Featured

czwartek, 19 kwietnia 2012

Emilko

Emisiu, corenko moja najukochansza :) Siedzialam wczoraj kolo Ciebie, patrzylam jak spokojnie spisz i wspominalam kazda minute, kazda sekunde sprzed pol roku ktora przyblizala mnie do spotkania z Toba. Nie potrafie ubrac w slowa i wyrazic odpowiednio tego co czuje. To juz pol roku. Czas przelecial w mgnieniu oka. Od 6 miesiecy jestes moja gwiazdeczka, sloneczkiem rozswietlajacym kazdy dzien. Spowodowalas, ze moje zycie ma sens. Mam ochote i sile by wstawac co rano, bo budzi mnie Twoj usmiechniety pysiek, bo wiem, ze bedziemy sie razem smiac, wyglupiac, czytac bajeczki i bawic. Wszystko co robie, robie dla Ciebie i z mysla o Tobie. Chce zebys byla szczesliwa, zebys byla zdrowa i rosla w otoczeniu osob ktore Cie kochaja i dla ktorych jestes najwazniejsza na swiecie. Ostatnio przez pewne problemy robie nam razem zdjecia, zebys miala pamiatke, pamietala mame... Ale mam nadzieje, ze nie bedzie to konieczne. W kazdym razie co by sie nie stalo, zadbam o to bys byla szczesliwa i niczego Ci nie brakowalo. I pamietaj coreczko, ze mama zawsze bedzie przy Tobie i bardzo Cie Kocha. Moj Ty promyczku radosci. I dziekuje Ci za dzisiejszy prezent... Dalas mi pierwszego buziaka i przytulaska - nigdy tego nie zapomne.
Kocham Cie Coreczko
Mama

Pol roku temu moje zycie calkiem sie zmienilo. Owszem, wiedzialam, ze bedzie duza zmiana, ze moze byc ciezko. Ale niespodziewalam sie tego co nastapi. Nie czulam zlosci, zmeczenia i zmiany zycia jesli chodzi o wiecej obowiazkow. Na to bylam przygotowana. Nie bylam przygotowana na ta wielka milosc, jaka moge zostac obdarzona i sama kogos obdarzyc. Na zaufanie, radosc. Zmienilam sie, bardzo sie zmienilam i co mnie cieszy - na lepsze :)


piątek, 13 kwietnia 2012

Po szczepieniu :)

Kolejnym :)
Wazymy 7400 i mierzymy 65 cm czyli w tydzien ladnie skoczyla :)
Aktualne fotki - wkoncu :D


czwartek, 12 kwietnia 2012

3 kontrola bioderek

Dzis 3 kontrola bioderek i uffff wszystko ok :) Ale jak zacznie chodzic mamy sie zglosic do kontroli stopek. Mimo rehabilitacji i moich masazy mloda zwija paluszki i trzyma stopki do wewnatrz. Jutro pewnie szczepienie ale zobaczymy, bo po tygodniowej walce z biegunkami (w wielki tydzien) mamy znowu biegunke :( Mozliwe, ze zeby bo idzie dolna lewa 1, ale napewno tez mleko. Chcialam ja przestawic z HA na zwykle - niestety... Dzis z kolei chyba jej zaszkodzil soczek :( Misiula nie chce nic pic. Nic. Jedynie czysty sok jablkowy i to jeszcze jak sama butle trzyma. Wczoraj bylo ok a dzis biegunka :(
Wazy 7080 i mierzy 64 cm (a porodowa miarka 71 :P)

Pytalam dzis u kosmetyczki o kolczyki dla dzieci. Powiedziano mi, ze od 2/3 lat bo teraz to boli, dzieci uciekaja, moze byc paraliz O.o Sama nie wiem... Emilka jest piekna dziewczynka wiec na dobra sprawe nie potrzebuje "doroslosci" a jak patrze na niektore znajome zakolczykowane dzieci to utwierdzam sie w tym by poczekac. Dziwnie wygladaja, jakos nie widze polepszenia urody i mam wrazenie, ze krzywo dziurki maja porobione. Takze dodajac w myslach plusy i minusy, chyba sie wstrzymam....

wtorek, 10 kwietnia 2012

Dzis prawie jak piatek 13...

Zaczelo sie od tego, ze jakos po 1 w nocy zbudzil mnie koszmarny sen. Spojrzalam na spiaca Emilke, dotknelam jej brzuszka - nie rusza sie... Potyrpalam corcie. Nic, zero reakcji. W lekkiej panice ruszam ja jeszcze mocniej i dopiero po chwili zaskoczyla. Nie wiem czy nie oddychala, czy byl to tylko gleboki sen i slaby oddech. Nie chce zeby sie to powtorzylo...

Ok 10 siedze na lozku, Emis lezy od sciany. Ja zaslaniam ja tak zeby nie spadla, doslownie glowka wystawala jej lekko poza moje kolano. Na ulamek sekundy, nie odrywajac nogi odwrocilam sie po zabawke i katem oka widze jak moje dziecko w dziwnej pozie leci w dol... W ostatniej chwili, 10 cm glowka od ziemi ja zlapalam... Rozplakalam sie... Tak bardzo sie wystraszylam, leciala w takiej pozie, ze napewno... ze kark by zlamala :( Boze dziekuje za moj refleks a najbardziej za Twoja opieke!!

**************************************

Po swietach. W 1 dzien zaproszenie na obiad do tesciow. "Wspaniala" szwagierka tak nakrecila, ze wszyscy zjedli obiad nie czekajac na nas a nam podala talerze na zwyklym, brudnym kuchennym stole. Goscie w pokoju a my w kuchni... Poczulam sie tak jakbym dostala policzek... Maz nie widzi problemu. Tyle

**************************************

Ja bez internetu i nadal mi z tym dobrze :) I tak juz zaniedbalam wszystko i nie mam mozliwosci nadrobienia... Tu troche zaluje, ale coz, taka kolej rzeczy...
Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo