piątek, 17 maja 2013

Między innymi o nocniku...

Wg gazet które czytuję najlepszy czas na rozpoczęcie akcji nocnik jest w okolicy 18 miesiąca, a nawet później. Wiele mam zaczyna wcześniej, znajdą się i takie które zaczynają znacznie później. Ja postanowiłam teraz. Tyle zwlekałam przyznaję z lenistwa własnego, ale również ze względu na (moim zdaniem) nieprzygotowanie do tego kroku Emilki.
Moja dziewczynka od pewnego czasu łapie się za pampersa kiedy robi siku. Dlatego też matka obkupiła się w majteczki dziewczęce rozmiar najmniejszy i postanowiła wdrożyć w życie akcję NOCNIK. Cóż... Póki co mogę powiedzieć, że gorzej niż ze szczeniakiem... Wymiotuję łazienką, ponieważ w ciągu 10 minut piorę i 5 par majtek... Młoda wie, że jak się chce siku to należy wołać "Mama si" i siadać na nocniku. Ale na tym nocniku zrobiła si może z 3 razy... Ja się cieszę i chwalę, a ona patrzy jak na wariatkę... Chociaż nie, ostatnie 2 razy zebrała ze mną nocnik i poszłyśmy komisyjnie siki wylać i zrobić im papa, po czym Mila patrzyła jak odpływają hen do morza :) A jak jest najczęściej?? Najczęściej to moje dziecko sika, a potem ucieka z krzykiem "O nie, mama oj nie" do mnie na ręce. Albo nic się nie odzywa i nie zwraca uwagi a ja później znajduję plamę... Raz zesikała się na mnie. Raz zaczęła i widziałam po śladach, że biegła do mnie na nocnik. Generalnie nocnik = hamulec sikania. Jak wstanie to sikać można. Albo zrobi sik obojętnie gdzie i za 2 minuty znowu... Póki co jakoś nie robi na niej wrażenia, że ma mokre nóżki, majtki, butki. Ani, że idzie i sika przed siebie jak strażak z sikawki - takie akcje też mamy :P Już nie mam pomysłu, ale walczę dzielnie ;)

Przy okazji zakupiłam książeczkę wydawnictwa REA pod tytułem "Kajtuś na nocniczku". Książeczka dosyć fajna treściowo, aczkolwiek brakuje mi obrazków i opisów siedzenia na nocniku, tego, że to nie jest straszne itp. Wyglądowo super. Kartki twarde, błyszczące, oprawa też. Wszystko utrzymane w żywych kolorach i przejrzyste. I Kajtuś korzystający z nocnika :) Bardzo szybko załapał o co chodziło mamie ;) Cena ok 16 zł - warta polecenia.



Przedwczoraj w ramach współpracy otrzymałyśmy do testowania wielką pakę smakołyków :) Znalazły się w niej olej i najróżniejsze bakalie w ilościach jakie mnie przeraziły troszkę :P Już nie długo pierwsze wypieki i wrażenia, aczkolwiek ja osobiście firmę znam, korzystam z niej zawsze i jestem pewna, że i tym razem się nie zawiodę :) Cieszy mnie jednak to, że w paczce znalazły się nowości jakich w okolicznych sklepach nie widziałam, a tu sobie wypróbujemy :)



Pozostając w tematach jedzeniowych - wiecie może dlaczego w sklepach tak ciężko dostać Jajko Kinder?? Same Kinder Joy a tych młoda nie chce jeść :(

I na koniec... Na tym blogu w notce z grudnia 2010 znajdują się zdjęcia matki. Matka pragnęła już dawno wrócić do takiej fryzury, którą musiała zmienić ze względu na problemy na uczelni... I zmieniła. Dziś... I... nie czuje się zbyt dobrze :( Może to brak makijażu, a może się zestarzałam...


19 komentarzy:

  1. Magduś, ale nocnika nie załapie Emi w dzień, czy dwa :) To tak nie działa. Moja potrafiła nie raz w ciągu 15 minut zlac 3 razy majtki i 2 razy w nocnik. Ważne, wg mnie by mówic dziecku, że mokre majtki to problem. Z czasem załapie. Zresztą, Demolka niby korzysta świadomie z nocnika, często ja pytam, czy nie chce siku, ale raz na jakiś czas zdarza się "wśtyd". Dziś 2 razy ;) A wcześniej tydzień ani raz, nawet w nocy się na siku budziła (a propo, co za oszczędnośc na pieluchach! 1 pampek na tyle nocy).
    A fryzura hmmm cóż, do mnie tym razem nie przemawia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. My się jeszcze nie nocnikujemy, bo widzę że Martynka nie gotowa ;) Nie sygnalizuje w żaden sposób że robi siku czy też produkuje coś innego. Czasem gdy biega po domu bez pieluszki w ramach wietrzenia pupki i się zsiusia, krzyczy przerażona i płacze że coś jej po nóżkach leci ;) No i nocnika się boi. Zobaczymy co z tego u nas wyjdzie ;) A Wam powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Nas jest podobnie!! Czasem aż histeria. Chce się jej sikać, ale się boi i wstrzymuje i co zbliża się chęć załatwienia to płacze, ściska się za brzuszek i tuli do mnie...

      Usuń
    2. O kurcze to aż tak że wstrzymuje jak jej się chce? Żeby nie nabrała urazu do siusiania poza pieluchą ;*

      Usuń
    3. W pierwszy dzień tak miała, aż się bałam co jej się dzieje. Później już się nauczyła i jest ok. Dziś się tylko rozpłakała i wsytraszyła jak po załatwieniu sie na nocnik u rodziców, ten zaczął grać

      Usuń
    4. haha dlatego my nie mamy grających nocników ;) bo pewnie Martynka też by się wystraszyła, ona to taka boidupka jest ;)

      Usuń
  3. My czytaliśmy pozycję Mój przyjaciel nocnik- też bardzo fajna. Miałam tez kilka poradników dla dorosłych. Ale wydaje mi się że jak dziecko będzie gotowe to samo jakoś pójdzie. Aczkolwiek próbować trzeba. Może zainwestuj w większą ilość nocników ? Tak aby w każdym pomieszczeniu był jeden. Bliżej do nocnika to większe szanse że dobiegnie na czas :). W kwestii Kinder Jaja to wycofują je na okres letni- kiepsko znosi upały. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buuu szkoda, że tak z tymi jajami :( co do nocników, na moich 29 metrowych włościach to spokojnie jeden wystarcza :P

      Usuń
  4. co do nocnika to musisz byc cierpliwa ;) z czasem na pewno załapie tylko to dla niej nowosc... zawsze mogla sikac do pieluchy a tu nagle jak sika to jej po nozkach splywa...mam nadzieje ze sie w koncu uda :) a moze jakis system nagrod za siku na nocniku? jakas naklejka/nagroda?z kapaniem CI sie udalo to z nocnikowaniem tez sie uda ;)
    ja mojego Oliska tez wysadzam juz na nocnik (ma 6,5 miesiaca) - nie uwazam zeby to bylo za wczesnie... sika na nocnik i to mnie cieszy, nei boi sie go nie placze, siada i udaje mu sie wysikac... co prawda nosi pieluche bo nei sygnalizuje jeszcze ze chce cos zrobic, ale wysadzam go kilka razy dziennie i powiem szczerze ze mam nadzieje ze pozniej unikniemy wlasnie tego problemu z sikaniem...
    co do paczki - hmmm pysznosci :)
    a wloski - jak dla mnie super :) najwazniejsze jednak zebys Ty sie dobrze czula ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam Cię :) Naprawdę :)
      Z włosami to się muszę przespać :P Jednak 2,5 roku miałam ciemne... Ale mężowi się w takich podobałam i podobam, szkoda tylko, że moje dziecko na mój widok wybucha dziwnym śmiechem hahaha

      Usuń
    2. nie ma za co podziwiac, znam osobe ktora wysadzała już miesieczną córeczke na taki specjalny nocnik (kapelusz) ... ja jednak wolałam zeby Olisiek przynajmniej sam siedzial (albo z pomocą delikatną) i teraz wlasnei staramy sie sikac jak nawiecej do nocnika i jak najczesciej ... mam nadzieje ze to pozneij zaowocuje ;)
      a Tobie zycze powodzenia, w koncu na pewno uda sie Mała jakos przekonac ;) aaaa a moze nocnik w jakies "żabki" by ją przkonał albo inne stworki ;)

      a co do wlosow... zawsze zmiana taka radykalna wiaze się z obawami... ale najwazniejsze zebys Ty sie dobrze czuła ;)
      w takim razie spokojnej nocy ;)

      Usuń
    3. Świetny pomysł z nocnikiem w żabki!! Tylko kurcze, chyba nie widziałam takiego... Coś trzeba wymyślić :)
      Dziękuję i wzajemnie!!

      Usuń
    4. a moze na zielonym nocniku po prostu markerem zabki namalowac? a moze sa takie z żabkami juz ;)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Temat nocnika jeszcze przed nami. Póki co było kilka prób, młody uciekał, więc nic na siłę! Czekam aż nadejdzie odpowiedni moment, ale już się boję :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogniste włosy ;) Może na początek trzeba było wybrać bardziej przytłumiony rudy, to byłoby ci łatwiej się przyzwyczaić ;) U mnie uczenie Huberta sikania do nocnika na razie z marnym skutkiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Posadziłam kilka razy Malucha na nocniku. Wysiedział swoje, pobawił się, nacieszył, ale ani siusiu, ani kupką mamusi nie zaszczycił. Teraz czekam na "ten" moment :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas z nocnikiem to samo... mam dosyć prania wszystkiego :( My mamy książeczkę Nocnik nad nocnikami, jest wersja dla chłopca i dziewczynki, Arturowi ona bardzo pomaga, chętnie tak jak Bolek siada na nocniku :)
    A fryzura odważna - lubię takie kolory, ale ja nie wyglądam w nich zbyt dobrze, najlepiej czuje się w brązach.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo