Featured

piątek, 21 grudnia 2012

Świątecznie :)

Nadziwic sie nie moge jak szybko rosnie moja dziewczynka :) Pisze to chyba w kazdym poscie, ale coz poradze. Nie mamy zdjec przy choince sprzed roku, ale pamietam, ze lezala w bujaczku a ja zajmowalam sie ubieraniem drzewka. Miala 2 miesiace... A dzis :) Panienka skonczyla 14 miesiecy :) Gadula-pyskula z niej straszna :) A jest tak wesola, smieszka-pocieszka :) Popisuje sie i czeka zeby sie zachwycac :) Zreszta nie musi czekac ;) Wszyscy sa w niej zakochani, nie powiedzialabym nawet, ze moj brat bedzie sie tak zajmowal i zachowywal w stosunku do niej!! A Emilka odwdziecza sie bezgranicznym uwielbieniem "Ba" :) Mloda nadal sama nie chodzi, ale na drabine, pudlo sama wyjdzie... Wlezie do szafki, pudelka itp itd.
Juz sie nie moge doczekac swiat :) Tej calej atmosfery i spotkania Wigilijnego w domku u moich rodzicow :) Oczywiscie uwielbiam tez gwiazdke - taka tradycja :) Jedynie mi glupio z powodu prezentow.... Mialy byc symboliczne, a tu wiem, ze brat zaszalal... Nie tylko dla Emi, ktora miala dostac jeden prezent od niego i rodzicow, ale tez kiedys wszedl do domu ze slowami "Spotkalem gwiazdke dla Emi" ale i ponoc dla mnie.... Drogi.... Gryzie mnie to strasznie :(
I... z mezem jakby lepiej ;)

Kochani czytelnicy :) Nie wiem czy tylko same Panie czy Panowie rowniez, niezmiernie mi milo, ze zagladacie :) Chcialabym Wam zlozyc zyczenia Świateczne :) Spokojnych, rodzinnych, radosnych, pelnych milosci Świat Bozego Narodzenia. Zeby spelnily sie wszystkie prosby, marzenia. Zeby wsrod Was panowala zgoda, a z okien roznosil sie zapach potraw, dzwiek wspolnego koledowania i fala milosci :) I oczywiscie Szczesliwego Roku 2013 - ktory musi byc lepszy niz obecny i pospelniac wszystkie marzenia!!

Do napisania :)



czwartek, 20 grudnia 2012

Ostrzezenie przed nierzetelnym sprzedawca z allegro i sklepu internetowego

Obecna sytuacja juz mnie tak wkurzyla i wyprowadzila z rownowagi, ze musze to napisac!! Pomijam fakt iz w moich oczach serwis allegro nie jest juz tym serwisem, jakim kiedys byl. Ceny nie sa juz tak konkurencyjne, a sprzedajacy coraz mniej szanuja swoich klientow. Ale...
Absolutnie odradzam zakupy w sklepie internetowym i na allegro u uzytkownika Dekoreo!! Szybko co i jak... 6 grudnia zamowilam u nich choinke i 7 dokonalam przelewu. Na aukcji maja info, ze wysylaja towar 2-5 dni od zaksiegowania wplaty. 10 grudnia dostalam info, ze pieniadze zostaly zaksiegowane i niestety glupia bylam myslac, ze swieta, ze piatek, to moze wysla wczesniej... Dostalam info o wyslaniu - powtarzam bo to wazne WYSLANIU TOWARU 14 grudnia. Kurierem mial byc za 24h. W soboty chyba nie jezdza, wiec liczylam, ze bedzie poniedzialek, wtorek najpozniej. Srode mamy i nic. Dzwonie do firmy o 8 rano a Pani mi mowi, ze juz wysyla numer nadania i moge tez sprawdzic w firmie kurierskiej na swoje nazwisko. Okazalo sie, ze nie jest to mozliwe. Do 14 nie mam maila wiec dzwonie po raz drugi. Pani kaze byc cierpliwa bo juz wysyla. Nic. Ostatni raz zadzwonilam przed 16 z pytaniem, czy jesli dojdzie po swietach moge jej nie przyjac... Wstaje dzis rano a na mailu nadal nie ma numeru przesylki. Sprzedajacy ma urlop, ale dzownie liczac, ze uda mi sie dodzwonic. Udalo sie, prosze wiec Pania o numer przesylki ale juz nie na mail tylko podany telefonicznie. Chyba bylam bardzo namolnym klientem bo Pani zrobila sie bardzo chamska i opryskliwa. Kazala dzwonic za 10 minut bo ktos musi to sprawdzic (dzis!! a co z wczoraj??:/) Dzwonie za minut 15 i slysze, ze byla zbieznosc nazwisk i wyslali ja gdzie indziej a do mnie wysla dzis, powinna byc na jutro FUCK!! Mowie jej spokojnie, ze po to kaza pisac Nick z allegro i adres zeby takich pomylek nie bylo, wiec nie rozumiem sprawy. Pani charmsko warczy "Zgadza sie", mowie, ze maja w regulaminie wysylke 2-5 dni a dzis mija dni 10 Pani znowu w podobnym tonie potwierdza. Choinka na bank nie dotarlaby przed swietami, wiec mowie, ze maja jej nie wysylac tylko odeslac pieniadze, ja sobie kupie w sklepie. Pani "Dobrze, prosze podac numer konta". I poinformowalam, ze wystawiam komentarz negatywny a ona chamsko "Jak Pani uwaza" O.O No kurde!! Ograbiaja ludzie na same swieta i jeszcze maja to gdzies!! Mam nadzieje, ze kase dostane!!

A dzis brat zabral mnie na zakupy i dorwalismy cudna choineczke :) Moglam tak od razu :)

niedziela, 9 grudnia 2012

Mikołajki :)

Dokladnie, wrecz IDEALNIE 6 grudnia do Naszych drzwi zapukal Mikołaj :) Przyniosl prezent dla panny Emilii i jak sie okazalo rowniez jej mamy :) Bylam grzeczna chyba w tym roku hihi :) Prezent Mikołaj dostarczyl w ramach wymianki mikolajkowej od Jagódki i Gosi :) Mloda panna dostala rewelacyjne drewniane zwierzaki z magnesem, ktore zrobily furore :) Sa rewelacyjne, bo ucza wygladu zwierzatek - zabawa polega na dopasowaniu glow do tulowia. Dostala rowniez aparat fotograficzny :) Nareszcie moj prywatny jest wolny i nie musze sie nim z nikim dzielic ;) A mama... Mama dostala bombowa bransoletke :) Siedze wlasnie z nia na reku :) Fantastyczna!! Tak rockowo wyglada na mojej rece przy czarnych paznokciach :)
Mikołaju dziekuje!! :*************




2 latka...

Aniołek odszedl od Nas 2 lata temu... Tak szybko minelo, ze trudno uwierzyc... I nadal tak bardzo boli ;(

czwartek, 6 grudnia 2012

Hurrrraaa jest zab nr 2!! :):)


30 listopada 2012 pojawila się nieśmiało jedyneczka :) Mamy komplet dolnych jedynek (teraz 1dp). Nawet nie było wielkiego marudzenia, podobnie jak poprzednio :) A ja nie bylabym soba gdyby mnie cos nie zmartwilo, otoz… zabek na moje oko rosnie krzywo… wiem, ze tak może być, ale jednak to, ze jest troche z tylu i chyba lekko po skosie mnie martwi poki co. Dzis dodatkowo zauwazylam na tym wczesniejszym mala kremowa plamke, przy okazji szczepienia zapytalam o to pediatry (nie nasza tylko zastepcza), ale stwierdzila, ze nic nie widzi. No nie wiem... Coz poza tym – stoimy samodzielnie od 26 listopada :) Także rosnie mi dziewczyna. Patrze na nia i nie mogę uwierzyc jaka ona stala się dojrzala :) Mowi „daj”, „daj mnie” rozumie doskonale co znaczy „nie” i powtarza to wykonując czynność ktorej nie wolno. Rozumie i pokazuje gdzie zdjecie mamy, kto jest na zdjęciach tzn. tata, Dada, baba, mama, ba (Kuba), mu (krowa), me (koza), kwakwa (kaczka), hoho (pies)  brum (samochod) baba ale z inna intonacja to zaba :) itp. :) Sprzata w szafkach, zamiata swój pokoj i ma nowy sposób chodzenia, sama je widelcem, myje zabki, czesze wloski i wie do czego sluza poszczegolne rzeczy:P Wie co zrobiz z gazikiem, gdzie sie zaklada skarpety i nawet probuje to robic :) Pokazuje gdzie ma nozki, stopki, raczki, uszy, wloski, nosek :) Potrafi także pokazac doskonale dźwiękowo jak się robi kupe hahah ;) Ale najbardziej uwielbiam jak przyjdzie się przytuli i da caluska lub zrobi noski noski :) Mowie „Emis dasz mamie calusa?” i widze taka rozdziawiona paszczulke która zbliza się w moim kierunku :D Je wszystko i najbardziej kocha parowki, wedliny i mieso, natomiast nie przepada za słodkim uff ;) A pyskula się z niej zrobila niesamowita :) Każdy spacer musi się zakończyć na nozkach, obowiązkowym sprzątaniem lawki i lisci, a już jak pojawi się kolega Maks to wogole ;) A już na bank jego tatus – wtedy u Emilki wlacza się opcja czarowania a my matki mamy ubaw po pachy ;)
Pisze to w niedziele wieczorem 2 grudnia. Nie mam pojecia kiedy uda mi się zaleglosci Blogowe nadrobic. Zdecydowalam dzis, ze poszukuje jakiegos najtańszego Internetu, byle moc wpadac co jakis czas i pisac, czytac co u pozostałych słychać. Swieta coraz bliżej, nie mogę uwierzyc, ze zostaly 3 tyg… Ze rok 2012 już zlecial – tak szybko?? Gdzie?? Kiedy?? Swiateczna gorączkę powoli czuc, a ja już popakowałam czesc prezentow ;)

Udalo sie wpasc w Mikolajki :) Mloda wazy 9600 i mierzy niby 71 cm - miary nie pojmuje... Chodzi w ciuszkach 86/92.


******************************
W niedziele mijaja 2 lata Aniołku... ;( (*)

niedziela, 25 listopada 2012

Zakupowe szalenstwo ;)

Jestem na moment u rodzicow, to skrobne szybko o zakupowym szalenstwie. W tym roku bedzie u Nas skromnie z prezentami, jesli chodzi o rodzine. Ale Emilka oczywiscie zostanie prawie zasypana upominkami od Mikołaja i Gwiazdki :) Nie lubie robic zakupow, dlatego dzis liczac na jeszcze wzglednie maly ruch w sklepach, pojechalam sie obkupic co nieco ;) Ruch byl i tak dramatyczny, ale prezenty dla mlodej sa ;) Wiec z tego co wiem, to moje dziecko dostanie (hity u Nas;)):
- kolczyki
- sukienke i bluzeczke
- mule
- ksiazki
- skoczka krowke
- tablice magnetyczna + magnesy
- laptop
- konika na biegunach
A o reszcie nic nie wiem ;)
Do napisania :)

środa, 21 listopada 2012

Na koniec

mojej wizyty u rodzicow, nie bede sie jednak wypowiadac w temacie o ktorym wczoraj pisalam. To dluzsza wypowiedz, potrzebuje weny, tak wiec napisze ja sobie w domu i kiedy przekleje ;)

A dzis... Czuje swieta powoli. Nie moge sie ich doczekac :) Cos tam w glowie mi swita, ze za miesiac wg roznych wiesci ma sie spelnic wizja konca, ale mam nadzieje, ze i ten koniec odwolaja :) Patrze na moja corcie, caluje ja i delektuje sie jej zapachem i wierze, ze musi byc dobrze :)

Pisalam jakis czas temu o badaniach jakie mam zrobic. Nie pamietam czy pisalam wyniki, chyba nie, tak wiec... To, ze mam Emilke to jest cud. Cudem udalo sie zajsc w ciaze... Na 95% kolejnego cudu nie bedzie jesli bede chciala, dlatego, ze mam hiperprolaktynemie i niewydolnosc jajnikow :( Dodatkowo w zwiazku z okropnymi bolami glowy, zlecila mi dzis lekarka rezonans magnetyczny... Mam nadzieje, ze i tym razem bedzie wszystko dobrze!!

Tyle. Bedzie dobrze :) I tego sie trzymam.
Dobranoc :)

wtorek, 20 listopada 2012

Malo Nas, malo Nas

ale nie do pieczenia chleba, tylko na Blogu... Jak zwykle przeknela mi przez mysl nowinka aby Blog zamknac, ale wtedy znowu mysle o tym, ze to dla Misi. Ze moze kiedys przeczyta... Moze blog przetrwa, nie wiem... Jakos nic nie daje pisanie w domu i wklejanie. Mam kilka notek gotowych ale weny brak na zamieszczenie. Nowe nie powstaja, bo moja doba znowu sie skrocila...
Dzis wiec krotko. Jutro postaram sie wpasc i napisac co mnie boli w Naszym Panstwie ;)

ps. Emis idzie dolna jedynka, probuje stac bez podparcia, dzis probowala na lozku (miekkim) i jakos sie udawalo i nauczyla sie uzywac ze zrozumieniem "da" ;) Wszystko da, wszystko ma itp ;)

Liebster Blog

Do zabawy zostalam zaproszona przez Mordoklejke838 za co bardzo dziekuje :) Z powodu braku dostepu, na pytania odpowiem dopiero dzis. A poniewaz zabawa krazy w sieci juz dosyc dlugo, nie bede zadawac pytan, ani nominowac nikogo do zabawy. Nie bede powielac zaproszen, a i nie mam pomyslu na pytania. Wybaczycie?? ;)

Pracujesz w swoim wyuczonym zawodzie?
Niestety nie... I bardzo mi przykro z tego powodu...
Ulubiony batonik, wafelek?
Hmm... Chyba Kinder Country ;) 
Czy wierzysz w przyjaźń między kobietą a mężczyzną?
Wierze :) Sama takiej doswiadczylam :) Fajna sprawa :)
Książka i film, który Twoim zdaniem warto przeczytać/obejrzeć?
Na filmy za bardzo nie mam czasu ostatnio i ciezko mi cos wygrzebac z pamieci, a ksiazka jaka ostatnio mnie zachwycila i jaka moge polecic to Saga Virginii C. Andrews opowiadajaca o kazirodztwie i zlym traktowaniu dzieci, o tym ile czlowiek moze zrobic dla pieniedzy. Oczywiscie jeszcze moja wspaniala ksiazka "P.S. Kocham Cie" aaaa i przypomnialo mi sie :) Filmy z Patrickiem Swayze - "Uwierz w ducha" i "Dirty dancing" Kocham wiec polecam :)
Szklanka do połowy pusta czy do połowy pełna?
Tak juz mam, ze do polowy pusta
Czego brakuje Ci do szczęścia?
Pracy. A najbardziej chyba kochajacej rodziny, drugiej polowki... Poczucia bezpieczenstwa i bycia potrzebna dla Niego...
Planujesz swoją przyszłość czy żyjesz tu i teraz?
Co tylko moge to planuje, zwlaszcza od kiedy nie jestem sama :) Mam corcie i juz nie jestem taka spontaniczna jak kiedys :)
Ulubiony serial?
Nie mam. Malo ogladam TV, chyba tylko z przyzwyczajenia lypie okiem na "M jak Milosc" ;)
Morze czy góry?
Zdecydowanie GÓRY!!!!!!!!!!!!!!
Piwo czy wino?
Jesli juz musze wybrac to wino ;)
Wygodnie czy modnie?
Wygodnie :)

piątek, 2 listopada 2012

Emilia liczbowo ;)

Mialysmy dzis zalegle szczepienie, wiec przy okazji kilka liczb mojej 12,5 msc corci ;)
Waga 9470 :)
Wzrost 73
Ida 2 gorne jedynki jednoczesnie i 1 dolna :)
Ciekawe czy znowu beda szly kilka miesiecy :D
No i mamy pierwszego kucysia :)

:)

Dokladnie dzis, bedac na spacerze z corcia, myslalam sobie jak znalezc kogos, kto stworzylby jakis inny, moj szablon na bloga. Znudzily mi sie te co mam, chcialabym cos corciowego :) Niepowtarzalnego :) Pamietam, ze trafilam kiedys na strone dziewczyny, ktora szablony robi i sie w nich zakochalam!! Juz mialam pisac, kiedy rzucila mi sie informacja o Candy na tym wlasnie "szablonowym" blogu!! Niesamowite prawda?? :) Jesli nawet nie wygram, to i tak napisze pytanie :) Marzenia czasem sie spelniaja :) A marzyc trzeba :)

czwartek, 1 listopada 2012

Dlaczego...

jest pozwolenie na budowe pomnika Smolenskiego na jednym z NH osiedli i zbieraja na to pieniadze, a nie ma pozwolenia na budowe Pomnika Dziecka Utraconego?? Dlaczego wszedzie nadal dudni echo tego co sie stalo, sa ciagle awantury choc ludziom juz sluchac sie nie chce a o Nas, o rodzicach Aniolkow jest cisza?? Boli to bardzo... :(

Kocham najmocniej na Świecie!!

19 pazdziernika 2012 o godz 8:30 minal rok, najwspanialszy rok w zyciu i poczatek moich najwspanialszych lat. Dokladnie rok wczesniej w moim zyciu pojawila sie mala, bezbronna istotka - moja najwspanialsza i najukochansza coreczka Emilka :) Nie potrafie opisac slowami tego co czuje, nie wiedzialam, ze takie uczucia, emocje wogole istnieja. Nie wiedzialam, ze mozna kochac kogos tak mocno i bezwarunkowo, ze taka mala istotka potrafi tak zmienic zycie, zmienic czlowieka. Nie wyobrazam sobie zycia bez niej i tego, ze kiedys moglo jej nie byc, wtedy nie zylam, a juz napewno nie zylam pelnia zycia. Sa ciezkie chwile rowniez, nie mowie nie, ale wystarczy jej usmiech, jej tulasek i juz sie zapomina o wszystkim. A takie chwile zdarzaja sie u Nas najczesciej i uwielbiam je :) Moj maly urwis, wiercipieta :) Kochany smieszek, tulasek :) Najwspanialsza dziewczynka pod sloncem :) Ogromnie cieszy mnie to jak pieknie rosnie, rozwija sie, zdobywa nowe umiejetnosci. Ze jest takim bardzo pogodnym i pozytywnym dzieckiem :) Na przekor wydarzeniom ciazowym i slowom tesciowej :D Jestem z niej dumna!
Kocham Cie coreczko i doskonale o tym wiesz :) Slyszysz to codziennie :)
Misiula majaca kilka godzin...

I Misiulka teraz :)

poniedziałek, 15 października 2012

Dzien Dziecka Utraconego (*)

Aniołku mój Kochany, nie mam nawet miejsca gdzie mogłabym zapalicz świeczkę... Ale Ty wiesz doskonale, że bardzo Cię Kocham i nigdy nie zapomnę. Nie wiem, widać tak miało być, może masz jakąś misję do spełnienia, ale ja nadal nie mogę się z tym pogodzić... Nie wiem nawet czy miałeś być Zuzią czy może Mikołajem... Ale te imiona są Twoje i nikt nigdy nie będzie ich nosił. Kocham Cię bardzo i czuwaj nad swoją młodszą siostrzyczką, a ja wierzę, że kiedyś spotkamy się wszyscy razem. Mam nadzieję, że jesteś szczęśliwy i wesoło bawisz się z innymi Aniołkami...
                                                                                                                                        Mama



Po lekarzu... Moje jajniki sa w stanie tragicznym :( Gorszym niz przed ciaza. Podejrzenie PCO a moze i cos gorzej, bo zawsze mialam wysoka prolaktyne... Mam badania i zobaczymy co dalej. Nie mam jajeczek i chyba zostane mama Aniolkowa i Emilkowa... ;(

Pazdziernik 2010 - zaszlam w ciaze z Aniolkiem
Pazdziernik 2011 - urodzilam moj CUD Emilcie
Pazdziernik 2012 - dowiedzialam sie o PCO...

Super...

niedziela, 14 października 2012

Zakupy dla dziewczynek

Czy tylko ja jestem glupia czy moze jakos nie mam mozliwosci porozmawiania i porownania z innymi mamami...
Dlaczego WSZYSTKIE rzeczy dla dziewczynek sa rozowe??!! Francowacie i oblesnie rozowe, z misiami, Kittami i innymi pierdolami...
Po wielkich bolesciach znalazlam dla mlodej butki, kurtke zimowa, kombinezon zimowy, czape i 3 razy rekawiczek, spodnie i sweter. W kolorach doroslej malej Kobietki :) Alleluja :)
Kocham sklep C&A tak przy okazji :) i H&M :)

Rosnie mi moja malenka coreczka niesamowicie szybko. Nowe umiejetnosci jak przesypywanie i przekladanie z miski do miski, sprzatanie zabawek czy dawanie czegos tak samej od siebie to juz norma :) Przyjdzie sie przytuli, chodzi sama przy meblach i od czasu do czasu malpuje kogos kto sie smieje :) Ma tez nowy sposob poruszania i tanca, podcas ktorego froteruje pokoj :) Pies przy niej nie ma zycia :)
Przeklulam jej uszka... Wiekszosc pewnie uwarza, ze jestem zla, wyrodna, perfidna matka itp. Nie ukrywam - przejmuje sie i rania mnie takie opinie, ale nie uwazam, ze zrobilam jej krzywde... Ciezko mi bylo, choc jak na nia patrze teraz to ciesze sie, ze juz ma to za soba. Nie bylo placzu, a kolczyki jej pasuja bo wyglada jak dziewczynka a nie niemowlaczek :) I to nie tylko za sprawa kolczykow, ona poprostu jest taka dojrzala ;)

Ja sie przygotowuje do pieczenie tortu :) Dla corci zamowilam rowerek. Ktos (nie chce pisac kto) wbrew mnie zamowil jej cos czym sie bawic nie bedzie a co tylko zawali miejsce u Nas, bo i tak go nie mamy ale...
Zauroczylam sie... Wiem, ze to glupie, ale czuje sie jak nastolatka... Oczekuje od kogos czegos czego nie mam, nie bede miala bo nawet nie poznam tej osoby. Ehhh glupiam ja...

Od grudnia rezygnuje z 1 telefonu i w zamian bede miala internet. Tak postanwilam. Mam nadzieje, ze bede czesciej do Was zagladac :) Wytrzymam :)

czwartek, 27 września 2012

3 tyg do Pierwszego Roczku!!

Nie wierze!! Po prostu nie wierze, ze ten czas mi tak szybko zlecial. Gdzie? Kiedy? Dlaczego?
Mam mase nadrabiania, wiec wybaczcie ale skopiuje tutaj wpis z pewnego forum na ktorym juz bylam i sie wyslowilam ;)

Jak Emi... Emis mi spowazniala :) Smieje sie bardzo, zwlaszcza jak mnie zobaczy ale do aparatu jest zazwyczaj pelna powaga lub ucieka :D Jeny tyle sie zmienilo, ze nawet nie wiem co pisac!! :) Hmm juz nie mam spokojnej dziewczynki ktora lezy na macie i sie nie rusza ;) Jest bardzo bardzo ruchliwa, wszedzie jej pelno i nawet na moment nie mozna jej spuscic z oka!! Na czworakach porusza sie w tempie ekspresowym, do tego sama staje juz przy wszystkim a laczy sie to z otwieraniem szafek, wylaczaniem tv i sciaganiem wszystkiego z lozka/mebli ;) Wyciaga psie jedzenie, wychlapuje wode, wie ktory pilot jest od czego a ostatnio zadzwonila do mojego kolegi :D Pourywala wszystkie zabezpieczenia na kanty... Opanowala siadanie poprzez kucanie ;) No i chodzi!! Za raczki ale juz smiga elegancko :) Nie da rady jej posadzic, bo twardo staje i biegamy po domu :P Ulubione zabawki to samochody, narzedzia, korale lub cos co mozna zawiesic na szyji jak lekarskie skuchawki :)
Gada coraz wiecej i to juz swiadomie i baba i mama i tata i dada i ba (czyli Kuba) i am i me (kot) i meee i bam i ńma :D brumm itp. Twardo jezdzi z mama samochodem ;) Wlacza silnik na swojej kierownicy i jedziemy :) Tancuje :) Ahhh duzo duzo zmian :)
Wazy nadal ponizej 9 kg - 8970 :) I nadal jest tylko jeden zabek, ale moze cos sie ruszy bo lapki w buzi notorycznie laduja i od paru dni cos usnac nie moze i w nocy sie budzi... Wogole jakas ostatnio "lewa" byla, ani chora ani zdrowa...

Kupilam juz baloniki, zrobie tort, kupimy prezent i nic wiecej szczegolnego nie bedzie. Jakies wdzianko na mloda tez czeka zeby nie byl to taki zwykly dzionek. 

Ponizej zostawie fotke mojej slicznoty eksponujacej czesc wdzianka i zebola :)

niedziela, 16 września 2012

Ostatnie testowanie MAM – smoczek Perfect

Jako ostatni produkt do testowania, wybrałam smoczek MAM Perfect, ze względu na wiele pozytywnych opinii na jego temat jakie spotkalam, a także wyglad. Nie widziałam na rynku podobnego smoczna, tzn. tak cienkiego. W moim przekonaniu to naprawde dla dziecka lepsze (dla wymowy i uzębienia) niż normalne i tradycyjne „grube” smoczki. Niestety nie pomyślałam o jednym. Zamowilam corce smoczek 6+ czyli prawidłowo bo miala już ponad 6 miesiecy, jednak ona nie chce tych smoczkow używać do dnia dzisiejszego. I nie chodzi tylko o ta firme, problem powtarza się ze wszystkimi. Smoczki 6+ ogółem maja duza „glowke” która mam wrazenie, ze przeszkadza Emilce która jest dosyc drobna dziewczynka. Wiem również, ze to zle wpłynąć może na jej wymowe, ale coz poradze… Od jakiegos miesiąca wogole zrezygnowala ze smoczkow, nawet tych butelkowych…
Tak wiec nie mogę ocenic smoczka MAM jako użytkownik, ocenie tylko kwestie wizualna i opinie jakie znalazłam o nich w prasie/Internecie. Jak zwykle kolorystyka super, kształt i wyglad również. Jedyny minus jak dla mnie to brak uchwytu do którego można wpiąć każdy lancuszek na smoczek. Bez tego, ciezko używać go w terenie, nie majac uchwytu MAM.
Podsumowujac smoczek jak dla mnie wizualnie fajny, ale nie mogę ocenic wiecej, ze względu na strajk jakiego podjela się moja Misiunia ;)
http://www.mambaby.com/pl/mam-perfect/index-26517-pl.html

Dziekuje firmie MAM za mozliwosc testowania produktow :)
Zapraszam wszystkie mamy do klikania w Baner, a dostaniecie znizke :)



Znow z doskoku…

Jak zauważyliście, znowu jestem z doskoku. Nie mam nawet pretekstu żeby jechac do rodzicow na dłużej, a tutaj nie mam nadal sieci. Nie  mam kiedy poczytac :( Tak mi sie teskni... Wiem, ze się mialo zmienic, niestety finanse mi na to nie pozwalaja… Pisze co mi wpadnie do Glowy, a pozniej zrzucam na pamiec i brat mi wgrywa na bloga, dlatego tez sa zle daty… Nie wiem, ważniejsze wydarzenia chyba będę zaczynac od podania daty kiedy to się dzialo. W domu na pelen zegar. Sprzatam, gotuje, zajmuje się Misia i to moja najwieksza radosc, największe szczescie i najwieksza nagroda!! Ciesze się, ze ja mam!! Kocham Cie Corenko!! A maz… Gorzej niż tragedia. Nie pomoze, nie interesuje się niczym. Emi się nie zajmie tylko patrzy w TV. Dupska nie ruszy, non stop się gapi w ekran. Nie pomoze jak nie warkne a jak już powiem to przyjdzie z laska a tego nie potrzebuje. Zwlaszcza, ze wyglada wtedy jakby miał zejsc z tego padolu:/ Non stop spi… Ja nie wiem czy on jest jakos powaznie chory czy co, ale normalne to nie jest. A ja mebla kolejnego nie potrzebuje, niestety on się tak wlasnie zachowuje…
Nie wiem co zrobie i jak się rozwinie sytuacja. Znajac Zycie nie zrobie nic, bo zwyczajnie brak mi odwagi… :(

wtorek, 4 września 2012

Wyniki

Melduje, ze wyniki po wycince OK!!!! :)))))
Ojjjjj co za ulga!! Nie do opisania :)
Postaram sie cos skrobnac za jakis czas, z czyms wpadne, cos pokaze ;)
A teraz wracam do domu....
Boje sie jak to bedzie :(
Sciskam!!

CHODZIMY!!!!!!! Zapomnialam o najwazniejszym!! Za raczki mloda przejdzie wszystkie pomieszczenia :) I sama wstaje :)

sobota, 1 września 2012

Misia w liczbach

Po ostatnim szczepieniu na Pneumokoki jestesmy, wiec przy okazji podam Emilke w liczbach.
Rozwija sie wzorowo i od urodzenia z waga jest na 50 centylu a z wrostem na 25.
Mierzy 71cm wazy 8890 i dzisiaj pojawil nam sie przebity 1 zabek :) Dolna, lewa jedyneczka!! :)
Co jeszcze waznego, to Emilka jada juz tylko dorosle rzeczy a butle odstawila sama. Super bawi sie samochodami i nikt jej nie musi pokazywac jak jezdzic i co to jest klakson ;) Opiera sie na dloniach i skaczac "klaszcze" stopami lub skacze w kucki jak zaba. Podnosi sie sama do stania przy wszystkim. Zaklada koleczko na kolek (taka piramidka) i potrafi wkladac figury w odpowiednie otwory w sorterze... A to ponoc dla starszych dzieci ;) I tanczy :)
*********************************

Strasznie tesknie za Boksiem ;( Nie moge sie przyzwyczaic, ze go nie ma, nie moge zrozumiec... Byl mlody przeciez jeszcze, choc jak na Boksia to zblizal sie ku starosci...
Rodzice chca kolejnego. Juz szukaja szczeniaczka tym razem...

Nawet nie wiedzialam, ze dziecko moze rowniez tesknic... Gdy zobaczy w komputerze czy na polu Boksia to gada do niego, wyciaga lapki. A jak rodzice na przedpokoju postawili pudlo na ktorym byla mordka Boksia, to Emilka ciagnela do niego, mowila i robila "moj moj"...

Oskarek 25.05.2006-30.08.2012

*********************************

Dziekuje za glosowanie!! Jestescie wspaniali!!

czwartek, 30 sierpnia 2012

Nadal czekaja na niego woda i jedzenie... A ja nasluchuje, moze przyjdzie... ;( Emis wola do podobnych psow... ;( Ehhh ;(

Panie Boże, nie jestem aniołem,
dziś niewielu jest takich na świecie,
może ci, co na ziemskim padole
pokochali zwierzęta i dzieci.

Panie Boże, powiedziałeś „Proście”,
rzekłeś „Proście, a będzie wam dane”…
Wiesz, że wczoraj po Tęczowym Moście
szedł do Ciebie mój pies ukochany?...



...Panie Boże, nie proszę dla siebie,
znajdź mu jakąś osobę przyjazną,
by głodny i smutny nie był i żeby
przy kimś bezpiecznie mógł zasnąć.

Panie Boże, a gdy tak się stanie,
że i mnie zabrać stąd będzie trzeba,
pozwól, by wyszedł mi na spotkanie,
kiedy będę wędrować do nieba...
( M.Chocilowska -Juszczyk)

Pozegnanie przyjaciela ;(

Od rana nie wstawal... Nie chcial isc na spacer, lezal. Ale jak wrocilam ze spaceru to machal ta swoja kitajka. Myslalam... Nie chcial nic jesc, tata karmil go mlekiem i miodem ze strzykawki bo w ksiazce "Lassie wroc" wyczytal, ze tak robili. Po poludniu mial jechac na kontrole. Pojechalam z nimi. Na korytarzu zwymiotowal krwia ;( Ledwo stal na nogach, musialam go podtrzymywac i polozyc na ziemi. Doktor zastanawiala sie, ze moze zrobimy plukanie ale nie gwarantuje efektu. A on biedny ledwo stal ;( W koncu zobaczyla, ze jakos sie dziwnie napina. Dotknela jego brzucha i w tym momencie Boks podskoczyl. Kolejny raz to samo. Powiedziala "Kochani, chyba musimy sie pozegnac..." w tym momencie Oski obrocil sie i takimi smutnymi slepkami spojrzal mi w oczy... Nie wytrzymalam i musialam wyjsc ;( Zwazyli go, pies ktory kiedys mial 35 kg teraz wazyl zaledwie 20... Pozniej Boks jakby czul i przytulil pyszczek do taty kolana ;( Gdy wyszli z gabinetu by przejsc na sale, popatrzyl na mnie smutno a ja jak zawsze pocalowalam go i przytulilam ;( Tata poszedl z nim na sale i byl do konca :( Tulil go dopoki nie przestal oddychac i nie przestalo bic serce... ;( Ponoc byl spokojny i nie bolalo go :( Nigdy nie widzialam mojego taty takiego placzacego... Tak go przywozilismy do domu nowego z Lublina - Oski, ja i tata. I w takiej samej "druzynie" go pozegnalismy. To byl moj obowiazek ;(

Chcialam zeby byl z Nami. Walczylismy o Niego i On walczyl. Byl bardzo silnym psem. I gdy wydawalo sie, ze jest lepiej on przegral walke ;( I to pokonal go ten co chodzi wspak a nie choroba z ktora walczyl. Myslalam, ze bedzie chodzil razem z Emilka. Ostatnio nie reagowal nawet na jej zaczepianie ;( A jak byla noworodkiem to jej tak pilnowal, spal i zagladal do lozeczka, jak plakala, jak ktos ja bral. Byla w jego stadzie... ;(

Mam nadzieje, ze teraz jestes szczesliwy. Ze nic Cie nie boli, jestes najedzony i jak zawsze wesolo skaczesz, bawisz sie i dokazujesz.
Oskarku to bylo 5 cudownych lat. Byles wspanialym psem PRZYJACIELEM
Bedzie Nam Ciebie bardzo brakowalo ;( Nie zapomnimy kochany ;( ;(




środa, 29 sierpnia 2012

O Oskarze i moim "malzenstwie"...

Oskar - moj kochany bokser, najwspanialszy pies na swiecie, zawsze pelen zycia, humoru i checi do zabawy. Nie dawno wykryto u Niego chorobe nerek :( Wyniki raz gorsze, raz lepsze ale ciagle walczyl On i moi rodzice z bratem u ktorych jest. Kazdy lekarz dziwil sie na jego widok, ze pies z taka choroba tak radosnie wyglada i jest tak pelen zycia. Ale teraz... teraz Oskar umiera :( Od ponad tygodnia prawie nie je, nie moze nawet pic bo od razu wszystko wymiotuje. Ma okropnie powiekszone wezly, jest przerazliwie chudy, apatyczny. Ledwo chodzi i trzeba go nosic, nie chce isc na spacer, nie podnosi glowy i sie nie bawi. Ma coraz czesciej drgawki i wykrzywia mu szyje. W zasadzie najgorsze zaczelo sie w momencie gdy na jego karku pojawila sie wielka kula ropy, teraz zniknela ale... Jutro kolejny lekarz... Najprawdopodobniej dzis ostatnia noc z Oskim :( Nie wiem jak ja to zniose... Myslalam, ze jakos sie zbierze... :(

"Malzenstwo"... Ktorego juz praktycznie nie ma. Nie rozmawiamy, nic Nas juz nie laczy kompletnie nic. Sa ciagle awantury, ciagle pretensje. Np dzis o to jakie auto kupilam, bo on nie akceptuje tej marki a co gorsza, ze akceptuje i w glowie mu sie nie miesci, ze ja kobieta mam swoje zdanie!! A co to ja kuzwa jestem ubezwlasnowolniona czy co?? To wkoncu moje auto i kupione za moja kase!! Ale najbardziej mi zal Emilki ;( Az rycze... Ona tak strasznie lgnie do niego. Wola non stop "tata tata" jak przyjedzie to sie tak przytula a on nic, wogole go to nie rusza ;( Boje sie, ze bedzie cierpiala... ;( Dzis zaproponowalam, ze przyjade po niego zeby Nas znowu odwiedzil (jestem u rodzicow 2 tydzien) a on powiedzial, ze nie bo nie ma czasu... :( Dla nas nie ma czasu :(
Mam Emilke i dla niej musze byc silna, ale tak mi zle, ze on ja tak traktuje, ze ona cierpi i bedzie cierpiec, ze nie potrafilam jej stworzyc bezpiecznego i cieplego domu ;(

A ja... Potrzebuje kogos bliskiego :( Ale gdzie go znalezc... :(

wtorek, 28 sierpnia 2012

Moj Romeo :D

Pozwolicie, ze skopiuje tekst z pewnego forum (tekst moj) bo nie mam sil pisac od nowa ;P

Tata wyciagnal mnie po nia niespodziewanie az do Wroclawia :)
Oto On - Romeo :)

No to teraz dane, tylko cos jeszcze zaznacze :P Domyslam sie, ze macie moze auta ktore maja w sobie silniki potegi, wiec ja piszac przyspieszenie itp mam na mysli porownanie obecnej do poprzedniego :P Wczesniej 1000kg, 1.4 silnik i 75KM ;)

No a ta to silnik 1.9 JTD z Turbina i 105 KM co przy wadze ok 1200 kg daje super rezultaty :) Poprzednie przy 140km/h huczalo jakby mialo sie rozleciec a tym wczoraj jechalam na lajcie majac... 190km/h i wcale tego nie czulam :mrgreen: Bomba :mrgreen: Az sie na hamownie przejade bo cos mi sie wydaje, ze konikow moze miec wiecej :)
Coz pozatym, hamulce super bo tarczowe i tyl i przod a wyposazenie... Klima (nareszcie!! jupi ) ABS elektryka, poduszki powietrzne, alusy, wspomaganie, immobiliser, fajne radio z systemem Bluetooth i nie pamietam co jeszcze, wiec jak na mnie wystarczy ;)
W czwartek zakladam alarm + centralke :) A jak uzbieram kasy troszke to do sroda wkladam fotele, boczki itp w oryginalnej bananowej skorze 8) 8) Juz mi brat wynalazl i zrobi bo on u siebie wymienil na skore czarna z czerwonymi przeszyciami



:)

niedziela, 26 sierpnia 2012

Bez tytulu, tak poprostu

Moje dziecko nie chce mleka, nie chce kaszek, nie chce deserkow. Ogolem mowiac nie chce nic z dzieciecego jedzenia O.o Coz... Nasze ostatnie dni wygladaja tak, ze rano sniadania i Emilka dopomina sie pokazuja paluszkiem swojego sniadanka tj. kromeczki i herbatki :) Podobnie z objadem ktory musi jesc doroslym widelcem, z doroslego talerza i dorosle nie pokrojone rzeczy :) Jedzenie owocow wyglada tak samo ;) Czym gryzie, nie mam pojecia. Potrafi te tanczyc :) Rusza pupa jak Pan z reklamy internetu Plusa haha ;) I musze sie pochwalic, ze ja milosniczka motoryzacji nauczylam moja Panne zabawy autami :) Lalki sa be, a samochody cacy i Emis jezdzi nimi po pokoju wydajac dzwiek o roznym nasileniu "Brrrrrummm" calkiem jak praca silnika :P

Wczoraj tez sprzedalam Clio... Smutno mi troszke, ale ciesze sie, ze poszedl do fajnego chlopaka. Bo ogladaly go tez 2 baby i poprostu noz mi sie w kieszeni otwieral :/ Dzis z mezem ogladalam Lagune Kombi ale byla be, a zreszta mnie sie marzy co innego. Zmienialam i zmienialam bo wiem, ze on sie nie godzi, ale wkoncu to moje auto. Poluje na Alfe Romeo 156 :) Mialam taka sliczna, jutro mialam jechac po nia z tata az za Wroclaw ale Pan napisal wieczorem, ze sprzedana ;( Coz... Jutro dzwonimy do Opola, zobaczymy tez ewentualnie 2 w Kielcach.

GLOSUJCIE!! Blagam!! Takiej przewagi "berecik" jeszcze nie mial :(

sobota, 25 sierpnia 2012

Glosujemy tylko 6 dni!!

Prosze o kolejne glosiki :)

Pozniej pojawie sie z wpisem :)

piątek, 24 sierpnia 2012

Glosujta :)

Pamietacie o glosowaniu??
Jeszcze 7 dni!!
Przekrety dalej sa, ale walczmy o lokate zwei tez :)

czwartek, 23 sierpnia 2012

Po wycince i nowe umiejetnosci Emilki

Mialam w poniedzialek wycinke. Jakos bylo ok. Wyniki za ok 4 tyg a sciaganie szwow 4 wrzesnia. Mam nadzieje, ze bedzie dobrze. Poki co walcze aby moc choc troszke ja nosic.
A moja mala wczoraj trzymana za raczki zrobila kilka kroczkow!! :) Dzis tez :) Alez jestem dumna :) Pozatym dziecko mi ktos podmienil... Jest mega niegrzeczna O.O Zwlaszcza do mojej mamy... :( Prezy sie, wygina, usztywnia, krzyczy, placze czesto, w nocy niespokojnie spi juz sama nie wiem co jej :(
Usiluje sprzedac auto i powiem Wam, ze ludzie mnie denerwuja :[ A moze Wy znacie kogos kto chce kupic/zamienic i stac sie posiadaczem Renault Clio II?? :) Fajne autko :)

Glosujcie!! Jeszcze 8 dni!! Teraz bede nudzic codziennie :P

środa, 22 sierpnia 2012

Prosze glosujcie!! Jeszcze 9 dni...

http://pl.lennylamb.com/user/show_photo/5035

Bardzo prosimy o glosy, jeszcze 9 dni!!

2 miejsce tez Nas zadowoli, aczkolwiek smutno mi, ze caly konkurs przeprowadzany jest na klamliwych zasadach :( Nie wygrywa dziecko ktore chca ludzie, ale to ktore chce firma. Tak to wyglada. Bo jakim sposobem w niecale 12 godz odrobil ponad 300 pkt i z samego konca byl w czolowce?? Jakim sposobem z wieczorna przewaga 30pkt teraz ono ma 30pkt?? Zwlaszcza, ze dostaje informacje o przesylaniu dalszym linka, glosuja chyba wszyscy a to i tak nic nie daje... :( Mam tez mase informacji, ze ludzie nie moga glosowac nawet tygodniami :(

Nie wiem co robic... Smutno mi, ze nie ma uczciwosci nawet jesli chodzi o dzieci. Jakby mieli zloto wygrac/dac. Naprawde na rynku sa fajniejsze chusty/MT jesli chodzi o wykonanie, jakosc ta sama, a Ci zamiast walczyc o klientow... Eh woda sodowa im uderzyla chyba.

Pisalam w tej sprawie 2 maile. Duza firma ale tak chamskiej, odpychajacej odpowiedzi sie nie spodziewalam. Coz, odkrylam ich sekret to sie zdenerwowali i probuja nie wiem, odsunac od siebie. Udalo sie skutecznie...

Gdyby nie to, ze wywalczyliscie ponad 1000 glosow i zostalo tylko 9 dni do konca, to bym sie wycofala. Nie lubie czegos takiego :(

niedziela, 19 sierpnia 2012

7 rzeczy o mnie czyli Versalite Blooger

Zabawa juz ogarnela pewnie caaaala siec i ciezko mi bedzie znalezc kogos kto sie nie bawil, ale sprobuje ;) Do zwierzen namowila mnie Gosia :) Za zadanie mam napisac o sobie 7 rzeczy ktorych nie bylo na blogu a pozniej zaprosic 10 osob do zabawy :) Oczywiscie przylaczyc sie moze kto chce ale i nie musi :)
Zaczynamy ;)
7 rzeczy o mnie:
- kocham wszystko co Afrykanskie :) I wszystkich czarnoskorych :) Dla mnie sa to wyjatkowe osoby tak ze swojego wnetrza jak i z zewnatrz :)
- uwielbiam Michaela Jacksona i strasznie poruszyla mnie jego smierc... :(
- Zaluje pewnych spraw ze swojej przeszlosci, niestety nie moge o nich zapomniec
- kocham samochody :) Znam sie na nich lepiej niz moj maz ktory jest mechanikiem i sprawia mi to ogromna frajde i satysfakcje :) kocham meskie, sportowe bryki ;)
- o byciu mama marzylam juz pod koniec gimnazjum... moze to dziwne ale juz wtedy moj instynkt swirowal:)
- boje sie smierci i samotnosci
- nie znosze kuchni i gotowania, babskich zajec i babskich samochodow!!

do zabawy zapraszam
http://mordoklejka-i-rodzinka.blogspot.com/
 http://igmu.blogspot.com/
 http://www.szczesliwi.g2m.pl/
http://zwyczajnamama.blogspot.com/

10 miesiecy Emilki :)

Kiedys mowilam, ze na 10 miesiecy porownam umiejetnosci Emi z umiejetnosciami pewnego malego kawalera :) Ale postanowilam tego nie robic, bo przeciez kazde dziecko jest inne :) CO moge napisac o mojej duzej juz dziewczynce...
- waga i wzrost nie znane, choc w kg bedzie ok 9 ;)
- robi "kosi-kosi" i "pa-pa" a takze potrafi bic brawo
- siada z lezenia na brzuszku
- raczkuje i probuje wstawac
- zebow raczej nadal brak
- lapie malenkie paprochy w 2 palce
- jest bardzo tulasna :) umie calowac mamulke :)
- mowi po swojemu, najczesciej ostatnio "beee" jak baran i "meee" jak koza oraz odglos kaczki ;)
- mowi "mama", "tata", "baba", "bum" na samochod, "am" i "da"
- wie co znaczy nie i nie wolno ale nie zawsze sie stosuje, podobnie jak do slow chodz do mamy :P

I tyle mi przychodzi do glowy :)

niedziela, 12 sierpnia 2012

Pozdrowienia z gor :)

Hej hej :)
Mam siec :) A poniewaz dziecko spi to korzystam i pozdrawiam :)
Pada... Szkoda, ale mam nadzieje, ze jeszcze sie wypogodzi :)

Bardzo prosze o glosowanie!! Wkurza mnie "Cud na LL" w pol dnia dziecko odrobilo 300 pkt!! Szok i niewiarygodne... Cos wesze, ale wplywu nie mam.
Cala nadzieja w Was :*

piątek, 10 sierpnia 2012

Pozegnanie...

... chwilowe :) Jade na urlopik wiec chwile nie bede pisala, ale pozniej wroce i nadrobie, tym bardziej, ze po zabiegu zostaje u rodzicow :)

Bardzo Was prosze - GLOSUJCIE CODZIENNIE :) Ja glosuje z komorki codziennie :)
I dziekuje tym co juz glosowali i glosuja :)
Papa!!

czwartek, 9 sierpnia 2012

Twister firmy MAM - opinia :)

Kolejnym produktem jaki Emilka testowala byl Twister (gryzaczek) firmy MAM
Jak zwykle i najwazniejsza pozytywna cecha to wolnosc od BPA :D
Emilka gryzaczkow nie lubi, a jesli juz to te zelowe. W kazdym razie gdy go dostalysmy to nie zabkowala i nie miala potrzeby gryzc ;) Ale i tak zachwyt w jej oczach sie pojawil :)
Po pewnym czasie gdy zabki zaczely wychodzic i gryzako-grzechotka powrocila do lask :) Nie widzialam na rynku podobnej "zabawki". Grzechocze delikatnie czym zwraca uwage dziecka i nie powoduje bolu glowy czy zmeczenia po dluzszej zabawie :) A gryzak?? Ma super kolory :) Jak zawsze zreszta. Pozatym posiada 4 twarde ja to mowie polkola, na ktorych znajduja sie rozne wypustki. Na kazdym kolku inna i po kazdej stronie. Jedna czesc jest wypelniona woda i dzieki temu jest dosyc mieciutka, a po schowaniu w lodowce na np godzine, gryzak super chlodzi :) Takze tak naprawde mamy 3w1 - grzechotka, gryzak i gryzak chlodzacy :) Zabawka mozna naprawde zainteresowac malucha do tego stopnia, ze pozniej sie o nia bije ;)
Kazde koleczko jest takiej wielkosci, ze z latwoscia chowa sie w malej raczce, jednoczesnie jest latwe do trzymania i lekkie. Poszczegolne czesci obracaja sie, co jest dodatkowa zabawa, pobudza dziecko do odkrywania, polepsza rozwoj a czasem zmiana ustawienia powoduje lepszy komfort gryzakowania :)

Moja Emilka znalazla takze inne zastosowanie zabawki :) Zaklada sobie koleczka na paluszki u stop lub tlucze z calej sily gryzakiem w podloge, cos na zasadzie mlotka. Sprawdzilam tym sposobem wytrzymalosc zabawki :) Nie pekla, nie wgniotla sie, a podczas mycia kolory pozostaly takie jak w momencie rozpakowania pudelka :)
Choc jak wspominalam Misia nie lubi gryzakow i szybko sie nimi nudzi, to Twister MAM zasluzyl na same pozytywy :) Nie znalazlam zadnego minusa ani wady. Wszystko jest super poczawszy od koloru a skonczywszy na dzwieku grzechotki. Twarde konce bardzo pomogly nam w ostatnich dniach kiedy ponoc cos wylazi i tylko ten gryzak jest w ciaglym uzyciu :)

Dziekuje firmie MAM za mozliwosc testowania kolejnego super produktu :)
Jesli ktoras mama bedzie zainteresowana produktami, po kliknieciu w baner po prawej stronie przejdzie do sklepu i otrzyma 20% rabat :) Warto :)




środa, 8 sierpnia 2012

Zmiany :)

Najwieksza zmiana - Emilka spi (spala) sama w swoim pokoiku i lozeczku :) 3 noce :) Zniosla to super, za to ja gorzej. Bo nie spalam  a pozniej chodzilam co chwile sprawdzac czy oddycha... Niestety dzis 3 noc kiedy Emis spi znowu z nami... Ja widze jak mi niewygodnie ale co mam zrobic. Chodzi o to, ze jak mama znika z pola widzenia, mama nie karmi, nie usypia, nie spi obok to jest RYK. Autentycznie... Nie wiem co z tym zrobic, bo nie zostanie z nikim, z mezem, z babcia, z wujkiem. Ja nawet do wc nie moge isc, chyba, ze mloda idzie ze mna albo mam otwarte drzwi i do niej mowie...
Kolejna zmiana to samodzielne siadanie z lezenia na brzuszku :) Nauczyla sie w jeden dzien moja zdolna dziewczynka :) Teraz jest juz prawie samodzielna a mnie ogarnia nostalgia jak pomysle jaka byla malutka a teraz ta duza dziewczynka siedzi sama w pokoiku i sie bawi :) Potrafi tez robic kosi-kosi i bic brawo, zwlaszcza jak siadzie :) Nasladuje jak robi kaczka ;) Pokazuje co by chciala dostac i je coraz wiecej roznych rzeczy tzn. probuje ;) Probuje tez wstawac przy meblach, szybie, krzeselkach. I wyciaga z szuflad co popadnie O.O I ponoc cos wylazlo ;) ale narazie ja nie widze, wiec sie nie chwale :P
Z innych zmian - maz sprzedaje swoj gracik bo chce kupic mi auto!! Czujecie?? Jaki gest?? Matko!! No i szukamy :) On wezmie mojego gratka ;P

Dostalam nosidlo i chuste od znajomek do wyprobowania :) Poki co nosidlo wygrywa tylko dlatego, ze ja nie umiem motac... :P Ale walczymy :)

czwartek, 2 sierpnia 2012

Kochani!! Po niedzieli pojawie sie z nowa opinia o produkcie MAM :) Tymczasem prosze Was o codzienne glosowanie :) Link podczerwieniony po prawej :)
Pa :*

Wózki

Obiecalam kiedys i wkoncu napisze krotko o wozkach, jedynie na podstawie wlasnych doświadczeń i przemyśleń.
Wozek gleboki – szukając takiego wozka wazne były dla mnie kolka, które musialby być 4, duze i pompowane. Koniecznie chciałam przednie skretne z możliwością blokowania, bo inne nie bardzo mi się podobaly. Zwracalam tez uwage na wielkość gondoli, ponieważ Emilka miala się urodzic jesienia, a to oznaczalo, ze zime spedzi jeszcze na lezaco :) Bralam pod uwage wielkość swoja w momencie urodzenia (a bylam dluga) i dobrze, bo mloda również urodzila się duzym dzieckiem :) Nie ukrywam, ze niesamowicie podobaja mi się wozki X-Lander xa chyba, a konkretnie budowa ich gondoli. Wszystkie wozki w tym typie tzn. Espiro Enzo, Implast Bolder itp. Po prostu na gondola ma cos w sobie, jest inna niż w wozku który ostatecznie kupilam. O tym, ze nie mam wymienionych wozkow zdecydowala opinia znanych mi osob, użytkowników. Ponoc maja male gondole i istniała możliwość, ze w zimie będzie musiala jeździć spacerowka. Zaczelam szukac innych wozkow spełniających moje wymagania a jednoczesnie posiadających odpowiednia gondole. Poszukiwania zacieśniłam do 3 modeli: Tako Jumper X, Tako Warrior i Jedo 4 Fyn DS. Ten pierwszy odpadl ponieważ znalazłam duzo negatywnych opinii, zwłaszcza dotyczących uciążliwego wypinania gondoli. Decyzje podjelam po osobistym oglądnięciu 2 ostatnich modeli i zwyciężył Tako Warrior :) Przedewszystkim za (moim zdaniem i zdaniem bliskich) minimalnie lepsze wykończenie, oraz za wyglad spacerowki. No nie podoba mi się spacerowka w Jedo i co ja zrobie ;) Tako kupilam uzywanego, a wyglada jak nowy, bardzo dbali o niego poprzedni właściciele, którzy zreszta również mieli córeczkę :)
Tako Warrior:
- duza i gleboka gondola ze śpiworkiem
- duze, pompowane kola. Przednie z możliwością blokady
- Duzy koszyk na zakupy
- możliwość regulacji wysokości raczki
- możliwość zakupienia adapterow i wpiecia fotelika innej firmy (my korzystaliśmy z Maxi Cosi CabrioFix)
- spacerowka posiada oparcie rozkladane do pozycji lezacej i podnoszony podnozek
Wozek super. Jedynymi minusami jest jego waga, brak możliwości regulacji pasow (u Nas przynajmniej nie ma) i rozmiary po zlozeniu, aczkolwiek wozki 3w1 musza być duze, a ja gdybym miala duze auto to pewnie bym nie narzekala :) Jest idealny na wszelkie nierówności, na snieg, piasek i bloto :) Prowadzi się lekko, jednym palcem, jestem bardzo z niego zadowolona. Jest niezwykle zwrotny i miekki jeśli chodzi o zawieszenie. I niezniszczalny :)

Wozek spacerowy – jak już pisalam, ze względu na rozmiary mojego pierdzikolka i jego bagażnika z gazem :/ zaczelam myslec o wozku spacerowym malym, składanym i mieszczącym się w bagażniku. Tamten zostaje u rodzicow, a ten poreczny będzie jeździł z nami. Problem w tym, ze kompletnie nie podoabaja mi się „parasolki” i nie mowie tylko o tych kilku patyczkach z materialem, ale również tych nowszych, potężniejszych. Nie podoba mi się i już. Pozatym spacerowke chciałam spróbować z 3 kolami lub 4 ale te z przodu żeby były blisko siebie. Pod uwage bralam takie modele jak Quinny Zipp, Infinity i Espiro Magic. Pierwszy odpadl od razu jak go zobaczylam na zywo i okazalo się, ze wozek posiada same pasy bez możliwości dokupienie „poreczy”. Może dla starszego dziecka jest to dobre, ale malucha bałabym się wozic w takim. Pozatym wyglądał jakos tak… Licho… Typowo jak wozek z auta na plac targowy i znowu do auta. Infinity podobalo mi się bardzo!! Ale pewien Pan mi odradzil mówiąc, ze się chybocze i rozpada i jest niestabilny, zachwalal natomiast Magic. No i coz, buszowałam w Internecie i o obu tych wozkach było tyle samo pozytywnych co i negatywnych opini. Decyzje podjal tata Emilki. Infinity mu się nie podobal. A ja teraz zaluje, ze jednak nie spróbowałam bo pozytywnych opinii slysze coraz wiecej a ja z Magic nie jestem taka zadowolona…
Espiro Magic plusy:
- wyglad i kolorystyka -> fajne, wyróżniające się na tle pozostałych „wozko-parasolek”
- Pasy bezpieczeństwa -> 5 punktowe, nie Wisza byle jak, ale trzymaja dziecko i maja możliwość regulacji
- kola przednie skretne z możliwością blokady
- koszyk na zakupy -> nie jakis Duzy ale mnie wystarcza w zupełności
- budka -> zapewnia dziecku ochrone od wiatru, jest pojemna i gleboka
- Spiworek na nozki, rozkladany podnozek, rozkladane oparcie do pozycji półleżącej
- waga i Male wymiary -> miesci się w bagażniku pierdzikolka :) aczkolwiek gdzies czytalam, ze miesci się pod siedzenie – never :/
Minusy:
- material -> nie można ściągnąć calego, ciezko go doczyścić i niestety widac najmniejsze plamki… dziecko czasem je w wozku a pozniej to wszystko wyglada bardzo niechlujnie :(
- kolka -> piankowe o ile dobrze pamietam… jeżdżące w nim 8kg dziecko przez miesiąc, styralo kolka tak, ze wyglądają jakby wozek miał z rok i wozil 11kg dziewczynke. Wogole nie sa wytrzymale, Az się boje co będzie jak Emila przytyje a wozek będzie miał wiecej na liczniku.
- hamulec -> to jest jakas MASAKRA!! I mega niebezpieczne… Ten minus wiaze się niestety z kolkami i lozyskami… Idac po deszczu, piasku wchodza drobinki w kolka i te wszystkie trybiki. Zaczyna się od tego, ze jedziemy i w kolko cos stuka okropnie. Pozniej mamy wrazenie, ze kolko odpadnie, jest taki odgłos – glosny – ze wstyd… A na koncu, przechodzimy przez ulice i w najmniej spodziewanym momencie hamulec się blokuje i STOP!! Stajemy na srodku skrzyżowania. Super no nie?? Beznadzieja! Nic nie pomaga smarowanie, czyszczenie itp. bo problem się powtarza. Pozniej nie można wozka zahamowac bo czuc opor, czyli cos podeszlo pod cale urzadzenie. Jak dla mnie to hamulec może w takim wypadku nie istniec, na pewno to bezpieczniejsze niż zatrzymywanie się w najmniej oczekiwanym momencie…
- podnoszenie oparcia -> zwykla linka która się ciagnie. Nie jest to wygodny sposób, ale może dziecki temu wozek się sklada i ma Male rozmiary.
- brak folii przeciwdeszczowej
- dostep do koszyka -> jeśli maluch spi to do koszyka się nie dostaniemy nie budząc dziecka. Oparcie lezy i przykrywa dostep, a jakakolwiek proba dostania się, podnosi plecki dziecka i wybudza je
Espiro Magic w takiej postaci jaka mam jest fajny, ale mocno zastanowilabym sie nim bym  kupiła go kolejny raz…

środa, 1 sierpnia 2012

Na szybko 2 spostrzezenia ;)

 Moi drodzy!! O glosowanie prosimy CODZIENNIE!! :)

1. Nie nawidze sklepowej ochrony!! Wkurzaja mnie, ze patrza na czlowieka jak na potencjalnego zlodzieja. Laza za Toba, gapia sie na rece. Mam ochote im cos powiedziec albo pieprznac ogladana rzecza i wyjsc... I kiedys tak zrobie jak bum :[
2. Uwielbiam czarnoskorych mezczyzn :) Sa swietni :) Wspaniali :) Przystojni a co najwazniejsze bije od nich taka radosc, szczescie, pozytywny nastroj i energia. Niesamowite :) Az sama mi sie buzka usmiecha na widok ich i ich usmiechu :) Hehe ;)

START :)

Kochani zaczynamy :)
Jestem pelna wiary i nadziei, ze pomozecie :)
Nie ukrywam, ze ostatnie dni pokazuja mi dobitnie jakim ratunkiem bylaby chusta itp ;)
Klikamy codziennie :) Jesli mozecie rozeslijcie link i poproscie znajomych :)

 http://pl.lennylamb.com/user/show_photo/5035

Dzieki!!

wtorek, 31 lipca 2012

O tym jak oduczylam sie spac z wlasnym dzieckiem...

Emilka spala z nami. Jakos tak nie moglam sie przemoc zeby spala u siebie, boje sie czy ja uslysze itp. Do dzisiaj kiedy przezylam horror... :( Jak zwykle spimy rano i nagle obudzil mnie huk a potem wrzask dziecka. Zrywam sie a jej nigdzie nie ma. Wpadla miedzy lozko a stolik czyli... spadla z lozka :( A raczej zsunela sie po koldrze w dol razem z moim telefonem po ktory siegala, a ona schodzi glowa w dol... Bardziej sie wystraszyla niz potlukla, obejrzalam ja i nie miala nigdzie zaczerwienienia. Pojechalam do lekarza i tez ok uff...

Pozatym weszla w nowy etap - mamusiny. Ledwo wyjde jest placz. W wozku placz bo ona chce na raczki. Raczki i raczki i to koniecznie mamy... Zaluje, ze nie wpadlam (a raczej, ze nie podpowiedziano mi o konkursie) miesiac wczesniej.

Po polnocy wkleje link :)

ps. Na wyciecie ide 20 sierpnia o 18... A pozniej przez 2 tyg nie moge podniesc malej :(

sobota, 28 lipca 2012

Pomozcie wygrac Emilce chuste! Prosimy ladnie :)

Konkurs w którym postanowilam wziąć udzial organizuje LennyLamb i trwa przez caly sierpień. W sumie to zastanawialam i nadal się zastanawiam czy brac udzial bo nigdy niczego nie wygralam, ale może moja corcia wygra swój pierwszy konkurs ;) Mierzylam chuste u koleżanki i postanowilam spróbować… Misia tak fajnie siedzi blisko mamy, a mnie wygodnie i nie czuje wogole jej ciężaru, calkiem inaczej niż w nosidełku. Dlatego mam ogromna prosbe…
Glosujcie codziennie na zdjecie mojej corci… Od 1 do 31 sierpnia. Można glosowac raz dziennie z jednego numeru IP. Jeśli możecie to przekazcie link znajomym, żeby i oni glosowali :) Będzie mi bardzo milo gdyby udalo się zebrac tyle glosikow, by rozpocząć przygode z chustonoszeniem :)
Wystraczy kliknąć w link a pozniej na „znaczek” glosowania :)

Dziękujemy wszystkim, którzy postanowia nam pomoc kliknięciami :)

ps. Link pojawi sie w srode 1 sierpnia, zeby nie wprowadzac teraz zamieszania :)




Opinia pierwszego testowanego produktu MAM

Na pierwszy strzal wybrałam Trainer firmy MAM, czyli butelke treningowa „niekapek” z miękkim ustnikiem i uchwytami :) Żeby przetestowac taki sprzet potrzebowalam upalu… I podstępu, bo moje dziecko jak już kiedys wspominalam, nie przepada za piciem. A tu pomogla tez atmosfera (wizyta u koleżanki ;)) Ale do rzeczy :)
Plusy:
- Budowa butelki sprawia, ze dziecku latwo utrzymac ja w raczce (jeśli nie chce trzymac za uchwyty). Dodatkowo „babelki” na butelce powoduja, ze nie ślizga się :) Super sprawa!! Zwlaszcza dla malych i wiecznie mokrych raczek :) Uchwyty również sa bardzo wygodne i ich dodatkowym plusem jest to, ze nie sa przymocowane na stale. Dzieki temu maluch może sobie zawsze obrocic butelke tak, aby widzec obrazki na butelce.
- Kolor bardzo intensywny i dzieki temu bardzo fajny :) Często była nastawiona na światło słoneczne a mimo to kolor nie wyblakl i nadal pozostal intensywny. Obrazki na butelce (sowki) sa przeurocze :)
- Wizualnie butelka bardzo schludna i przejrzysta, wzorki nie mecza i nie sa napaćkane. I posiada czytelna, fajna podzialke, dzieki ktorej z łatwością można przygotowac napoj i wiadomo ile tego napoju wypija maluch :) Dodatkowe podzialki sa na zakrętce… Ale nie wiem po co, przyznaje się :)
- Zatyczka zamykana na zatrzask co dla mnie jest wielkim plusem, podobnie jak ustnik. Ustnik jest swietny – Brawo!! MIEKKI!! Nareszcie co producent obiecuje to i robi :) Dziecku latwo pic, bo moim zdaniem przypomina to picie ze smoczka a prędzej piersi… (Sama próbowałam i tak mi się skojarzylo;)) Nie uraza dziaselek, a co najważniejsze nie kapie po odwróceniu, ale idealnie leci po „zaciągnięciu” i maluch nie musi się meczyc i wkładać w picie ogromu pracy – leci fajny strumien, pozwalajacy zaspokoic pragnienie :)
- Co wazne, butelka jest wolna od BPA i wygodnie się czyści, a jej ozdoby nie scieraja się.
- Posiada szeroki otwor, dzieki czemu z łatwością i bez wylewania/wysypywania można przygotowac napoj.
Minusy:
Minusik malenki znalazłam tylko jeden, wlasciwie wynikajacy z wczesniejszego plusa… Czasem przy zakrecaniu zle uloza się uchwyty, podejda pod zakrętkę (chyba to jest glowna przyczyna – innej nie znalazłam) a wtedy wylewa się plyn. Kilka razy mialam wilgotna torebke, a raz wylalo się go calkiem sporo i wtedy odkrylam ;) Ale w sumie może to i moja wina bo nie zauważyłam, ze cos zle się ułożyło. W każdym razie można zrobic ewentualne wyżłobienie w które wchodzilyby uchwyty i nie podchodzilyby pod zakrętkę :) Taki mój pomysl ;)
Podsumowujac na 5 gwiazdeczek daje kubeczkowi MAM… 5 gwiazdek :) Jest REWELACYJNY!! Polecam bardzo!! Ja jestem mega zadowolona, bo moje dziecko wkoncu załapało jak się pije z czegos innego niż smoczek i wypilo na raz 150ml!! Cud po prostu :) Chociaz na początku gryzla ustnik traktując go jak gryzak, to teraz sama chętniej wypija picie i już nie chce innej butelki :)



Bardzo dziekuje firmie MAM za mozliwosc przetestowania kubeczka i nareszcie odnalezienie tego pomocnego :)


piątek, 27 lipca 2012

No to sie zaczelo!!:)

Emilka od wtorku pieknie "chodzi" do przodu :) Czyli odpycha sie paluszkami u stopek, podciaga na raczkach, skacze jak zabka lub raczkuje :) Ale idzie jej to ekspresowo! Nie nadazam :) Wylala wode psu, dlubie przy suszarce na bielizne, dekoderze, linkach od zaluzji, wyciaga dywanik z kuchni do pokoju :) Uwierzyc nie moge :)
Po dzisiejszej wizycie u Pani doktor Rehabilitantki jestem uspokojona :) Wszystko jest wporzadku, prosila tylko zeby nie nasile ja stawiac, wsadzac w chodziki, skoczki itp. Wszystko zeby sie dzialo w swoim tempie :) Mnie to pasuje bo takim wynalazkom i tak jestem przeciwna :)
Po wizycie wtorkowej ekstra :) Ja sie odwazylam karmic mloda kawalkami (ale wstyd, ze teraz dopiero :P), ona zalapala picie z niekapka hurra!! No i odpoczelam :) Choc nie powiem droga meczaca... W jedna strone Emi wyla pol drogi (musze poszukac czegos na fotel w samochodzie, zabawki... Polecacie cos??) a w druga mega upal (nie mam klimy) lub huk (uchylona szyba) ale dalysmy rade :) I mierzylam chuste :)
Reszte info obiecanych w niedziele :)
A tu moja Panna - zdjecie dzisiejsze i niedzielne :)


poniedziałek, 23 lipca 2012

Wakacje, odwiedzinki i... prosba ;)

Szybki post :) Udalo sie i juz nie dlugo wyjezdzamy na Nasze pierwsze wakacje w trojeczke :) 11-16 sierpnia wybieramy sie do Jurgowa :) Jak narazie wszystko na plus, chyba jedyne miejsce gdzie za takie male dziecko sie nie placi!! No ale zobaczymy i polecimy po :)

Jutro za to, jedziemy pierwszy raz same w tak dluga trase... Mam nadzieje, ze Emila jakos to zniesie w miare. Jedziemy w odwiedzinki do kolezanek ;) No bo mojej i mlodej hehe :) Pewnie bedzie fajnie, jak zwykle ;)

A co do prosby... Za namowa :) postanowilam po raz pierwszy wziac udzial w konkursie. Konkursie Lenny Lamb na chuste. W sierpniu prosilabym o Wasze glosiki, oczywiscie link zamieszcze :) Nie wiem czemu jakos wczesniej nie pomyslalam o tym i teraz zaluje. Fajnie jakby sie udalo no i jakby Emcia wygrala swoj pierwszy zyciowy konkurs :)

Za tydzien postaram sie zamiescic pierwsza opinie testowanego produktu MAM :) I opinie o wozkach co juz dawno mialam zrobic ;)

Pierwsze proby przemieszczania i wizyta u fizjoterapeuty...

Zaczne od przyjemniejszego. Od soboty Emilka probuje raczkowac :) Czasem jej wyjdzie, czasem nie, ale widac jak sie stara i jak bardzo jej sie to podoba :) Probuje na 2 sposoby a wlasciwie to 3. 1 - staje na paluszkach u stopek i probuje isc do przodu :) 2 - odpycha sie nozkami jak przy raczkowaniu, z ta roznica, ze odpycha stope od stopy i sciaga sobie spodnie, skarpetki lub w miejscu stoi jak rajdowka na starcie i "kurzy" :D 3 - ustawia nozki razem i kica jak zabka :) No nie powiem dziecko mam pomyslowe :) Ostatnio zostawilam ja na dywanie i nagle slysze rumor. Zagladam do pokoju, nikogo nie ma a jednak nadal cos sie tlucze. Moje dziecko wlazlo pod lozeczko i postanowilo zrobic porzadek z mamy zapasami chusteczek nawilzonych i pieluch :D (odnosnie chusteczek znalazlam rewelacyjne - Cleanic Kindii).
A teraz mniej przyjemne a raczej cos, na co jestem wkur.... :[ Ponad miesiac temu bylam u lekarki (rehabilitantki) bo Emi nie sprezynuje na nozkach i zgina stopki do srodka i paluszki zawija. Lekarka powiedziala, ze na stanie i sprezynowanie ma czas w 2. polowie roku, a na tamto moze przepisac 10 masazy. Problem w tym, ze terminy byly dopiero za ok miesiac! i Pan fizjoterapeuta powiedzial, ze mam cwiczyc w domu bo to za pozno, nozki za silne bedzie miala itp. Cwiczylam. Misia nie zagina paluszkow, ani stopek, ladnie stoi, sprezynuje. Dzis wypadl Nasz termin i poszlam z nadzieja, ze uslysze super wiadomosc w stylu "nie musi Pani jezdzic 3 razy w tyg. 40 km na 10 minut bo jest ok". A tu co?? On nie wie... NIE WIE!! czy jest ok czy nie. W dodatku tak mi Misie gniotl :( Ona sie wyginala, on ja sila przytrzymywal, plakala, probowala do mnie uciec. Wkoncu zaczela sie zanosic placzem i krztusic, ja sie wystraszylam i ja posiadzilam bo balam sie, ze sie udusi czy cos. Spojrzal na mnie nie milo ale robi swoje. Emis zlapala mnie za bluzke, chce wstac, zanosi sie placzem i szlocha "mama". Miala takie napuchniete, czerwone, zalzawione oczka i gile okropne z noska lecialy - pierwszy raz to wszystko - i (moze powiecie glupia czy nadwrazliwa matka) powiedzialam, ze ma przerwac. Przytulilam ja mocno i wyszlam. Na piatek zapisalam sie do lekarki do kontroli jak chciala a do niego juz wiecej nie pojde. Moje biedne, pogodne sloneczko...

czwartek, 19 lipca 2012

9 miesiecy - o kosciele, nowych umiejętnościach Emilki czyli jakie ja mam już „dorosle” dziecko :)

Emilka zaczepia każdego i w każdym miejscu jakim się znajdzie. Obojetne czy jest to park, plac zabaw, sklep, czy jak ostatnio kościół. Z reguly ludzie reaguja uśmiechem, podchodza rozmawiaja lub wydaja „Emilkowe” dzwieki :) Może to nie za dobrze, ze ona taka odwazna, w każdym razie cieszy mnie, ze jest radosna, otwarta a jednoczesnie nieufna. Bo poki co to ona do obcego na rece tak latwo nie Pojdzie i mam nadzieje, ze już jej tak zostanie. Ostatnio w kosciele tez zaczepiala. Najpierw chłopca (moje dziecko to ogolnie jest chlopaczara ;)) nastepnie jakas dziewczyne, pozniej bawila się z Panem w stukanie w szybe – żeby nie było, zabawe zaczal ten Pan :D a na samym koncu chciala zaczepic starsza kobiete która stala kolo nas. Chciala ja nawet dotknąć ale ta stala z taka nieprzyjemna mina, ze ja sama zaczelam się bac. Emilka jak to dziecko zaczela piszczec, gadac baba i takie inne, a ja jakos uwazam, ze należy wtedy wyjsc przed kościół żeby nie przeszkadzac. Tak tez zrobiłyśmy. Nie wiem czy moje podejście jest dobre czy zle, mama mi tłumaczy, ze dziecku wolno bo takie Male nie zrozumie, ze w danym miejscu ma być cichutko, ale ja jak widze spojrzenia ludzi – pelne złości, nienawiści, pogardy – to już wole zniknąć. Serio. Tak wiec wyszłyśmy przed kościół gdzie była masa rodzicow z dziecmi i gdzie Emi usnęła. A ja tak na nia patrzac stwierdzilam, ze rosnie mi maluch :) Już jest wieksza i do brzucha by się nie zmieściła ;) Już jest dojrzalsza – porozmawia, pozaczepia, rozglada się z zainteresowaniem. Piekny czas :) Co do nowych umiejętności to mamy kilka. Pierwsza to wkladanie stopy do buzi :) Czekalam na to dlugo i się doczekalam. Nie wklada jej non stop, widac nie smakuje, ale zdarzy się, ze ciumka :) Oczywiście musiałam uwiecznic ta wspaniala chwile. Kolejne to podciąganie się do kleku i podnoszenie dupci, oraz stawanie przy pomocy rodzica (lapie się za nogi jak lezymy i siup) Emis jeszcze nie raczkuje, na moje oko ma za ciezki zadek. Ale jak siedzi to zlapie się, np. łóżeczka i kleknie, z siadu kladzie się na brzuchu tak jakby zaraz miala raczkowac, tyle tylko, ze podwija jej się nozka. Jak lezy na brzuszku to podnosi pupe wysoko do gory, czasem nawet na czworakach się ustawi ale zaraz opada. Jednak ostatnio co chwile ustawia się na czworakach lub opiera raczkami i paluszkami stop o ziemie a dupka idzie w gore w stozek i tyle, nie rusza się ;) Za to przemieszczanie do tylu i dookoła siebie wychodzi jej fantastycznie :P Tym samym nasza mata edukacyjna idzie do piwnicy. Bo moje dziecko dusi żyrafę, wywraca palaki i boje się, ze sobie cos zrobi. A powierzchnia maty i tak już jest za mala ;) Kolejna nowa umiejętnośc to taki smieszny grymas :) Otoz jak Miska się cieszy tak bardzo bardzo to marszczy nosek, oczka, sciska dziaselka i się smieje. Czasem wystawia jezyk i „fuczy” przez nos – wyglada to komicznie!! Ostatnia to mowienie „mama”. Nie wiem czy to możliwe czy nadal przypadek, ale jak zbliza się pora karmienia to moje dziecko wola „Mama am”. Jak siedzi sama i jej się nudzi, albo jej zle, czy jest spiaca to wola „Mama” a jak siedzi kolo Nas i chce żebym ja wziela na rece to wyciąga do mnie lapki i mowi „Mama mama”. Do nikogo „mama” nie powie wiecej. Do meza mowi „tata”. Czy to możliwe, ze nie sa to przypadkowo wypowiedziane slowa?? Z tego co się orientuje to w tym wieku dzieci na ogol mowia a nie wiedzac co znacza i do kogo się tak zwracac. Rosnie ta moja dziewczynka :)   Sama potrafi tez myc „zabki” a robi to za pomoca szczoteczek z firmy BabyOno. Kupilam jej kiedys taki zestaw 3 do dziaselek, jednego zabka i ząbków i musze przyznac, ze sa rewelacyjne :) Robi tez „papa” namiętnie i wola „Da” o wszystko ;)
Zabkow nadal nie mamy… A najcudowniejsze jest to, jak moja mala świadomie chce się do mnie przytulic i dac buzi!! Bierze w raczki moja twarz i się rozdziawia :) Tuli :) Cudowny czas, cudowne uczucia – jest pieknie!!
PS. Chusteczki Nivea o których kiedys pisalam sa rewelacyjne!! Szkoda, ze takie drogie :( Jeszcze polecic mogę malutkie, „kieszonkowe” chusteczki nawilzane Baby Dream z Rossmanna.

środa, 18 lipca 2012

Opinia na temat Kubka niekapka z miekkim ustnikiem firmy BabyOno

Moze opinie wyraze w formie plusow i minusow a na koncu podsumuje w postaci gwiazdek od 1do 5. Tak mi bedzie latwiej, a bedzie mniej rozpisywania i bardziej czytelnie :)
Kubek niekapek z miekkim ustnikiem BabyOno dla dzieci powyzej 6 miesiaca
Plusy:
  •  Kubeczek ma ladne kolory, jest schludny i przejrzysty. Nie ma napackanych wzorkow ktore tylko mecza i dziecko i mame. Nasz mial owieczke w ktora Emilka uwielbiala sie wpatrywac :)
  • Ladny i wygodny ksztalt butelki, wygodnie lezy w dloni mamy i dziecka, wygodnie wlewa sie do Niego napoje dzieki duzemu otworowi
  • Energomiczne uchwyty ktore idealnie pasuja do malych raczek. Dziecko trzyma kubeczek stabilnie :)
  • Prawdziwy niekapek - nic sie nie wylewa, ani kropelka :)
Minusy:
  • Brak podzialki - nie wiadomo ile dziecko wypilo a przy mojej "niepijce" to wazne. Ciezko tez przygotowac np herbatke - trzeba w osobnej butelce odlewac wode, mieszac i dopiero przelewac.
  • Ciezko sie pije!! To niestety NAJWIEKSZY minus... Kubek mial miec miekki ustnik a mial twardy. Nie wiem jak w takim razie wyglada ustnik twardy... Nam, doroslym bylo ciezko zaciagnac, bo zeby sie napic trzeba ciagnac baaaaardzo mocno, a leci przy tym byle jak :( Dla dziecka ktore nie potrafi pic, a chce mu sie w upaly jakie byly to tragedia. Moje dziecko po raz pierwszy plakalo lzami!! Dlatego odstawilam kubek... Moze jak bedzie starsza, to zrobie jej z tego zwykly kubek...
Podsumowanie:
Daje 3 punkty... Tylko i wylacznie za wyglad. Kubek wlasciwie zdyskwalifikowala w moich oczach niemozliwosc napicia sie... To ma byc niekapek ale bez przesady... Jesli producenci popracuja nad strona picia i ulepsza ustnik to kubek bedzie rewelacyjny!! :)

Pierwsza wycieczka Emilki - ZOO

Dzis moj brat (ojciec chrzesny Emilki) zabral Mala na jej pierwsza wycieczke w zyciu :) Do ZOO :) Niby jeszcze zainteresowanie dziecka male, ale odsypia cale popoludnie ;) Nie wiedziala ani gdzie jest, ani co sie dzieje :P A malpy i papugi to zdecydowanie ulubiency Misi :) Ja nawet uslyszalam "Mama" od kolorowego ptaszyska :D A Emilka znalazla malpke w swoim wieku, no miesiac starsza jest od malpeczki :P Moje dzieciatko rowniez w szoku obserwowalo jak konik je mamusi z reki :) Dzien jak dla mnie baaaardzo udany i jakiego mam brata przystojnego... :)))




czwartek, 12 lipca 2012

Testowanie z MAM

Wczoraj zawital do Nas kurier z paczuszka od Firmy MAM :) Ucieszylam sie bardzo!! Produkty tej firmy podobaja mi sie wizualnie a co najwazniejsze zainteresowaly mnie z powodu swojej jakosci i medycznych powiazan :) To co zobaczylam na zywo zachwycilo mnie jeszcze bardziej :) Nie spodziewalam sie takich fantastycznych, zywych kolorow - a sowki wymiataja :) Mam nadzieje, ze w codziennym uzytkowaniu beda rownie fantastyczne, ale o tym przekonam sie niebawem :)
Oczywiscie moje dziecko musialo zaraz zobaczyc co znajduje sie w pudle, wiec uchwycilam wszedobylska, ciekawska lakpe wedrujaca po pierwsza zdobycz ;) A lapka znalazla:
  •   Buteleczke treningowa "niekapek" z miekkim ustnikiem dla dzieci powyzej 6 miesiaca - jako, ze Emilka nadal nie pije z niekapka. Butelka mnie mega zaskoczyla bo... ma miekki ustnik!! Nareszcie!! Wiecej napisze jak zaczniemy testowac, bo poki co Misia uzywa jej jako gryzaka :D
  •  Super cienki smoczek MAM Perfect dla dzieci powyzej 6 miesiaca ktory poki co nie zainteresowal mojego dziecka... A szkoda bo myslalam, ze porzuci "smocz" NUKa ;)
  •   Grzechotko-gryzak TWISTER ktorym mloda sie zaczyna bawic, bo butelki poki co nic nie przebije ;)



W tym miejscu chcialam podziekowac Firmie MAM za mozliwosc testowania produktow i za paczuszke jaka otrzymalysmy :)
Wiecej na ten temat wkrotce... ;)


środa, 11 lipca 2012

Nazbieralo sie

Nazbieralo mi sie i nie wiem od czego zaczac, a mowiac szczerze nie bardzo mam czas. Internetu nadal nie zalatwilam bo nawet nie mam kiedy. Wpadlam z mloda na noc do rodzicow to pisze ;) Bylam u fryzjera ahhh jak mi dobrze :) Gniazdo os zalatali wkoncu, ja dostalam moskitiere wiec goodbye robale, owady i inne wstretne dziady!! Teraz siedze i wybieram, bo z okazji mojej obrony postanowilam odpoczac i zabrac moja kochana coreczke i... chlopa na wakacje. Wiec szukam i szukam i sie zdecydowac nie moge... A ceny dramat. Wiecie, ze niektorzy za dorosla osobe licza 45 zl a za dziecko do 1 roku 35 zl?? Za co?? Nie wiem... No i na koniec, wkurza mnie "kolezanka" ktora nie bronila sie teraz bo nie podeszla do poprawy egzaminu ktory zawalila i ma do mnie pretensje, ze nie poczekalam z nia na wrzesien... Ludzka ... nie zna granic. No comments.

Upadek

W niedziele odwiedzilam rodzicow. Juz wychodzac do domu wzielam Emilke na reke. Zawsze biore na lewa a tym razem wzielam na prawa po to, zeby lewa trzymac sie poreczy. Nie wiem czemu tak zrobilam i nie wiem czemu pozniej to sie stalo... Nagle zwichnela mi sie kostka i poczulam, ze spadam... Moje przerazenie bylo ogromne!! W glowie mialam tylko mysli, ze Emilka mi wypadnie, uderzy sie. Z calej sily ja przycisnelam do siebie a druga reka lapalam porecz i tak balansowalam zeby jej sie nic nie stalo. I sie zatrzymala. Ona nawet sie nie wystraszyla - Boze jak mi ulzylo... Ja za to mam obolaly nadgarstek reki ktora byla kiedys zlamana i potworne siniaki czy krwiaki na kolanach... Pulsowaly strasznie. Ale najwazniejsze, ze uratowalam moja dziewczynke i nic jej nie jest!! Lecialabym tak zeby mnie sie cos stalo byle ja ocalic. I tu tak pomyslalam (odnoszac sie do coraz czestszych "przypadkowych" wypadkow maluszkow) nawet w takiej sytuacji jak sie nie chce to dziecko nie wyleci, bo robi sie wszystko, WSZYSTKO zeby je ocalic!!

ps. Misia wazy 8290 g (nie wiem czy pisalam) i slysze czasami, ze duzo, ze jest grubasek... Nie rozumiem tego... Wyglada jak normalna dziewczynka, lekarze mowia, ze idealnie sie rozwija. Nie rozumiem czasem ludzi :/

niedziela, 8 lipca 2012

Administracja

Nad balkonem osy robia gniazdo. Zadzwonilam do administracji czy moze ktos przyjsc i zalatac dziure i mial przyjsc. Dzwonilam w piatek, niestety nikt sie nie pojawil, wiec jutro ja pofatyguje sie osobiscie i nie bede mila. Nie chodzi mi juz o to, ze niszcza blok ktory jest ponoc nowy - mnie nie interesuje skoro ich tez nie. Najbardziej chodzi mi o to, ze w upal musze siedziec przy zamknietym oknie bo jak otworze to do pokoju wpada roj os!! A mam male dziecko, je owocki, ja jestem uczulona... Dramat... Mam nadzieje, ze cos zalatwia bo dluzej tak nie wytrzymam, choc nie ukrywam, ze zamkniete okna, wlaczony nawilzacz i wentylator to jakis sposob na 30 stopni w pokoju i ani kreseczki wyzej...

środa, 4 lipca 2012

Pani magister!!

Powtarzam sie :P Ale ciesze sie ogromnie!! To byl ciezki rok, ale jakze owocny i szczesliwy!! I na powitanie moja corcia powiedziala mi dzis "Mama" i wycalowala, wysciskala - czyz jest piekniejsza nagroda?? :) Pozatym widze, ze moi rodzice sa dumni :) Ciesze sie!! Teraz tylko chcialabym znalezc prace...

poniedziałek, 2 lipca 2012

Pytania do mam :)

Mamy mam 2 pytania i bede wdzieczna za odpowiedzi - pomocne beda z pewnoscia :)
1. Jakie pasty uzywacia dla maluchow (tych do 1 roku zycia) zastanawiam sie nad Ziajki - Maziajki bo ponoc jest bez fluoru lub Nenedent... Bo szczoteczke mamy taka dokladnie
 Znalezione w google
2. Kiedy zaczac nocnikowac?? Wg mnie za wczesniej, a moja mama krzyczy Juz! Juz! Gazety pisza miedzy 2 a 3 rokiem zycia co dla mnie jest za pozno...

Upały

Upaly które Nas mecza od kilku dni sa straszne… Nie da się wyjsc na pole, nie da siedziec w domu… Temperatura w cieniu 34 w słońcu 47 w mieszkaniu 32… Glownie spimy lub lezymy a najczęściej to mloda siedzi w miednicy z woda i się chlapie (mnie przy okazji tez) Zmuszam ja do picia bo niestety moje dziecko wdalo się we mnie z „niepiciem” ale o ile mnie to wszystko jedno o tyle ona pic powinna. W nocy nie lepiej. Temperatura nie spada ponizej 28 wiec nie idzie odpoczac, duchota okropna. A ostatnio zerwal sie takie wiatr, ze nam w mieszkaniu troche poprzewracal i musielismy zamknac okno. Myslalam, ze traba jakas... W Katowicach narobil szkod ale tu nawet sie nie schlodzilo, wiatr ucichl to i okno otworzylam. Nie fajne jest to, ze pogoda daje nam tydzień zimna i deszczu a pozniej bez ostrzeżenia tydzień upalu i niby znowu zimna… Komary legna się na potęgę i tak samo na potęgę gryza… :/ Jeszcze tydzien upalow ponoc o.O

sobota, 30 czerwca 2012

Buty :)

Moja maminka kupila mi dzis buty na obrone do mojej kreacji :P Tata zachwycony, maz jeszcze nie widzial a ja... ahhhh :)
Zdjecie ze strony http://sweet-ladies.net/index.php/Shoes?page=118
Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo