piątek, 10 lutego 2012

Tatuaz :)

8 lutego 2012 roku spelnilo sie moje kolejne marzenie :) Tatuaz chcialam od dawna. Ale nie wiedziala co tak do konca, nie byla jednoznacznie zdecydowana na miejsce i okropnie balam sie bolu...
A tu prosze :) Zrobilam imie coreczki, na karku prawie :) A bol?? Nie bolalo :) Przy wbijaniu lekki dreszcz i ciary a potem nic. Czasem czuc delikatne uklocie no i w momencie wypelnienia jak gesto/czesto :P w jednym miejscu to lekko czuc ale nie boli :) A po, piecze jakby sie na sloncu prazyla :D
Ciesze sie i jestem dumna z tattoo i z siebie :P

Od 8 lutego jestesmy tez zameldowani w Skawinie :) Juz sie nie moge doczekac az sie przeniesiemy. Ponoc moze 21 lutego sie wyniosa :)

Corcia rosnie, za tydzien szczepienie, smieje sie w glos, uzywa 2 raczek to lapania przedmiotow :) Pocieszke z niej mam, aczkolwiek ostatnio mamy problemy z jedzeniem - nie chce jesc O.O i spaniem ale tylko w dzien O.o wrzask straszny i tylko raczki. Noce przesypia nadal ladnie uffff :)

Tattoo

1 komentarz:

  1. Ach, tak bardzo się cieszę, że w końcu będziecie na własnym mieszkanku :* bardzo :) a tatuaż -wow! ja na razie mam za mało odwagi ;)
    a co na to teściowie tak w ogole? chyba że nie doczytałam :/
    Gratuluję też ząbka :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo