny, który mocno trzyma Emilkę, który chroni jej główkę i nie pozwala jej latać na boki nawet kiedy Mała śpi. Ale jednak często główka Emi opada na klatkę piersiową. Nie jest to zbyt wygodne, ja się też tym przejmuję, bo mam wrażenie, że jej wtedy źle oddychać... Dlatego w końcu napisałam do Pani Wioli :) Córcia wybrała sobie wzór i po kilku dniach poducha była u Nas :) Ręcznie szyta, rewelacyjna - całkiem inna niż te, które spotykałam i macałam w sklepach ;) Mięciutka, wprost do przytulania, kolorowa, dokładnie uszyta, "gruba" - mam na myśli wypełnienie. Nie jest to flak jakie często spotykałam. Co najważniejsze, spełnia swoje zadanie! Misi już główka nie opada, śpi sobie smacznie, a gdy nie śpi to ogląda małpki :)




O czym zapomniałam - o zapakowaniu przesyłki ;) Również idealnie, a podusia włożona w uroczą małą torebkę :) Panią Wiolę i KALAMATI również bardzo polecam! Za całokształt, dlatego, że mam poduchę i spełnia ona swoją rolę, i dlatego, że w Nowym Sączu mam rodzinę :P A co ;)
A przy okazji możecie oddać swój głosik na KALAMATI o TU :) Bo warto :)

A Wy mamy drogie, może macie jeszcze jakiś pomysł na wakacyjny niezbędnik z maluchem?? :)

Zdjęcia stare, robione dawno i poprzednim aparatem ;)
   



4 komentarze:

  1. Wypatrzyłam coś, co przyda się i nam. Chodzi o tą poduchę. A my zabieramy jeszcze telewizorek w formie tabletu. Kupiliśmy okazyjnie używany, ale myślę że to dobra inwestycja tylko uchwyt jeszcze musimy dokupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm na przyszłość to pomysł dobry :) Zapamiętam! A póki co, to Emila nie za bardzo lubi oglądać tv...

      Usuń
  2. Memory są genialne :D Jako dziecko potrafiłam z bratem godzinami grac... A poduchy w użyciu nigdy nie widziałam... Naprawdę taka super? A dziecku się szyja w tym nie poci na upałach?
    Ja zawsze ja zaśnie to odchylam do leżącej pozycji i nigdy głowa nie leciała na dół...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkryłam dopiero teraz :)
      Jak dla Nas super, ale my dużo jeździmy :) I nie zdarzyło się aby szyjka była zapocona, poducha nie jest jak kołnierz, z przodu ma przewiew, poza tym mam klimę :P
      Ja niestety nie mam takiego super, wypasionego auta, żeby się dało odchylić siedzenie do tyłu...

      Usuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo