czwartek, 11 kwietnia 2013

Witaminki dla chłopczyka i dziewczynki - InFavit Baby opinia :)


„Witaminki witaminki,
dla chłopczyka i dziewczyki,
wszyscy mamy dziarskie minki,
bo zjadamy witaminki”. 
                                   (wyk. Fasolki)

Już Fasolki wiedziały, że witaminki to bardzo ważny składnik diety – nie tylko dziecięcej :) Według najnowszych zaleceń wszystkie noworodki powinny otrzymać wit. K, która uszczelnia naczynia krwionośne, zapobiega krwawieniom wewnętrznym, ma właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne. Witaminę K powinny także otrzymywać wszystkie niemowlęta w wieku od 2 tygodni do końca trzeciego miesiąca życia. Jeśli są karmione wyłącznie piersią, mogą mieć braki tej witaminy. Witamina D3 jest niezbędna do prawidłowego rozwoju dziecka. Jej niedobór może prowadzić do krzywicy lub osteoporozy. D3 wpływa pozytywnie na: wchłanianie w organizmie wapnia i fosforu, prawidłowe uzębienie oraz stan kości, prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i mięśniowego, podniesienie odporności organizmu (nieco),łagodzenie stanów zapalnych skóry. Witamina C ma właściwości przeciw-utleniające, a wiec zapobiega starzeniu komórek, nowotworom, wzmacnia układ odpornościowy, ułatwia wchłanianie żelaza, wpływa na wytwarzanie niektórych hormonów oraz neuroprzekaźników w mózgu, zabija bakterie odpowiedzialne za próchnicę zębów.

Emilka ze względu na „problemy z ząbkowaniem” – chodzi o to, że ząbki jej bardzo długo się przebijają – ma ponoć grube dziąsła, a przede wszystkim ze względu na miesiąc narodzin – październik, czyli jesień i mało słońca, bierze większą dawkę Wit. D3. Oprócz niej, podaję jej również zestaw witamin CebionMulti i Tran :) Nie wiem czy to zasługa witamin, czy codziennych spacerów, czy szczepień (a może wszystkiego) ale (tfu tfu) nie choruje od czasów trzydniówki (maj/czerwiec 2012). Witaminy kosztują i to nie mało, dlatego bardzo ucieszyła mnie możliwość współpracy z firmą InFavit Baby i testowanie witaminek D3 i C które od firmy otrzymałyśmy :)

Na stronie InFavit Baby znajdziemy informację:
Nasze produkty zaopatrzone są pompkę dozującą.
Jedyny BEZPIECZNY, PRECYZYJNY I WYGODNY
sposób, aby małemu człowiekowi podać dokładnie taką dawkę, jakiej potrzebuje.

BEZPIECZNA DAWKA WITAMINY
Podajesz swojemu dziecku dokładnie tyle witaminy ile ono potrzebuje

PRECYZYJNE DOZOWANIE
Dozownik jednym naciśnięciem podaje dokładną dawkę, która trafia wprost do ust maleństwa.

WYGODA
Raz naciskasz i witamina podana. Nie musisz liczyć kropli. Krople nie spływają po brodzie i po ubrankach.


Opakowania witamin są bardzo estetyczne i kolorowe. W środku znajdziemy dokładną instrukcję obsługi, buteleczkę z witaminą i strzykawkę lub dozownik – zapakowane w woreczek foliowy – super :) Brawo, pierwszy raz się z tym spotkałam :) Dzięki temu nic się nie zabrudzi, nie poklei itp.






Dozownik w witaminie D3 jest naprawdę bardzo dokładny :) Skrupulatnie przyglądałam się dawkom jakie z niego wypływają (podawałam na łyżeczce) i każda miała taką samą wielkość. Nic się nie rozlewa. Cudowne jest to, że nie trzeba się męczyć, wciskać kilka razy żeby coś poleciało. Klik i już :) Ideał :)

Podobnie z witaminą C. Dołączona do opakowania strzykawka jest bardzo podobna do tych z leków przeciwgorączkowych dla dzieci. Bardzo prosta obsługa. Idealne dopasowanie do zatyczki butelki, nic się nie wylewa, nic nie wycieka. Dzięki woreczkowi w którym strzykawka się znajduje, opakowanie jest nadal czyste i schludne.




I jeszcze jeden plus dla mnie – bardzo, bardzo ważny! :) Buteleczki i ich zakrętki (w przypadku witaminy D3 dozownik) są tak skonstruowane, że nic się z nich nie wylewa podczas potrząsania, przechylania itp. Dlaczego to dla mnie ważne?? Dlatego, że jestem mamą mobilną. Bardzo mobilną i z Emilką bardzo dużo jeździmy. Zawsze po dotarciu z punktu A do B miałam wylaną połowę witamin i pobrudzoną torbę, ciuchy itp. A w przypadku witamin od InFavit Baby wszystko suche i czyściutkie :) Brawo!!
Jeszcze raz dziękuję Pani Magdzie i firmie InFavit Baby za możliwość skorzystania z ich witamin i patronat nad konkursem :)

Troszkę długi post ale ważny :) Mam nadzieję, że każda z dziewczyn które wygrały otrzymała już swoje nagrody! :)

ps. Zostajemy same za 16 dni...

14 komentarzy:

  1. Fajny ten dozownik :)
    Czyli jednak mąż wyjeżdża?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wyjeżdża... Dziś się ostatecznie wszystko wyjaśniło, a On zdecydował.

      Usuń
    2. Ciężka sprawa, taki długi wyjazd, a dziecko małe, no ale z drugiej strony jak warunki finansowe lepsze niż miał na miejscu to chyba warto zaryzykować. Będzie dobrze :)

      Usuń
    3. Patrząc z perspektywy pobytu tu (i przeliczając euro na złotówki) to duużo lepsze. A jaka jest rzeczywistość to się okaże... I zobaczymy co dalej będzie. A mam nadzieję, że jak piszesz będzie dobrze :)

      Usuń
  2. dozownik fajny :) i super ze się nic nie rozlewa - to jednak duży plus - juz kilka razy udalo mi sie wylać np. syrop przewracając butelkę ... a tu moze uda się tego uniknąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam ;) Oby i u Was skończyło się rozlewanie ;)

      Usuń
  3. świetne te witaminy z dozownikiem, muszę się w wtakie zaopatrzyć, bo te "rybki" do wyciskania mnie wkurzają...

    OdpowiedzUsuń
  4. Suepr są te witaminy, bo też podaję CebionMulti maluchowi i te wkrapianie witamin na łyżeczkę po prostu mnie męczy. A powiedz, czy oprócz wit D3 i C firmy InfaVit podajesz nadal Cebion?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) Podaję albo InFavit wit. C albo Cebion Multi :)

      Usuń
  5. A ja nie bardzo wiem czy dobrze dawkuję infavit d3 :( po naciśnięciu dozownika do końca, płynie strużka leku, a nie kropelka..a po naciśnięciu lekkim, wydobywa się kropelka..ktora dawka jest prawidlowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc to ja u siebie nie spotkałam się z taką sytuacją. Ja naciskałam energicznie raz i wtedy wypływało dużo płynu, ale wyglądało to jak duża kropla a nie jak strużka... Może zapytaj u źródła po prostu??

      Usuń
  6. Sprobuje :) A Ty po prostu naciskasz delkatnie, nie do konca? byłam dziś podpytać w aptece, pani farmaceytka powiedziała że z opisu wynika, iż nacinąć do końca- wówczas jest poł dawki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja naciskam energicznie do końca :) W zasadzie wtedy już nic nie leci, bo naciśnięcie jest zakończone wg dozownika :)

      Usuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo