poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Cudny poranek, fantastyczny dzień i... troszkę smutniejszy wieczór

Ach co to był za dzień! :) O 6:30 obudziła mnie córcia i słoneczko za oknem - rewelacja :) Tak stęskniona słońca jestem!! Jak zobaczyłam ten radosny widok to od razu zrobiło się weselej gdzieś w człowieku :) O 7 rano odwiedził mnie mój ulubiony Pan listonosz :D Dostałam paczuszkę a w niej nagroda dolosowana w Candy u Madzi z babskiego blogowania :) Madziulka dziękuję!! Czaderska!! Powiem Wam tylko, że to nie ostatnia rzecz od Madzi w najbliższym czasie ;)

Będę chodzić i pięknie wyglądać :) Ale ciesząc się z nagrody zapomniałam, że mam w domu małą kobietkę... Najpierw wrzask, później zabrała mi mój prezent i oddać nie chciała :( ;)
Nosiła w ręce, na ręce, na głowie ;) Madzia chyba musisz zacząć tworzyć biżu dla małych dam :D
Później byłyśmy na spacerze po którym musiałam dokładnie umyć Emilkowe gumiaczki z żabą... Weszła w nich w błoto i zaraz płacz "Mamaaa babaaa" no tak, żaba się ubrudziła ;) Myję i słyszę "łup". Wyskakuję z łazienki i nie mogę zlokalizować swojego dziecka, za to w kuchni lokalizuję to...

Dziwne ślady małych stóp i rozsypana mąka :D Idę do pokoju córci, gdzie moja dziewczynka zaczytana siedzi i podnosi na mnie zdziwione oczy gdy pytam
-  Emilko, co się stało w kuchni, nie wiesz??
E: Nieee
Wstaje i idzie za mną, patrzy zdziwiona i drepta w miejscu z taką zabójczą miną :)
M: Ty to zrobiłaś?
E: Nieee
M: A kto to zrobił?
E: Ni wiem

Obracam się po zmiotkę a Emiś siada na ziemi i otrzepuje stopy :D Ale ją złapałam :P


Kocham tą moją łobuziarę :**** Właśnie zauważyłam, że w rączce ma oczywiście kolejną żabę :P

A teraz troszkę smutniejszy wieczór...
G rozmawiał w sprawie tej pracy co pisałam. Chcą żeby tam był na 17 kwietnia... Tak, KWIETNIA... On mówi, że końcem kwietnia by chciał jechać, ale teraz na dniach okaże się czy jedzie i kiedy.
Nie wiem jak to będzie :(
Ale... znalazłam przed chwilą plus ;) Nie wiem jaka jest prawda, aczkolwiek nigdzie nie znalazłam żeby posługiwali się tam językiem angielskim. Wszystkie inne a najwięcej francuskim, a mnie się francuski podoba ;) Więc może czas bym się zaczęła go uczyć kiedy G wyjedzie...

***************************************

Cieszę się, że tyle Was bierze udział w zabawie :) I dziękuję, że choć nie było warunku by lubić czy obserwować blog, Wy to robicie :) Bardzo mi miło!!


6 komentarzy:

  1. z dzieciaczkami zawsze jest wesoło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super ze tak szybko dotarła przesyłka :) i cieszę się że się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehehe :) Jaki Łobuz rozkoszny! Zazdroszczę ciepłej podłogi - u nas zaraz stópki lodowate bez skarpet :(
    Co do pracy... Francuski jest suuuuper :) I wierzę, że dacie radę :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie te dzieci potrafią być słodkie i niewinne jak coś zbroją... i jak tu się złościć na takiego Aniołka ;) A te ślady stóp mnie rozwaliły...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej jak słowdko:) I jaki piękna bransoletka :]

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo