poniedziałek, 7 stycznia 2013

Houston mamy problem!!

A konkretnie dwa, choc może nie takie ogromne ;) Pierwszy dotyczy zachowania mojego dziecka. Na wstepie dodam, ze po namysle odważyłam się o tym napisac, ponieważ nie wiem jaka będzie reakcja ewentualnych czytelnikow. Czemu? Dlatego, ze nigdzie nie spotkalam się z podobnym wyznaniem – ani na blogach, ani na forach, ani z zadnym artykulem. Jednym slowem wszystkie matki sa idealne i maja idealne dzieci ;) To chyba kolejny temat tabu… Coz… Moje dziecka od kilku dni (dokladnie od momentu samodzielnego poruszania się na dwoch nogach ;)) slowo „nie” traktuje bardzo „luzno”. Dla niej to fantastyczna zabawa. Bije psa, mowie „nie” a ona w smiech i mocniej i dalej. Dochodzi do tego, ze jak cos jej zabieram, nie pozwalam, to ona w złości wali mnie w twarz… Mowie „nie wolno” itp. a ona dalej, tym razem ze smiechem. I tak kilka razy Az nie wstane i nie wyjde. Wtedy zaczyna plakac i wolac „mamo”. Czasem przyjdzie i da buzi, a czasem dopadnie i zaczyna „zabawe” od nowa. Zdarzylo się tez, ze dostawalam po psyku za nic, ot tak, moja Emi uznala to za super zabawe. Wiem, ze ona jest mala, ale staram się już ja czegos nauczyc żeby nie było pozniej problemow w przyszłości, rozpaczy, leku i histerii. Nigdy tez nie podniosłam na nia reki, nikt inny również wiec kompletnie nie wiem skad jej się wzięły takie pomysły. Troche mi smutno. To nic, ze ona nie rozumie, ze sprawdza na ile sobie może pozwolic. Mnie jest smutno i już, tym bardziej, ze z wyzej podanych powodow mam wrazenie iż jestem jedyna matka, która ma taki problem.
A co z drugim?? Zastanawiam się kiedy isc do pracy… Ciezko jest z kasa. Cholernie ciezko. Ale Emi nie dostala się do zlobka. Nie stac nas na zlobek prywatny ani na nianie. Szczerze mówiąc nie chce jej nawet dawac do zlobka, ani pod opieke kogos nie sprawdzonego. W moim zawodzie za rok powinno się poprawic: dzieci z wyza Ida do szkol, 6-latki również, a Emilka moglaby isc do przedszkola. I teraz takie 2 sytuacje.
Sytuacja 1 – obecna
Siedze z Emi w domu non stop. Nie place niani, nie choruje mloda. Mamy pomoc od rodziny 600 zl.
Sytuacja 2 – przyszlosciowa
Ide do pracy i zarabiam ok. 1500 zl (rewelacja by to była). Nie siedze z Emi. 600 zl idzie na splate kredytu, reszta na nianie lub zlobek… Tu gdzie mieszkam prywatny kosztuje 800-900 zl a niania ponoc ok. 1000 lub wiecej bo liczy się dojazd.  No i nie mam pomocy od rodziny, mloda na bank będzie chorowac, a ja nie spedze z nia czasu choc finansowo wcale nie będzie lepiej… Doliczmy jeszcze moje dojazdy…
Dlatego zastanawiam się czy rozwozic już CV czy poczekac jeszcze rok…

9 komentarzy:

  1. Mój Maluch też szaleje ze słowem nie, ale nie bije mnie. Jak jeszcze go rehabilitowałam, to mówiono nam, że jakby wystąpiły jakieś agresywne zachowania z jego strony, to mamy się zgłosić do psychologa dziecięcego. Nie wiem, jak to będzie później :)

    OdpowiedzUsuń
  2. agresywne zachowania są normalne w pewnym wieku. Nie smuć się tym i nie bierz tego do siebie. U nas jest podobnie. Dziecko sprawdza granice...opisałam to tutaj http://zwyczajnamama.blogspot.com/2012/08/agresja-u-dziecka.html

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas jest tak samo. Martynka rozumie że czegoś jej nie wolno, bo zanim to coś zrobi grozi sobie paluszkiem i mówi niuniuniu, ale i tak to robi. Myślę że nie ma się jeszcze czym przejmować, tylko tłumaczyć, powtarzać, aż w końcu dzieciaczki wyrosną z tego i zaczną na prawdę nas słuchać (taką mam nadzieję). Co do pracy to musicie sami usiąść, obgadać wszystko i podjąć decyzję

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, kochana, to chyba baardzo po łebkach czytywałaś mojego bloga..my borykamy się z buntami Julki z przerwami już bardzo długo i zdarzy mi się popełnić notkę o sposobach radzenia sobie z jej lwim uporem..nigdy nie ukrywałam, że moje dziecko raczej nie jest z tego idealnego i grzecznego miotu ;) Każde dziecko to przechodzi, próbuje sił i bada, na ile może sobie pozwolić. Granice wyznaczasz Ty. A całość wymaga cierpliwości i czasu. Nie osiągnie się nic w kilka dni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana ile razy mówiłam, że idealne to są tylko obrazki :P Nie wierzę w idealne dzieci i idealnych rodziców! Każdy ma swoje wady. Życie. Moja mnie nie bije, ale drapie. I z premedytacją patrzy mi w oczy jak zareaguję. Czasem kładę do łóżeczka i pomimo wrzasków wychodzę żeby Jej krzywdy nie zrobic ;-) I co? Patologia jestem? Nie! Jestem normalną mamą, która też ma swoje nerwy i czasem ma najzwyczajniej w świecie dośc powtarzania po raz setny "nie, nie wolno, przestań"

    OdpowiedzUsuń
  6. Eh, mój Artur nie bije, ale zdaję sobie sprawę, że jeszcze wszystko przed nami, bo dzieci różnie reagują w różnych sytuacjach. Najważniejsze jest, żebyś mówiła jej, że tak nie wolno, żebyś pokazała granice... tak mi się wydaje. I ja bym za bardzo nie "kręciła się" przy tym temacie, nie opowiadałabym wszystkim, nie poświęcałabym jej więcej czasu z tego tytułu... bo jeśli zauważy, że to temat, który bardzo Cię absorbuje, gdzie więcej czasu poświęcasz na nią, to wtedy będzie to robić cały czas, bo będzie miała Twoja uwagę. Mam nadzieję, że w miarę jasno opisałam i wiesz o co chodzi :) Po prostu dziecko na każdym kroku pragnie zwrócić na siebie naszą uwagę, a jak zauważy, że biciem czy innymi złymi nawykami przyciągnie właśnie większą naszą uwagę to już przy tym zostanie.

    Życzę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. alem spóźniona - ostatnio nie wyrabiam, ledwo rankiem staram się przeczytać co w trawie piszczy (znaczy się na zaprzyjaźnionych blogach) a potem nagle kolejny poranek :/
    nie poradzę nic bo... to dopiero przede mną ale wierzę, że będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ mnie tutaj dawno nie było. :) Z forum zniknęłaś, tyle zmian mnie ominęło, mała już taka duża i jak widzę temperamentna, nie wiem, kiedy to zleciało.:)
    pozdrawiam
    kania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzieki kochane mamy za taki odzew :) W sumie to ja sie nie martwie az tak, ale myslalam, ze to temat tabu :) W kazdym razie juz jest lepiej :) Duzo lepiej :)
    Doniu faktycznie jak napisalas to mnie oswiecilo, ze jakis czas temu pisalam podobnie o J. :)
    Aniu!! WIelkie nieba!! Cale wieki Cie nie bylo!! Co slychac?? Pisz no na mail, jak nie masz to daj znac wysle :) A z forum ucieklam :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo