środa, 17 kwietnia 2013

Zabawkowe rozmyślania...


Wasze maluchy mają jakieś szczególne upodobania zabawkowe?? U Nas Emilka nie lubi zabawek typu edukacyjne czy kreatywne – elektroniczne. Miała kilka i leżały zakurzone, więc je sprzedałam albo wyniosłam. Zdecydowanie bardziej preferuje zabawki drewniane, garnki, łyżki, plastikowe butelki itp. :) Największym hitem są samochody w każdej postaci :) Niby zdarzają się rodzice którzy uważają, że dziewczynka ma się bawić lalkami a chłopiec samochodami, ale dla mnie to bez znaczenia. Ważny jest prawidłowy rozwój dziecka, rozwijanie jego zainteresowań. Ja jako dziecko wolałam samochodziki, mój brat natomiast siedział z babcią w kuchni i jakoś na ludzi wyszliśmy :) Aczkolwiek On lepszy ludź bo samochód ma perfekt opanowany, a takiego puree jak On zrobi to nikt nie potrafi :) Delikatne jak mgiełka, pyszne! Niebo w gębie :) Ale wróćmy do zabawek – konkretniej lalek :)
Misia ma 3 lale i żadną się nie bawi… Po jednej skakała, drugą tłukła ziemię, trzecia już lepiej tolerowana jest, ponieważ ma czesane włoski ;) I tak się zastanawiam powoli co jej kupić na nadchodzące imieniny (23 maja) i dzień dziecka…  Mówiąc szczerze myślałam o lalce, wózku i może łóżeczku. Już powoli patrzyłam na stronach WWW co by mi pasowało. Jeśli chodzi o łóżeczka to wszystko jedno, byle nie różowe :P Wózek to marzy mi się mała, wierna kopia wózka dla prawdziwego dzidziolka :) Lala… Myślałam o takiej płaczącej, którą można karmić, może taka która chodzi, ale… czy ona nie jest za mała?? Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad klockami LEGO, albo rowerkiem biegowym… Sama nie wiem…

Nie byłabym sobą gdybym nie powiedziała o akcji na babskim :) Bransoleta za 10 zeta!! Madzia nawet uwzględniła mój apel o biżu dla dzieci :P Rozbijam skarbone bo 10 zeta to tam uzbieram już i lecę :D

A i pamiętajcie o CANDY!! Do piątku do północy :)

10 komentarzy:

  1. Skoro nie lubi lalek, to po co wydawac kasę ;) Oli ma jedną - najzwyklejszą szmaciankę za 10zł. W sklepie Jej lalki nie interesują, u kogoś też niespecjalnie, a tą jedyną lubi.
    Co z tego, że dziewczynka? Jak Ją to będzie cieszyło to kup Jej wywrotkę i niech sobie jeździ :P Swoją drogą wyjęłam po bratu na podwórko taką dużą i u nas szał jest :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas lalki też się nie cieszą jeszcze zbytnią popularnością, jak Martynka dostała na mikołajki wózek głęboki a później też spacerówkę dla lalek, to je woziła krótki czas na zmianę ale ostatecznie poszły do kąta ;) woli wozić misie. Myślę że na lalki przyjdzie czas w późniejszym wieku, a już na pewno nie warto teraz kupować chodzących i wymagających karmienia, bo chyba nasze panny za małe na to jeszcze ;) klocki Duplo jak nie macie to możesz jeden zestaw kupić, zobaczysz czy zainteresują Emilkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym się nie martw, że się nie bawi lalkami;) Ja taka byłam aż do 6 roku życia. Potem był krótki epizod z lalkami, i od razu potem bawiłam się w lekarza. Wszystkie moje zabawki, lalki i misie zgniły w środku bo im robiłam zastrzyki z wody. A lalkom notorycznie obcinałam włosy. Taki typ;)

    A co na prezent? Pomyślałabym właśnie o takim mini wózku, córka kuzynka ma i nigdzie się bez niego nie rusza;)

    corsyka

    OdpowiedzUsuń
  4. Gabi chyba lubiła wszystko to co chwilę leżało zaraz było atrakcją. Ale chyba najbardziej lubiła grające zabawki :-) typu edukacyjny stoliczek ;-) Albo zabawki typu naciśniesz i coś się dzieje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Madziu zapraszam zapraszam :)

    a co do zabawek :) ja jestem tego zdania że najprostsza rzecz potrafi czasem bardziej zająć malucha niż wyszukane dzindziboły ;)
    mój szaleje przy woreczku z ryżem albo z gazetą - ale mały jest jeszcze więc może mu się odmieni - jak to facetowi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) Podsumowując Wasze wypowiedzi i swoją - nie martwię się innymi zainteresowaniami córy niż babskie :) I może klocki jej kupię... Ma i lubi. Ale pogadam z mężem. Dzięki :))

    Madzia - dzięki za projekt! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój Maluch lubi lalki :) Nie tak bardzo jak samochody, ale chętnie się nimi bawi.

    OdpowiedzUsuń
  8. moja córcia lubi wszystko co nie jest zabawką ładowarka telefon wszystko jest fajne co mi podkradnie. Najbardziej mi się śmiać chciało jak wkładała łapkę do kosmetyczki za dużo fajnych rzeczy było naraz i nie wiedziała czym się bawić obserwuję zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie, nie masz co wydawać pieniędzy na lalki (bo pewnie za jakiś czas jeszcze wrócisz do tego tematu z córeczką). Ostatnio kupiłam mojej trzyletniej chrzestnicy klocki MEGA BLOKS. Radość i zabawa gwarantowana :)
    Tutaj przykład, pierwszy lepszy link podsyłam :) http://allegro.pl/mega-bloks-duza-torba-klocki-160-klockow-8001-i3162611344.html

    Pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nie lubię schematów, szufladkowania. Kiedy Kubuś miał 3,5 roku byliśmy nad morzem w jednym z tych wielkich namiotów wypatrzył wrednie różowy wózek dla lalek i chciał go mieć. I mama kupiła. Ludzie dziwnie patrzyli ale on był najszczęśliwszy maszerując z tym wózkiem po całej miejscowości i plaży. Woził w nim Chudego i Buzza. I co z tego że chłopak. W kwestii prezentów to ja zastanawiałabym się nad klockami ( duplo robi teraz takie specjalnie dla dziewczynek)albo rowerkiem biegowym.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo