wtorek, 20 listopada 2012

Malo Nas, malo Nas

ale nie do pieczenia chleba, tylko na Blogu... Jak zwykle przeknela mi przez mysl nowinka aby Blog zamknac, ale wtedy znowu mysle o tym, ze to dla Misi. Ze moze kiedys przeczyta... Moze blog przetrwa, nie wiem... Jakos nic nie daje pisanie w domu i wklejanie. Mam kilka notek gotowych ale weny brak na zamieszczenie. Nowe nie powstaja, bo moja doba znowu sie skrocila...
Dzis wiec krotko. Jutro postaram sie wpasc i napisac co mnie boli w Naszym Panstwie ;)

ps. Emis idzie dolna jedynka, probuje stac bez podparcia, dzis probowala na lozku (miekkim) i jakos sie udawalo i nauczyla sie uzywac ze zrozumieniem "da" ;) Wszystko da, wszystko ma itp ;)

2 komentarze:

  1. gratulacje Emilko :)
    nie zamykaj bloga, tyle czasu już go masz że chyba byłoby szkoda. przynajmniej mi byłoby szkoda wtedy zamknąć ;) pozdrawiamy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. W imieniu Emi dziekuje :) Masz racje, szkoda. I chyba to kolejny powod zeby blog nadal trwal :) Raz mniej pisze, raz wiecej ale niech on sobie zyje swoim zyciem :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo