wtorek, 12 marca 2013

Coś do poczytania i do pooglądania :)


Dla dzieci oczywiście :) Czytam młodej od czasów brzuszkowych i niezmiernie mnie cieszy jak słucha, a ostatnio sama przychodzi z książką, wdrapuje się na kolana i czeka żeby poczytać :) Doskonale wie która książka jest o „ciuchci” a w której znajdzie „Bambo” – sama woła :) Uczy się dzięki nim nowych słów i nowych rzeczy. Z tych starych książek, pamiętających jeszcze dzieciństwo moich rodziców pewnie ;) lubi bajki Tuwima – „Lokomotywa”, „Rzepka”, „Ptasie radio” i właśnie zbiór w którym znajdują się „Bambo”, „Słoń Trąbalski” itp. 




Ja jako mama zachwycona jestem szczególnie czterema pozycjami.
1.       „Obrazki dla malucha”
2.       „Okruszek poznaje”
Są to książeczki wydawnictwa Olesiejuk – mojego ulubionego jeśli chodzi o książki dla maluchów i pomoce dla nauczycieli :) Książeczki mają różne podtytuły. Jeśli mnie pamięć nie myli to „Obrazki…” 20 a „Okruszek…” 9 lub 12 – nie pamiętam dokładnie. Oba tytuły od kilku lat dostają nagrody dla najlepszych książek dla dzieci i najlepszych wspomagających rozwój dziecka w plebiscytach roku gazet „Mam dziecko” i „Dziecko”. I naprawdę są godne polecenia. Małe, w twardej oprawie, bardzo kolorowe. W środku znajdziemy albo krótkie opisy, albo (częściej) wyraz opisujący dany obrazek. Grube, błyszczące strony łatwe do trzymania i obracania przez małe paluszki. Cena ok. 9 zł w zależności od sklepu (kupowałam za 6 zł również ;)). Moja córcia je uwielbia. Może siedzieć godzinami i je oglądać sama, lub razem ze mną. Wtedy czytamy i rozmawiamy. Warto wspomnieć, że na końcu każdej pozycji są pytania odnośnie treści książeczki na które dziecko może odpowiedzieć jeśli chce – Emiś pokazuje paluszkiem :) Dzięki tym książeczkom które towarzyszom nam od ok. 3 miesiąca życia Małej, córasiek zna kolory, zwierzęta, części ciała, ubrania, świąteczne zwyczaje, przyrodę. Może nie wszystko potrafi nazwać, ale radzi sobie odgłosami lub po porostu pokazuje. Postanowiłam zebrać całą serię i już niewiele nam brakuje :) Na zdjęciach są jedynie dwie przykładowe pozycje ;)


3.       „Poczytaj mi mamo”
Ja akurat mam na razie księgę pierwszą. Jest to zbiór bajek z czasów dzieciństwa mojego, moich rodziców również, wydane przez Naszą Księgarnię. Wydanie przepiękne! Twarda oprawa, kredowy papier i masa kolorów. Stare bajki, które nie wiem czy pamiętacie wychodziły w formie małych, kwadratowych książeczek, są jakby zeskanowane i wrzucone do tej jednej. Wrzucone jest wszystko tzn. strona tytułowa, wydawnicza itp. Znajdziemy bajki rymowane, krótkie ale i dłuższe opowiadania – jednym słowem co kto woli :) Książka zachwyciła moją córę do tego stopnia, że czytamy ją już 6 raz na dobranoc, 3 na dzień dobry i jeszcze w trakcie dnia :) Chyba na pamięć będę recytować :) Mnie natomiast zachwyciła na tyle, że kupuję kolejną część :)
PS. Pamiętacie bajkę o małym kotku który szukał mamusi?? Nie była nią ani szczotka, ani dywan ani nawet radio ze świecącym jednym okiem?? To moja ulubiona bajka, przypominająca mi dzieciństwo i ona właśnie jest w powyższej książce :)


4.       „Księga bajek polskich”
      Wydana przez wydawnictwo Papilon, pod patronatem serwisów www.miastodzieci.pl i www.maluchy.pl to książka ze znaczkiem Szczęśliwego dzieciństwa. W tej serii ukazały się jeszcze "Baśnie z czterech stron świata" i "Księga najpiękniejszych bajek" - tych nie mam ale wszystko przed nami :) Również czytamy ją już któryś raz. Nie ma co prawda twardej oprawy, ale jest to cudowne wydanie!! Kolorowe, okładki usztywniane. W środku duża, fajna i czytelna czcionka, mnóstwo kolorów i obrazków. Wszystkie ilustracje są bardzo realistyczne, bez zbędnych udziwnień. Książka (co można przeczytać również na okładce) rozwija w dziecku wrażliwość, wyobraźnię i wspomaga rozwój emocjonalny. A przy tych wszystkich zaletach ma jeszcze jedną, największą! Uczy dzieci ciekawych historii i legend dotyczących poniekąd ich własnej historii. Bardzo polecam :)



8 komentarzy:

  1. Pamiętam tą bajkę.. też przypomina mi dzieciństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obrazki.. i Okruszek.. mamy całe serie aczkolwiek niekoniecznie się cieszą u nas dużym zainteresowaniem ;) Lepsze są książeczki z bajeczkami :) Na Poczytaj mi mamo się czaję bo te bajeczki uwielbiam! Ale pewnie jeszcze trochę poczekam z zakupem, na razie nie czytamy książeczek z miękkimi stronami bo się o nie boję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedną u Nas naddarła ale większość książeczek jeszcze żyje :) Jakoś specjalnie ich nie niszczy. Zresztą tych poważniejszych sama nie czyta ;)

      Usuń
  3. przypomnialas mi ze najwyzszy czas uderzyc do ksiegarni ;)
    ostatnio mala sama lapie ksiazeczki i przeglada je (rozczula mnie widok jak czasami probuje przewracac strony jedna reka a druga trzyma ksiazke zamknieta) albo przychodzi z ksiazeczka i podaje zeby jej poczytac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodko :) Też się wybieramy na książkowe zakupy :)

      Usuń
  4. Mam bzika na punkcie książeczek dla dzieci! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze... A Olcia akurat tych książeczek (obrazki dla malucha) nie cierpi ;) U nas furorę robi seria z Buchmanna o zwierzątkach :)Noddy i stare podręczniki do początkowych klas podstawówki. Nawet szlaczki chce rysowac ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo