Featured

wtorek, 31 lipca 2012

O tym jak oduczylam sie spac z wlasnym dzieckiem...

Emilka spala z nami. Jakos tak nie moglam sie przemoc zeby spala u siebie, boje sie czy ja uslysze itp. Do dzisiaj kiedy przezylam horror... :( Jak zwykle spimy rano i nagle obudzil mnie huk a potem wrzask dziecka. Zrywam sie a jej nigdzie nie ma. Wpadla miedzy lozko a stolik czyli... spadla z lozka :( A raczej zsunela sie po koldrze w dol razem z moim telefonem po ktory siegala, a ona schodzi glowa w dol... Bardziej sie wystraszyla niz potlukla, obejrzalam ja i nie miala nigdzie zaczerwienienia. Pojechalam do lekarza i tez ok uff...

Pozatym weszla w nowy etap - mamusiny. Ledwo wyjde jest placz. W wozku placz bo ona chce na raczki. Raczki i raczki i to koniecznie mamy... Zaluje, ze nie wpadlam (a raczej, ze nie podpowiedziano mi o konkursie) miesiac wczesniej.

Po polnocy wkleje link :)

ps. Na wyciecie ide 20 sierpnia o 18... A pozniej przez 2 tyg nie moge podniesc malej :(

sobota, 28 lipca 2012

Pomozcie wygrac Emilce chuste! Prosimy ladnie :)

Konkurs w którym postanowilam wziąć udzial organizuje LennyLamb i trwa przez caly sierpień. W sumie to zastanawialam i nadal się zastanawiam czy brac udzial bo nigdy niczego nie wygralam, ale może moja corcia wygra swój pierwszy konkurs ;) Mierzylam chuste u koleżanki i postanowilam spróbować… Misia tak fajnie siedzi blisko mamy, a mnie wygodnie i nie czuje wogole jej ciężaru, calkiem inaczej niż w nosidełku. Dlatego mam ogromna prosbe…
Glosujcie codziennie na zdjecie mojej corci… Od 1 do 31 sierpnia. Można glosowac raz dziennie z jednego numeru IP. Jeśli możecie to przekazcie link znajomym, żeby i oni glosowali :) Będzie mi bardzo milo gdyby udalo się zebrac tyle glosikow, by rozpocząć przygode z chustonoszeniem :)
Wystraczy kliknąć w link a pozniej na „znaczek” glosowania :)

Dziękujemy wszystkim, którzy postanowia nam pomoc kliknięciami :)

ps. Link pojawi sie w srode 1 sierpnia, zeby nie wprowadzac teraz zamieszania :)




Opinia pierwszego testowanego produktu MAM

Na pierwszy strzal wybrałam Trainer firmy MAM, czyli butelke treningowa „niekapek” z miękkim ustnikiem i uchwytami :) Żeby przetestowac taki sprzet potrzebowalam upalu… I podstępu, bo moje dziecko jak już kiedys wspominalam, nie przepada za piciem. A tu pomogla tez atmosfera (wizyta u koleżanki ;)) Ale do rzeczy :)
Plusy:
- Budowa butelki sprawia, ze dziecku latwo utrzymac ja w raczce (jeśli nie chce trzymac za uchwyty). Dodatkowo „babelki” na butelce powoduja, ze nie ślizga się :) Super sprawa!! Zwlaszcza dla malych i wiecznie mokrych raczek :) Uchwyty również sa bardzo wygodne i ich dodatkowym plusem jest to, ze nie sa przymocowane na stale. Dzieki temu maluch może sobie zawsze obrocic butelke tak, aby widzec obrazki na butelce.
- Kolor bardzo intensywny i dzieki temu bardzo fajny :) Często była nastawiona na światło słoneczne a mimo to kolor nie wyblakl i nadal pozostal intensywny. Obrazki na butelce (sowki) sa przeurocze :)
- Wizualnie butelka bardzo schludna i przejrzysta, wzorki nie mecza i nie sa napaćkane. I posiada czytelna, fajna podzialke, dzieki ktorej z łatwością można przygotowac napoj i wiadomo ile tego napoju wypija maluch :) Dodatkowe podzialki sa na zakrętce… Ale nie wiem po co, przyznaje się :)
- Zatyczka zamykana na zatrzask co dla mnie jest wielkim plusem, podobnie jak ustnik. Ustnik jest swietny – Brawo!! MIEKKI!! Nareszcie co producent obiecuje to i robi :) Dziecku latwo pic, bo moim zdaniem przypomina to picie ze smoczka a prędzej piersi… (Sama próbowałam i tak mi się skojarzylo;)) Nie uraza dziaselek, a co najważniejsze nie kapie po odwróceniu, ale idealnie leci po „zaciągnięciu” i maluch nie musi się meczyc i wkładać w picie ogromu pracy – leci fajny strumien, pozwalajacy zaspokoic pragnienie :)
- Co wazne, butelka jest wolna od BPA i wygodnie się czyści, a jej ozdoby nie scieraja się.
- Posiada szeroki otwor, dzieki czemu z łatwością i bez wylewania/wysypywania można przygotowac napoj.
Minusy:
Minusik malenki znalazłam tylko jeden, wlasciwie wynikajacy z wczesniejszego plusa… Czasem przy zakrecaniu zle uloza się uchwyty, podejda pod zakrętkę (chyba to jest glowna przyczyna – innej nie znalazłam) a wtedy wylewa się plyn. Kilka razy mialam wilgotna torebke, a raz wylalo się go calkiem sporo i wtedy odkrylam ;) Ale w sumie może to i moja wina bo nie zauważyłam, ze cos zle się ułożyło. W każdym razie można zrobic ewentualne wyżłobienie w które wchodzilyby uchwyty i nie podchodzilyby pod zakrętkę :) Taki mój pomysl ;)
Podsumowujac na 5 gwiazdeczek daje kubeczkowi MAM… 5 gwiazdek :) Jest REWELACYJNY!! Polecam bardzo!! Ja jestem mega zadowolona, bo moje dziecko wkoncu załapało jak się pije z czegos innego niż smoczek i wypilo na raz 150ml!! Cud po prostu :) Chociaz na początku gryzla ustnik traktując go jak gryzak, to teraz sama chętniej wypija picie i już nie chce innej butelki :)



Bardzo dziekuje firmie MAM za mozliwosc przetestowania kubeczka i nareszcie odnalezienie tego pomocnego :)


piątek, 27 lipca 2012

No to sie zaczelo!!:)

Emilka od wtorku pieknie "chodzi" do przodu :) Czyli odpycha sie paluszkami u stopek, podciaga na raczkach, skacze jak zabka lub raczkuje :) Ale idzie jej to ekspresowo! Nie nadazam :) Wylala wode psu, dlubie przy suszarce na bielizne, dekoderze, linkach od zaluzji, wyciaga dywanik z kuchni do pokoju :) Uwierzyc nie moge :)
Po dzisiejszej wizycie u Pani doktor Rehabilitantki jestem uspokojona :) Wszystko jest wporzadku, prosila tylko zeby nie nasile ja stawiac, wsadzac w chodziki, skoczki itp. Wszystko zeby sie dzialo w swoim tempie :) Mnie to pasuje bo takim wynalazkom i tak jestem przeciwna :)
Po wizycie wtorkowej ekstra :) Ja sie odwazylam karmic mloda kawalkami (ale wstyd, ze teraz dopiero :P), ona zalapala picie z niekapka hurra!! No i odpoczelam :) Choc nie powiem droga meczaca... W jedna strone Emi wyla pol drogi (musze poszukac czegos na fotel w samochodzie, zabawki... Polecacie cos??) a w druga mega upal (nie mam klimy) lub huk (uchylona szyba) ale dalysmy rade :) I mierzylam chuste :)
Reszte info obiecanych w niedziele :)
A tu moja Panna - zdjecie dzisiejsze i niedzielne :)


poniedziałek, 23 lipca 2012

Wakacje, odwiedzinki i... prosba ;)

Szybki post :) Udalo sie i juz nie dlugo wyjezdzamy na Nasze pierwsze wakacje w trojeczke :) 11-16 sierpnia wybieramy sie do Jurgowa :) Jak narazie wszystko na plus, chyba jedyne miejsce gdzie za takie male dziecko sie nie placi!! No ale zobaczymy i polecimy po :)

Jutro za to, jedziemy pierwszy raz same w tak dluga trase... Mam nadzieje, ze Emila jakos to zniesie w miare. Jedziemy w odwiedzinki do kolezanek ;) No bo mojej i mlodej hehe :) Pewnie bedzie fajnie, jak zwykle ;)

A co do prosby... Za namowa :) postanowilam po raz pierwszy wziac udzial w konkursie. Konkursie Lenny Lamb na chuste. W sierpniu prosilabym o Wasze glosiki, oczywiscie link zamieszcze :) Nie wiem czemu jakos wczesniej nie pomyslalam o tym i teraz zaluje. Fajnie jakby sie udalo no i jakby Emcia wygrala swoj pierwszy zyciowy konkurs :)

Za tydzien postaram sie zamiescic pierwsza opinie testowanego produktu MAM :) I opinie o wozkach co juz dawno mialam zrobic ;)

Pierwsze proby przemieszczania i wizyta u fizjoterapeuty...

Zaczne od przyjemniejszego. Od soboty Emilka probuje raczkowac :) Czasem jej wyjdzie, czasem nie, ale widac jak sie stara i jak bardzo jej sie to podoba :) Probuje na 2 sposoby a wlasciwie to 3. 1 - staje na paluszkach u stopek i probuje isc do przodu :) 2 - odpycha sie nozkami jak przy raczkowaniu, z ta roznica, ze odpycha stope od stopy i sciaga sobie spodnie, skarpetki lub w miejscu stoi jak rajdowka na starcie i "kurzy" :D 3 - ustawia nozki razem i kica jak zabka :) No nie powiem dziecko mam pomyslowe :) Ostatnio zostawilam ja na dywanie i nagle slysze rumor. Zagladam do pokoju, nikogo nie ma a jednak nadal cos sie tlucze. Moje dziecko wlazlo pod lozeczko i postanowilo zrobic porzadek z mamy zapasami chusteczek nawilzonych i pieluch :D (odnosnie chusteczek znalazlam rewelacyjne - Cleanic Kindii).
A teraz mniej przyjemne a raczej cos, na co jestem wkur.... :[ Ponad miesiac temu bylam u lekarki (rehabilitantki) bo Emi nie sprezynuje na nozkach i zgina stopki do srodka i paluszki zawija. Lekarka powiedziala, ze na stanie i sprezynowanie ma czas w 2. polowie roku, a na tamto moze przepisac 10 masazy. Problem w tym, ze terminy byly dopiero za ok miesiac! i Pan fizjoterapeuta powiedzial, ze mam cwiczyc w domu bo to za pozno, nozki za silne bedzie miala itp. Cwiczylam. Misia nie zagina paluszkow, ani stopek, ladnie stoi, sprezynuje. Dzis wypadl Nasz termin i poszlam z nadzieja, ze uslysze super wiadomosc w stylu "nie musi Pani jezdzic 3 razy w tyg. 40 km na 10 minut bo jest ok". A tu co?? On nie wie... NIE WIE!! czy jest ok czy nie. W dodatku tak mi Misie gniotl :( Ona sie wyginala, on ja sila przytrzymywal, plakala, probowala do mnie uciec. Wkoncu zaczela sie zanosic placzem i krztusic, ja sie wystraszylam i ja posiadzilam bo balam sie, ze sie udusi czy cos. Spojrzal na mnie nie milo ale robi swoje. Emis zlapala mnie za bluzke, chce wstac, zanosi sie placzem i szlocha "mama". Miala takie napuchniete, czerwone, zalzawione oczka i gile okropne z noska lecialy - pierwszy raz to wszystko - i (moze powiecie glupia czy nadwrazliwa matka) powiedzialam, ze ma przerwac. Przytulilam ja mocno i wyszlam. Na piatek zapisalam sie do lekarki do kontroli jak chciala a do niego juz wiecej nie pojde. Moje biedne, pogodne sloneczko...

czwartek, 19 lipca 2012

9 miesiecy - o kosciele, nowych umiejętnościach Emilki czyli jakie ja mam już „dorosle” dziecko :)

Emilka zaczepia każdego i w każdym miejscu jakim się znajdzie. Obojetne czy jest to park, plac zabaw, sklep, czy jak ostatnio kościół. Z reguly ludzie reaguja uśmiechem, podchodza rozmawiaja lub wydaja „Emilkowe” dzwieki :) Może to nie za dobrze, ze ona taka odwazna, w każdym razie cieszy mnie, ze jest radosna, otwarta a jednoczesnie nieufna. Bo poki co to ona do obcego na rece tak latwo nie Pojdzie i mam nadzieje, ze już jej tak zostanie. Ostatnio w kosciele tez zaczepiala. Najpierw chłopca (moje dziecko to ogolnie jest chlopaczara ;)) nastepnie jakas dziewczyne, pozniej bawila się z Panem w stukanie w szybe – żeby nie było, zabawe zaczal ten Pan :D a na samym koncu chciala zaczepic starsza kobiete która stala kolo nas. Chciala ja nawet dotknąć ale ta stala z taka nieprzyjemna mina, ze ja sama zaczelam się bac. Emilka jak to dziecko zaczela piszczec, gadac baba i takie inne, a ja jakos uwazam, ze należy wtedy wyjsc przed kościół żeby nie przeszkadzac. Tak tez zrobiłyśmy. Nie wiem czy moje podejście jest dobre czy zle, mama mi tłumaczy, ze dziecku wolno bo takie Male nie zrozumie, ze w danym miejscu ma być cichutko, ale ja jak widze spojrzenia ludzi – pelne złości, nienawiści, pogardy – to już wole zniknąć. Serio. Tak wiec wyszłyśmy przed kościół gdzie była masa rodzicow z dziecmi i gdzie Emi usnęła. A ja tak na nia patrzac stwierdzilam, ze rosnie mi maluch :) Już jest wieksza i do brzucha by się nie zmieściła ;) Już jest dojrzalsza – porozmawia, pozaczepia, rozglada się z zainteresowaniem. Piekny czas :) Co do nowych umiejętności to mamy kilka. Pierwsza to wkladanie stopy do buzi :) Czekalam na to dlugo i się doczekalam. Nie wklada jej non stop, widac nie smakuje, ale zdarzy się, ze ciumka :) Oczywiście musiałam uwiecznic ta wspaniala chwile. Kolejne to podciąganie się do kleku i podnoszenie dupci, oraz stawanie przy pomocy rodzica (lapie się za nogi jak lezymy i siup) Emis jeszcze nie raczkuje, na moje oko ma za ciezki zadek. Ale jak siedzi to zlapie się, np. łóżeczka i kleknie, z siadu kladzie się na brzuchu tak jakby zaraz miala raczkowac, tyle tylko, ze podwija jej się nozka. Jak lezy na brzuszku to podnosi pupe wysoko do gory, czasem nawet na czworakach się ustawi ale zaraz opada. Jednak ostatnio co chwile ustawia się na czworakach lub opiera raczkami i paluszkami stop o ziemie a dupka idzie w gore w stozek i tyle, nie rusza się ;) Za to przemieszczanie do tylu i dookoła siebie wychodzi jej fantastycznie :P Tym samym nasza mata edukacyjna idzie do piwnicy. Bo moje dziecko dusi żyrafę, wywraca palaki i boje się, ze sobie cos zrobi. A powierzchnia maty i tak już jest za mala ;) Kolejna nowa umiejętnośc to taki smieszny grymas :) Otoz jak Miska się cieszy tak bardzo bardzo to marszczy nosek, oczka, sciska dziaselka i się smieje. Czasem wystawia jezyk i „fuczy” przez nos – wyglada to komicznie!! Ostatnia to mowienie „mama”. Nie wiem czy to możliwe czy nadal przypadek, ale jak zbliza się pora karmienia to moje dziecko wola „Mama am”. Jak siedzi sama i jej się nudzi, albo jej zle, czy jest spiaca to wola „Mama” a jak siedzi kolo Nas i chce żebym ja wziela na rece to wyciąga do mnie lapki i mowi „Mama mama”. Do nikogo „mama” nie powie wiecej. Do meza mowi „tata”. Czy to możliwe, ze nie sa to przypadkowo wypowiedziane slowa?? Z tego co się orientuje to w tym wieku dzieci na ogol mowia a nie wiedzac co znacza i do kogo się tak zwracac. Rosnie ta moja dziewczynka :)   Sama potrafi tez myc „zabki” a robi to za pomoca szczoteczek z firmy BabyOno. Kupilam jej kiedys taki zestaw 3 do dziaselek, jednego zabka i ząbków i musze przyznac, ze sa rewelacyjne :) Robi tez „papa” namiętnie i wola „Da” o wszystko ;)
Zabkow nadal nie mamy… A najcudowniejsze jest to, jak moja mala świadomie chce się do mnie przytulic i dac buzi!! Bierze w raczki moja twarz i się rozdziawia :) Tuli :) Cudowny czas, cudowne uczucia – jest pieknie!!
PS. Chusteczki Nivea o których kiedys pisalam sa rewelacyjne!! Szkoda, ze takie drogie :( Jeszcze polecic mogę malutkie, „kieszonkowe” chusteczki nawilzane Baby Dream z Rossmanna.

środa, 18 lipca 2012

Opinia na temat Kubka niekapka z miekkim ustnikiem firmy BabyOno

Moze opinie wyraze w formie plusow i minusow a na koncu podsumuje w postaci gwiazdek od 1do 5. Tak mi bedzie latwiej, a bedzie mniej rozpisywania i bardziej czytelnie :)
Kubek niekapek z miekkim ustnikiem BabyOno dla dzieci powyzej 6 miesiaca
Plusy:
  •  Kubeczek ma ladne kolory, jest schludny i przejrzysty. Nie ma napackanych wzorkow ktore tylko mecza i dziecko i mame. Nasz mial owieczke w ktora Emilka uwielbiala sie wpatrywac :)
  • Ladny i wygodny ksztalt butelki, wygodnie lezy w dloni mamy i dziecka, wygodnie wlewa sie do Niego napoje dzieki duzemu otworowi
  • Energomiczne uchwyty ktore idealnie pasuja do malych raczek. Dziecko trzyma kubeczek stabilnie :)
  • Prawdziwy niekapek - nic sie nie wylewa, ani kropelka :)
Minusy:
  • Brak podzialki - nie wiadomo ile dziecko wypilo a przy mojej "niepijce" to wazne. Ciezko tez przygotowac np herbatke - trzeba w osobnej butelce odlewac wode, mieszac i dopiero przelewac.
  • Ciezko sie pije!! To niestety NAJWIEKSZY minus... Kubek mial miec miekki ustnik a mial twardy. Nie wiem jak w takim razie wyglada ustnik twardy... Nam, doroslym bylo ciezko zaciagnac, bo zeby sie napic trzeba ciagnac baaaaardzo mocno, a leci przy tym byle jak :( Dla dziecka ktore nie potrafi pic, a chce mu sie w upaly jakie byly to tragedia. Moje dziecko po raz pierwszy plakalo lzami!! Dlatego odstawilam kubek... Moze jak bedzie starsza, to zrobie jej z tego zwykly kubek...
Podsumowanie:
Daje 3 punkty... Tylko i wylacznie za wyglad. Kubek wlasciwie zdyskwalifikowala w moich oczach niemozliwosc napicia sie... To ma byc niekapek ale bez przesady... Jesli producenci popracuja nad strona picia i ulepsza ustnik to kubek bedzie rewelacyjny!! :)

Pierwsza wycieczka Emilki - ZOO

Dzis moj brat (ojciec chrzesny Emilki) zabral Mala na jej pierwsza wycieczke w zyciu :) Do ZOO :) Niby jeszcze zainteresowanie dziecka male, ale odsypia cale popoludnie ;) Nie wiedziala ani gdzie jest, ani co sie dzieje :P A malpy i papugi to zdecydowanie ulubiency Misi :) Ja nawet uslyszalam "Mama" od kolorowego ptaszyska :D A Emilka znalazla malpke w swoim wieku, no miesiac starsza jest od malpeczki :P Moje dzieciatko rowniez w szoku obserwowalo jak konik je mamusi z reki :) Dzien jak dla mnie baaaardzo udany i jakiego mam brata przystojnego... :)))




czwartek, 12 lipca 2012

Testowanie z MAM

Wczoraj zawital do Nas kurier z paczuszka od Firmy MAM :) Ucieszylam sie bardzo!! Produkty tej firmy podobaja mi sie wizualnie a co najwazniejsze zainteresowaly mnie z powodu swojej jakosci i medycznych powiazan :) To co zobaczylam na zywo zachwycilo mnie jeszcze bardziej :) Nie spodziewalam sie takich fantastycznych, zywych kolorow - a sowki wymiataja :) Mam nadzieje, ze w codziennym uzytkowaniu beda rownie fantastyczne, ale o tym przekonam sie niebawem :)
Oczywiscie moje dziecko musialo zaraz zobaczyc co znajduje sie w pudle, wiec uchwycilam wszedobylska, ciekawska lakpe wedrujaca po pierwsza zdobycz ;) A lapka znalazla:
  •   Buteleczke treningowa "niekapek" z miekkim ustnikiem dla dzieci powyzej 6 miesiaca - jako, ze Emilka nadal nie pije z niekapka. Butelka mnie mega zaskoczyla bo... ma miekki ustnik!! Nareszcie!! Wiecej napisze jak zaczniemy testowac, bo poki co Misia uzywa jej jako gryzaka :D
  •  Super cienki smoczek MAM Perfect dla dzieci powyzej 6 miesiaca ktory poki co nie zainteresowal mojego dziecka... A szkoda bo myslalam, ze porzuci "smocz" NUKa ;)
  •   Grzechotko-gryzak TWISTER ktorym mloda sie zaczyna bawic, bo butelki poki co nic nie przebije ;)



W tym miejscu chcialam podziekowac Firmie MAM za mozliwosc testowania produktow i za paczuszke jaka otrzymalysmy :)
Wiecej na ten temat wkrotce... ;)


środa, 11 lipca 2012

Nazbieralo sie

Nazbieralo mi sie i nie wiem od czego zaczac, a mowiac szczerze nie bardzo mam czas. Internetu nadal nie zalatwilam bo nawet nie mam kiedy. Wpadlam z mloda na noc do rodzicow to pisze ;) Bylam u fryzjera ahhh jak mi dobrze :) Gniazdo os zalatali wkoncu, ja dostalam moskitiere wiec goodbye robale, owady i inne wstretne dziady!! Teraz siedze i wybieram, bo z okazji mojej obrony postanowilam odpoczac i zabrac moja kochana coreczke i... chlopa na wakacje. Wiec szukam i szukam i sie zdecydowac nie moge... A ceny dramat. Wiecie, ze niektorzy za dorosla osobe licza 45 zl a za dziecko do 1 roku 35 zl?? Za co?? Nie wiem... No i na koniec, wkurza mnie "kolezanka" ktora nie bronila sie teraz bo nie podeszla do poprawy egzaminu ktory zawalila i ma do mnie pretensje, ze nie poczekalam z nia na wrzesien... Ludzka ... nie zna granic. No comments.

Upadek

W niedziele odwiedzilam rodzicow. Juz wychodzac do domu wzielam Emilke na reke. Zawsze biore na lewa a tym razem wzielam na prawa po to, zeby lewa trzymac sie poreczy. Nie wiem czemu tak zrobilam i nie wiem czemu pozniej to sie stalo... Nagle zwichnela mi sie kostka i poczulam, ze spadam... Moje przerazenie bylo ogromne!! W glowie mialam tylko mysli, ze Emilka mi wypadnie, uderzy sie. Z calej sily ja przycisnelam do siebie a druga reka lapalam porecz i tak balansowalam zeby jej sie nic nie stalo. I sie zatrzymala. Ona nawet sie nie wystraszyla - Boze jak mi ulzylo... Ja za to mam obolaly nadgarstek reki ktora byla kiedys zlamana i potworne siniaki czy krwiaki na kolanach... Pulsowaly strasznie. Ale najwazniejsze, ze uratowalam moja dziewczynke i nic jej nie jest!! Lecialabym tak zeby mnie sie cos stalo byle ja ocalic. I tu tak pomyslalam (odnoszac sie do coraz czestszych "przypadkowych" wypadkow maluszkow) nawet w takiej sytuacji jak sie nie chce to dziecko nie wyleci, bo robi sie wszystko, WSZYSTKO zeby je ocalic!!

ps. Misia wazy 8290 g (nie wiem czy pisalam) i slysze czasami, ze duzo, ze jest grubasek... Nie rozumiem tego... Wyglada jak normalna dziewczynka, lekarze mowia, ze idealnie sie rozwija. Nie rozumiem czasem ludzi :/

niedziela, 8 lipca 2012

Administracja

Nad balkonem osy robia gniazdo. Zadzwonilam do administracji czy moze ktos przyjsc i zalatac dziure i mial przyjsc. Dzwonilam w piatek, niestety nikt sie nie pojawil, wiec jutro ja pofatyguje sie osobiscie i nie bede mila. Nie chodzi mi juz o to, ze niszcza blok ktory jest ponoc nowy - mnie nie interesuje skoro ich tez nie. Najbardziej chodzi mi o to, ze w upal musze siedziec przy zamknietym oknie bo jak otworze to do pokoju wpada roj os!! A mam male dziecko, je owocki, ja jestem uczulona... Dramat... Mam nadzieje, ze cos zalatwia bo dluzej tak nie wytrzymam, choc nie ukrywam, ze zamkniete okna, wlaczony nawilzacz i wentylator to jakis sposob na 30 stopni w pokoju i ani kreseczki wyzej...

środa, 4 lipca 2012

Pani magister!!

Powtarzam sie :P Ale ciesze sie ogromnie!! To byl ciezki rok, ale jakze owocny i szczesliwy!! I na powitanie moja corcia powiedziala mi dzis "Mama" i wycalowala, wysciskala - czyz jest piekniejsza nagroda?? :) Pozatym widze, ze moi rodzice sa dumni :) Ciesze sie!! Teraz tylko chcialabym znalezc prace...

poniedziałek, 2 lipca 2012

Pytania do mam :)

Mamy mam 2 pytania i bede wdzieczna za odpowiedzi - pomocne beda z pewnoscia :)
1. Jakie pasty uzywacia dla maluchow (tych do 1 roku zycia) zastanawiam sie nad Ziajki - Maziajki bo ponoc jest bez fluoru lub Nenedent... Bo szczoteczke mamy taka dokladnie
 Znalezione w google
2. Kiedy zaczac nocnikowac?? Wg mnie za wczesniej, a moja mama krzyczy Juz! Juz! Gazety pisza miedzy 2 a 3 rokiem zycia co dla mnie jest za pozno...

Upały

Upaly które Nas mecza od kilku dni sa straszne… Nie da się wyjsc na pole, nie da siedziec w domu… Temperatura w cieniu 34 w słońcu 47 w mieszkaniu 32… Glownie spimy lub lezymy a najczęściej to mloda siedzi w miednicy z woda i się chlapie (mnie przy okazji tez) Zmuszam ja do picia bo niestety moje dziecko wdalo się we mnie z „niepiciem” ale o ile mnie to wszystko jedno o tyle ona pic powinna. W nocy nie lepiej. Temperatura nie spada ponizej 28 wiec nie idzie odpoczac, duchota okropna. A ostatnio zerwal sie takie wiatr, ze nam w mieszkaniu troche poprzewracal i musielismy zamknac okno. Myslalam, ze traba jakas... W Katowicach narobil szkod ale tu nawet sie nie schlodzilo, wiatr ucichl to i okno otworzylam. Nie fajne jest to, ze pogoda daje nam tydzień zimna i deszczu a pozniej bez ostrzeżenia tydzień upalu i niby znowu zimna… Komary legna się na potęgę i tak samo na potęgę gryza… :/ Jeszcze tydzien upalow ponoc o.O
Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo