czwartek, 27 czerwca 2013

Ubraniowe dylematy ;)

Kupić coś dziecku do ubrania, to w moim przypadku nie lada wyczyn. Jak wiadomo podoba mi się nie wiele. No cóż, takie czasy, taki styl i taka moda. Więc kiedy stanęliśmy przed wyborem kilku ciuszków dla Młodej - z kolekcji sklepu Dress You Up, którego wcześniej nie znaliśmy - ja i mąż po drugiej stronie komputera, 1200 km od Nas, to wyobraźcie sobie co się działo :P Jednogłośnie zdecydowaliśmy się na śliczny, niewinny i dziewczęcy komplet dla Naszej dziewczynki ;) Tak z przekorą, co by ją trochę ugrzecznić i ułagodzić :P Gorzej było z wyborem zestawu nr 2. Chociaż na początku oboje zdecydowaliśmy się na Haremki, to gdy przyszło zamawiać ja zobaczyłam Alladynki... Mężowi się absolutnie nie podobały, a mnie kusiły bardzo. Bo widziałam w nich tą moją łobuzującą, diabelsko sprytną i diabelsko piękną córeczkę - no i tym sposobem kupiłam je :P Mąż mi zapowiedział, że kijem dostanę jak wróci :D
Kiedy dziś zapukał listonosz, odebrałam od Niego przesyłkę ze znaczkiem DYU, z duszą na ramieniu otwierałam kopertę... Po moich ostatnich zakupach trochę się bałam... Nie powiem, sukienka fajna, ale cena do reszty - przesadna... Dlatego kiedy tu, drżącymi palcami, z wiszącą Milą obok mnie zaglądałam co jest w środku, bałam się - naprawdę, bałam się, że znowu się rozczaruję... Najpierw zobaczyłam woreczek - siateczkę raczej, z metką. Siateczkę można wykorzystać do prania, np. skarpetek - cieszę się bardzo, bo Młodej skarpety zawsze się rozdzielają :P W środku woreczka ulotka i... ciuszki :) Moje dziecię mi je wyrwało szybciej niż zdążyłam pomyśleć :P Z przerażeniem stwierdziłam, że brak jednej rzeczy, ale na szczęście okazało się, że Mila już ją sobie schomikowała!


Przejdę jednak do rzeczy :)

Ubranka - rewelacja!! Jestem zachwycona! Tymi kolorami - takimi nasyconymi, żywymi, optymistycznymi :) Tymi materiałami - delikatnymi a jednocześnie mocnymi. Tymi wykończeniami - starannymi, dokładnymi - każda lamówka, każda falbanka w sukieneczce, każdy rękawek wykończony po mistrzowsku :) Słowem BOMBA! Widać serce w projektowaniu, w szyciu, widać ogrom pracy, widać zaangażowanie :)
Na pierwszy strzał ubrałam młodą roboczo tylko, by sprawdzić rozmiary z którymi miałam kłopoty. Emilka jest jakby to powiedzieć niewymiarowa :P Mała, chuda, spodnie ma mniejsze, bluzki większe :P Ale wracając do tematu - ubrałam Młodą w podkoszulek i Alladynki - te co mnie przerażały... I wiecie co?? Nie dostanę kijem od męża! Ha! Bo jak zobaczy w nich Emi to bank się zachwyci :D Ja się zakochałam!!!! Nie dość, że gatki rewelacyjne, to jeszcze jak szyte na Misie - na jej rozmiar, na jej humor, na jej styl :) No wypisz wymaluj mój dzikusek diabełkowaty :D Podkoszulek za to dla równowagi bardzo dziewczęcy - i ten powiększony dekolt z tyłu :) Sama bym taki chciała!! Panna oczywiście poszła do lustra, jakżeby inaczej. Stoi, stoi, stoi po czym odwraca się do mnie z taaaaaaaaaaaaaakim bananem na buzi :D Jest styl! Jest radość!



Czas na komplecik CHIC & PLAY który mnie zauroczył :) Założyłam Młodej :) Pierwsze co zrobiła to zaczęła tańczyć :) Spódniczka rewelacyjnie wiruje :) Świetnie wygląda, komplecik rewelacyjny, ale do diabełka mi przypasował średnio - trzeba popracować nad zachowaniem i przemienić ją w Aniołka :P Misiula poszła do lustra, stoi... Za chwilę się obraca i mówi "To nieee" hahaha za grzeczny zestaw :P





Podsumowując - jestem zachwycona!! Materiałami, wykonaniem, wyglądem, przesyłką, ceną - która jak na jakość i wykonanie jest idealna, jestem zachwycona Paniami Agnieszką i Joasią za pomoc, za doradzanie, za kontakt :) Wielki, wielki plus!! Będę bacznie obserwować i pewnie wrócę nie raz :)
Dziękuję za możliwość poznania DYU :)


I na koniec jeszcze krótko o samej firmie :) Dress You Up to firma założona przez siostry :) Firma jedyna i wyjątkowa, bo tworząca trzy linie: Ladies Line - czyli ubrania dla kobiet, dla mam - swoją drogą liczę po cichutku, że może kiedyś i dla Big Ladies Line coś się znajdzie, może polska branża odzieżowa zmieni podejście, zaciągnie i większe rozmiary z USA czy Niemiec. Duża mama też chciałaby być piękna... Linia Kids Line - czyli rewelacyjne ubranka, kocyki, poduszki, zestawy, przytulanki i HIT słońduchy - wszystko dla Naszych najmłodszych skarbów :) Oraz linia Home Line - dla domu, w której znajdziemy pledy, ręczniki, etui na telefon, na laptop itp :) Co fajne - wszystkie rzeczy powstają w krótkich seriach :) Dzięki czemu możemy być choć trochę oryginalne, nie każdy będzie miał to co my :P Rzeczy jak już pisałam są staranie wykonane, z dbałością o szczegół, a materiały posiadają Certyfikat Bezpieczne Tkaniny i są 100% bawełną!! To bardzo ważne :)
Zatem moi drodzy - zapraszam do zakupów do Dress You Up!! Akurat wyprzedaże widziałam :)
Sklep
FanPage

ps. Przepraszam za jakość zdjęć... Już niebawem zmiana :) Zdjęcia będą znowu ładne :)


18 komentarzy:

  1. Moje kochane na co choruję! O Ty zołzo niedobra! Wiesz, że jak przyjadę to Demolka mierzy? Nie odpuszczę!!!!
    Emi wygląda rewelacyjnie! Ja właśnie ten pierwszy zestaw, ten top chcę strasznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam! My się nosimy, chwalimy i nie długo będziemy się znowu pokazywać :P

      Usuń
  2. super Mala wyglada :) i w wersji grzecznej i tej niegrzecznej :P fajne ciuszki wogole :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciuszki prezentują się super!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie super ciuszki, zakochałam się :D Emi wygląda bosko :) a te alladynki no rewelacja :) kurcze Ty to ją potrafisz ubrać :D świetnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!! Alladynki to moja miłość :P

      Usuń
  5. Ale kusisz! Dobrze, że rozmiarówki na moją Baśkę nie mają :p

    Emilka wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pati - mówisz, masz :) Z tego co wiem, wszystko da się uszyć :P

      Usuń
  6. A mi się nie podobają w ogóle te wszystkie alladynki, haremki, co mają krok w kolanach :P Chyba wolę Milę w wersji dziewczęcej, niż na łobuzersko. Bo komplet drugi czaruje mnie od dawna i kupię go, ale jeszcze trochę, bo na razie Milcia na spódnicę za mała, bo kolana zdziera przy upadkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się nie podobały, aż do teraz :P Zresztą Emi ubieram zgodnie z jej charakterem haha :) Komplet żółty jest niesamowity!! A ja spódnica faluje! :)

      Usuń
  7. Cudne, uwielbiam takie kolory i kroje a nie same róże i myszki miki ( wprawdzie moje Emili ma prawie same takie ale nie kupowalam jej za duzo nowych tylko z odzysku, to wybrzydzac nie bede!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też nie znoszę róży, hello kitty, wróżek itp, ale gdybym miała od kogoś to też bym nie narzekała :) Jaka oszczędność!

      Usuń
  8. O jacie:) Niezle sie obkupiłyście:)) Ja mam nadzieję, że dzis dostaniemy paczkę:) Doczekac sie nie mogę. A co do tych bluzeczek, to są tez podobne bardzo damskie, tyle, że jeszcze nie ma ich w sklepie, ale kupic chyba można :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są :) Ale nie każdy w nich dobrze będzie wyglądać... Niestety...

      Usuń
  9. Piękną masz córeczkę :) A ciuchy są ekstraśne!

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo