czwartek, 17 stycznia 2013

Fenomen Pana "Szarego"

Jakis czas temu na FB huczalo od wpisow w stylu "Kocham szarego", "nie czytajcie tej ksiazki kiedy meza nie ma obok", " to fascynujaco dziala na wyobraznie" itp. Zastanawialam sie o co chodzi?? Kupilam wiec czesc I trylogii o "szarym" i... rozczarowalam sie... BDSM znalam juz wczesniej, a przynajmniej zetknelam sie z tym terminem. Nie znalazlam w ksiazce opisow ktore powodowalyby, ze miekna mi kolana, robi mi sie slabo, ..., i marze nie wiem o czym - ale moze sie na tym nie skupialam. O co wiec chodzi?? Kupilam czesc II i III tylko dlatego, ze jak zaczynam to koncze i ciekawa jestem dalszych losow bohaterow. Ale zastanawiam sie czemu tyle kobiet zeswirowalo na punkcie tego Pana?? Czy moze chodzi o jakies ukryte pragnienia ktorych boja sie ujawnic, boja sie wprowadzenia ich w zycie?? Czy moze tesknota za takim zyciem, za takim kochankiem. Czy... No wlasnie - wie ktos o co chodzi?? :)

2 komentarze:

  1. Chodzi o "Pięćdziesiąt twarzy Greya"? Nie czytałam ;) Ale siora ma wszystkie trzy więc może kiedyś w wielkiej nudzie pożyczę i się za nie zabiorę to się wypowiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Juz wiem :) Skonczylam wszystkie 3 czesci :) Ale zdecydowanie nie chodzi mi o "TO" o co wiekszosci znanych mi kobiet :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo