czwartek, 19 lipca 2012

9 miesiecy - o kosciele, nowych umiejętnościach Emilki czyli jakie ja mam już „dorosle” dziecko :)

Emilka zaczepia każdego i w każdym miejscu jakim się znajdzie. Obojetne czy jest to park, plac zabaw, sklep, czy jak ostatnio kościół. Z reguly ludzie reaguja uśmiechem, podchodza rozmawiaja lub wydaja „Emilkowe” dzwieki :) Może to nie za dobrze, ze ona taka odwazna, w każdym razie cieszy mnie, ze jest radosna, otwarta a jednoczesnie nieufna. Bo poki co to ona do obcego na rece tak latwo nie Pojdzie i mam nadzieje, ze już jej tak zostanie. Ostatnio w kosciele tez zaczepiala. Najpierw chłopca (moje dziecko to ogolnie jest chlopaczara ;)) nastepnie jakas dziewczyne, pozniej bawila się z Panem w stukanie w szybe – żeby nie było, zabawe zaczal ten Pan :D a na samym koncu chciala zaczepic starsza kobiete która stala kolo nas. Chciala ja nawet dotknąć ale ta stala z taka nieprzyjemna mina, ze ja sama zaczelam się bac. Emilka jak to dziecko zaczela piszczec, gadac baba i takie inne, a ja jakos uwazam, ze należy wtedy wyjsc przed kościół żeby nie przeszkadzac. Tak tez zrobiłyśmy. Nie wiem czy moje podejście jest dobre czy zle, mama mi tłumaczy, ze dziecku wolno bo takie Male nie zrozumie, ze w danym miejscu ma być cichutko, ale ja jak widze spojrzenia ludzi – pelne złości, nienawiści, pogardy – to już wole zniknąć. Serio. Tak wiec wyszłyśmy przed kościół gdzie była masa rodzicow z dziecmi i gdzie Emi usnęła. A ja tak na nia patrzac stwierdzilam, ze rosnie mi maluch :) Już jest wieksza i do brzucha by się nie zmieściła ;) Już jest dojrzalsza – porozmawia, pozaczepia, rozglada się z zainteresowaniem. Piekny czas :) Co do nowych umiejętności to mamy kilka. Pierwsza to wkladanie stopy do buzi :) Czekalam na to dlugo i się doczekalam. Nie wklada jej non stop, widac nie smakuje, ale zdarzy się, ze ciumka :) Oczywiście musiałam uwiecznic ta wspaniala chwile. Kolejne to podciąganie się do kleku i podnoszenie dupci, oraz stawanie przy pomocy rodzica (lapie się za nogi jak lezymy i siup) Emis jeszcze nie raczkuje, na moje oko ma za ciezki zadek. Ale jak siedzi to zlapie się, np. łóżeczka i kleknie, z siadu kladzie się na brzuchu tak jakby zaraz miala raczkowac, tyle tylko, ze podwija jej się nozka. Jak lezy na brzuszku to podnosi pupe wysoko do gory, czasem nawet na czworakach się ustawi ale zaraz opada. Jednak ostatnio co chwile ustawia się na czworakach lub opiera raczkami i paluszkami stop o ziemie a dupka idzie w gore w stozek i tyle, nie rusza się ;) Za to przemieszczanie do tylu i dookoła siebie wychodzi jej fantastycznie :P Tym samym nasza mata edukacyjna idzie do piwnicy. Bo moje dziecko dusi żyrafę, wywraca palaki i boje się, ze sobie cos zrobi. A powierzchnia maty i tak już jest za mala ;) Kolejna nowa umiejętnośc to taki smieszny grymas :) Otoz jak Miska się cieszy tak bardzo bardzo to marszczy nosek, oczka, sciska dziaselka i się smieje. Czasem wystawia jezyk i „fuczy” przez nos – wyglada to komicznie!! Ostatnia to mowienie „mama”. Nie wiem czy to możliwe czy nadal przypadek, ale jak zbliza się pora karmienia to moje dziecko wola „Mama am”. Jak siedzi sama i jej się nudzi, albo jej zle, czy jest spiaca to wola „Mama” a jak siedzi kolo Nas i chce żebym ja wziela na rece to wyciąga do mnie lapki i mowi „Mama mama”. Do nikogo „mama” nie powie wiecej. Do meza mowi „tata”. Czy to możliwe, ze nie sa to przypadkowo wypowiedziane slowa?? Z tego co się orientuje to w tym wieku dzieci na ogol mowia a nie wiedzac co znacza i do kogo się tak zwracac. Rosnie ta moja dziewczynka :)   Sama potrafi tez myc „zabki” a robi to za pomoca szczoteczek z firmy BabyOno. Kupilam jej kiedys taki zestaw 3 do dziaselek, jednego zabka i ząbków i musze przyznac, ze sa rewelacyjne :) Robi tez „papa” namiętnie i wola „Da” o wszystko ;)
Zabkow nadal nie mamy… A najcudowniejsze jest to, jak moja mala świadomie chce się do mnie przytulic i dac buzi!! Bierze w raczki moja twarz i się rozdziawia :) Tuli :) Cudowny czas, cudowne uczucia – jest pieknie!!
PS. Chusteczki Nivea o których kiedys pisalam sa rewelacyjne!! Szkoda, ze takie drogie :( Jeszcze polecic mogę malutkie, „kieszonkowe” chusteczki nawilzane Baby Dream z Rossmanna.

3 komentarze:

  1. Ogólnie fajnie, że Mała jest taka otwarta! Dzięki niej i Ty poznasz mnóstwo ludzi :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Emilka pięknie się rozwija ;)
    Gratuluję ;*


    Chusteczki Nivea są super ;P Mowiłam :P My używamy tylko je albo Bambino, bo okazało się, że też je produkuje Nivea :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekujemy :)
    Oj tak ludzi poznajemy duzo :) Dzis np 2 Panie zachwycaly sie jaka to Emi jest pogodna i usmiechnieta i odwazna ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo