wtorek, 19 marca 2013

Wakacje 2013 :)


Aż trudno uwierzyć, ale zaczął się trzeci miesiąc 2013 roku. W związku z tym zaczęłam planować wakacyjny wyjazd. Muszę to robić odpowiednio wcześnie gdyż cała logistyka – tak to ujmę – spoczywa na mnie. Ja szukam, ja załatwiam, ja zbieram pieniądze i poniekąd ja finansuję… Ciężko, ale pochodzę z takiego domu gdzie co roku był choć tygodniowy wyjazd (lub krótszy), dlatego też chcę aby Emilka nie siedziała cały rok w jednym miejscu, ale coś zwiedziła i pooddychała innym powietrzem. Rok temu byliśmy w Jurgowie – polecam (adres znajduje się w zakładce wakacje z dzieckiem - sprawdzone noclegi)!! Założyłam sobie taki plan aby co roku, oczywiście w miarę możliwości, jechać w inne miejsce, w inną część Polski. Ja też na tym skorzystam bo uwielbiam podróże a jest wiele miejsc które chciałam zobaczyć, niestety nie miałam okazji. Dlatego zdecydowałam, że w tym roku jedziemy nad morze :) Mam rodzinę w Kołobrzegu i często na wakacje jeździliśmy właśnie tam lub w jego okolice – generalnie na pomorze zachodnie. A mnie korciła zmiana. Marzył mi się Hel… I będę całkiem niedaleko :) Jedziemy w okolice Władysławowa. Jeśli miejsce się sprawdzi to oczywiście polecę, aczkolwiek dopiero na jesieni, bo wybieramy się w drugiej połowie września. Nocleg znalazłam dzięki stronie http://www.przyjaznedzieciom.pl/index.php – bardzo polecam. Co mnie zszokowało podczas poszukiwań?? Ceny i podejście ludzi… Warunki jakie sobie ustaliłam: łazienka w pokoju ze względu na wygodę jeśli chodzi o Emilkę, zamknięty teren i plac zabaw w pobliżu także ze względu na Emilkę i miesiąc wakacji wrzesień – ponieważ zależało mi na niższych cenach. Wszędzie oczywiście pisałam, że dziecko jest poniżej 3 lat, bo dawniej za takie dzieci nic się nie płaciło. I jaki efekt?? Ceny za dorosłych oscylują w granicy 120-240/dobę, do tego za dziecko do lat 3 ok. 40-70 zł… Nie potrafię powiedzieć co tyle kosztuje jeśli chodzi o takiego malucha… W jednej ofercie Pani mi nawet napisała, że dla dziecka ma osobną kanapę… Już to widzę – młoda i kanapa hahaha:)))) Dziwne… A miejsce które wybrałam: 70zł doba. Za dziecko nic się nie płaci. Dodatkowo dostaje się łóżeczko, wanienkę, krzesełko do karmienia, zabezpieczenia do kontaktów. Jest wielki plac zabaw pod domem i w domu świetlica urządzona na wzór klubu malucha – za to wszystko oczywiście się nie płaci :) Żyć nie umierać :) Nie będę przepłacać, zawalać miejsca w samochodzie łóżeczkiem itp. A i tak się cieszę, że mam większe auto z klimą :) Całkiem inny komfort jazdy, więc całkiem inny komfort podróży będzie :) Oczywiście powożę ja :] I mam plan wyjechać ok. północy. Moim tempem jak Emi wstanie ok. 5:30 powinnam być już daaaalekoo za połową Polski :) A może nawet bliżej celu ;) Zależy od trasy jaką obiorę :)

8 komentarzy:

  1. Tego Helu to mi chyba w życiu nie darujesz

    TD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam Tatuś (domyślam się, że to Ty:P) już darowałam :) Jedynie czego nie zapomnę to, że obiecałeś mnie zabrać na szrot do Niemiec i co?? hahaha :P

      Usuń
  2. Zazdroszczę planów :)
    U nas pewnie w tym roku bez żadnych wyjazdów... Ale może chociaż do ZOO Małą wezmę jak się ciepło zrobi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My się piszemy z Wami do ZOO jakby co ;)

      Usuń
  3. My też planujemy w tym roku wyjazd nad morze chociaż na kilka dni, zobaczymy jak z urlopem M będzie ;) Ale Hel aż nie, raczej najbliższy nam Kołobrzeg, bo Martynka nie lubi długo jeździć autem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę odpocząć od Kołobrzegu, na szczęście Emilka jeździć uwielbia a i w okolice Helu nam bliżej niż do Kołobrzegu ;)

      Usuń
  4. my w tym kocham góry i anwet jak w planach jest morze i tak lądujemy w okolicach zakopanego:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kocham góry :) Ale Zakopane mi się przejadło :P No i staram się dostosować do pozostałych domowników hih :)

      Usuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo