wtorek, 12 lutego 2013

Wyprawkowe buble i... zęby

Temat stary jak swiat ;) Ponad rok mi minal od momentu gdy go wspomniałam i mialam cos napisac. W sumie to już nie ta pamiec i nie wiem co dokladnie mialo się tam znaleźć. Wspomne o rzeczach które aktualnie mi się nasuwaja, na szczescie nie wszystkie kupowalam :) Wiadomo również, ze jest to indywidualna sprawa i kazda mama ma inne zdanie na ten temat :)
1.    Kolyska – mloda Malo co lezala w kolysce, nie usypialo ani nie uspokajalo jej bujanie.
2.    Rozek – korzystalam tylko w szpitalu bo taki mieli wymog. Pozniej przerobilam na kołderkę ;)
3.    Kaftaniki – feeee, nie znosilam jej w to ubierac. Podwijalo się przy zakladaniu śpiochów itp.
4.    Owieczka z biciem serca które ma uspokajac – wogole nie reagowala na nia i nie uspokajala się gdy serce zaczynalo bic.
5.    Ochraniacz na szczebelki i baldachim – zbieracz kurzu i zabieracz powietrza.
6.    Male reczniki z kapturkiem
7.    Karuzela nad łóżeczko – zainteresowala Emi gdy ta już siadala i mogla się wieszac na zwierzatkach :D
8.    Kubki niekapki i kubki 360 – wogole nie chce z tego pic. Albo ciezko zaciągnąć, albo się leje ciurkiem. Woli lyzeczka lub normalny kubeczek.
9.    Szczotka do włosów – przy dziecku które ma tyle włosów co Emi, taka szczotka to utrapienie. Nasza tracila wlasne wlosie i nie masowala skory malucha, bo nie dotykala do niej. Za to grzebien – rewelacja!
10.    Nozyczki do paznokci – wole obcinaczke dla dzieci.
11.    Lozeczko z szuflada – Malo co do niej wlezie a tylko zbierala kurz.
Zaluje natomiast bardzo, ze nie kupilam przewijaka… Tak, serio. Odradzalo mi go kilka osob i niestety posłuchałam. A mialam przyjemność przewijac mloda na przewijaku u koleżanki i rewelacja :) Zwlaszcza po kapieli jak nie trzeba biec do pokoju ;)


Co do zebow... Aktualny stan: idzie (juz prawie wylazla) gorna jedynka oraz gorna, prawa czworka... A ta czworka o ktorej pisalam ostatnio wylazla hmm polowicznie ;) Od policzka duzy zab, a teraz przebija sie od strony buzialka. Biedactwo moje... Moze dlatego non stop wola "Mama", "Mamo", "Mamu" :*

7 komentarzy:

  1. Rożek, ochraniacz na szczebelki i szuflada pod łóżkiem akurat u nas się sprawdziły. Usypiałam Malucha w rożku przez pierwsze 3 miesiące. W szufladzie trzymam wszystkie dokumenty związane z Maluchem + jakieś zapasowe smoczki itd. A ochraniacz w łóżeczku to u nas podstawa. Wprawdzie Maluch tam nie śpi i służy nam głównie do przechowywania zabawek, to nie wyobrażam sobie zostawić Malucha bez takiej ochrony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie co ludz to inna opinia - u nas np rozek sie sprawdzil, mala lubila zasypiac omotana, male reczniki z kapturkiem do teraz robia furrore - mloda lubi po kapieli chowac glowe i robic a ku ku ;) nozyczki mi sie sprawdzily przez pierwsze miesiace, teraz tez przeszlam na obcinacz
    z kolei nie sprawdzila sie u nas podgrzewaczo-lodowka i lozeczko wiekszosc czasu stoi puste - wiecej teraz nie pamietam :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Łóżeczko z szufladą to dla mnie rewelacja ;) My w niej trzymamy zapas chusteczek nawilżanych i zabawki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kaftaniki i ten kubek 360 tez się u nas nie sprawdziły. Przewijaka używam do dziś i bardzo sobie chwalę. A szuflada w łóżeczku jak dla mnie to dobry wynalazek... tylko moja ciągle się psuje... być może za dużo w nią pakuje rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Madzia otagowałam Cię w zabawie, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzicie, jak fajnie, ze jestesmy takie rozne :) Pati dzieki, juz lece :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja bez szuflady pod łóżeczkiem sobie życia nie wyobrażam ;) Wszystko tam siedzi - zapas pieluch, chusteczek, rajtki, skarpetki Młodej... No cała wypchana ;)
    U mnie w sumie bubli przy zakupach nie było - wszystko miałam co do szczegółu przemyślane (poza laktatorem, ale o tym wiesz bardzo dobrze ;) )

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo