środa, 15 maja 2013

O kąpieli słów kilka...

Na wstępie chciałam Wam bardzo podziękować za taki odzew odnośnie kąpieli :) Młoda ma i zabawki, i kubki, i kredki do wody, i kolorową wodę nawet tak więc pomysłów część Waszych spełniałam już wcześniej ;) Przeraziłam się natomiast czytając, że taki lęk, niechęć do wody czy jak kto chce nazywać, może trwać tak długo!!
Dziś wypróbowałam jeszcze pomysłu mojej mamy i poskutkowało :) Młoda czysta, zadowolona z wody wyleźć nie chciała :) Ciekawe czy to chwilowe czy nie...
Cóż za pomysł?? Zostawić w ubraniu bobasa :) Serio ;) Wzięłam Emi w ubraniu, wzięłam kaczkę i 3 kubki. I obie weszłyśmy do pustego brodzika gdzie czekała na Nas żaba. Młoda kurczowo się mnie trzymała a ja non stop paplając udawałam, że kaczuszka chce pić i pływać. No i Emilka mi pomagała :) Później udałam, że wody brakło i puściłam prysznic. Zaczęłam stopami chlapać jak Młoda w kałuży i... dziecko zapomniało strachu :) Dało się rozebrać, umyć, główkę nawet - ona siedziała i bawiła się kubkami i prysznicem. Później ja umyłam sobie głowę bo chciałam pokazać, że to nie boli. Emilka uwierzyła do tego stopnia, że zaczęła wylewać na siebie (twarz i główkę) kubełki wody i się śmiała :) Ufff oby tak dalej!

U Nas kurier i akcja nocnik, ale o tym jutro :)

Wczoraj byłam tak padnięta, że usypiając Emilę usnęłam sama i obudziłam się w ciuchach o 1:50... Dziś trzeba nadrobić to i owo. A dzień miałam udany, nie wyłączając kłótni z dziadkiem jakimś na parkingu... Pisać się nawet nie chce. Ma ktoś ochotę zniszczyć ze mną sąsiadów za ścianą?? Choć dziecko mi przypilnujcie :P

Do jutra!

10 komentarzy:

  1. do nas też dziś kurier zawitał ;) fajny pomysł z tą zabawą przed kąpielą ;) ciekawe czy poskutkuje na dłuższą metę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, no pomysł na kąpiel niecodzienny, ale grunt, że zadziałało :) A ja wczoraj tez padłam przy usypianiu Małej :) Jakis taki dzień był widocznie na "padanie" ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. A u nas wciąż histerie sukcesywnie powtarzane są co jakiś czas :/ Winowajcą ostatnio głównie mycie głowy, może też spróbuję razem z nią umyć aby pokazać że to nic strasznego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wspólna kąpiel jest super ;) teraz zawsze gdy ja się idę umyć, Maksiu też chce mi do wanny wskoczyć :P

      Usuń
  4. Ja przyjadę to popilnuję :D Albo pomogę jak Młode uśpimy ;)
    Cieszę się, że u Was lepiej kąpielowo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł i jak tylko u nas problem się pojawi to zastosuję. Póki co, to jedynie mam trudności przy myciu główki :/ A tak to chce się chlapać i z wanny by nie wychodził :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe czy u nas mały będzie miał problemy z wanną? Mam jednak nadzieję, że to jeżdżenie na basen na coś się przyda i nie będzie takich historii;)

    corsyka

    OdpowiedzUsuń
  7. Melduję, że i dziś kąpiel się odbyła :) Co więcej, dzieć sam do łazienki ciągnął, wskoczył do wody i wyjść nie chciał, a przy tym lał z kubła wodę na swą głowę :D
    Elu - trzymam za słowo :P

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo się cieszę, że metoda Twojej mamy podziałała :D i niech już tak zostanie :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo