poniedziałek, 19 grudnia 2011

Konczymy 2 miesiace :)

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, a ja ...Twoja mama!


Gdy przyszłaś na ten świat
moje życie całkiem rozjaśniało...
Jesteś moim światełkiem-
tak przecież być musiało!
Dziękuję Ci że jesteś,
że śmiejesz się i płaczesz,
że czasem tak na mnie patrzysz...
tak jakoś pięknie,inaczej.
Dziękuję Ci, że czasem
jestem przy Tobie zmęczona.
Dziękuję,dziękuję,dziękuję,
że mogę Cię trzymać w ramionach!!!!


Zlecialo nawet nie wiem kiedy :) Konczymy je z katarem... Po USG bioderek, prawe jest ok ale lewe nie bardzo wiec do kontroli mamy za miesiac. Kontrola wagi w ta srode bo przez 2 tyg mala przytyla 160 g i to za malo... :( Dlatego tez wstrzymali nam szczepienie do 4 stycznia jesli bedzie ok. Mierzymy teraz ok 64 cm i wazymy 4850g.
Gadamy, wydajemy takie dzwieki, ze rany julek :) Smiejemy sie cudnie jak tylko zobaczy mame :) A ja chocby nie wiem jak zmeczona, jak zla, jak smutna - zapominam widzac jej usmiech i oczka :)
Niunia z wczoraj :)

******************************************

Nie czuje swiat. Wogole... Dzis dostalam kartke i sie poryczalam. Bo kartek juz nie dostaje, co innego smsy, maile... Bo pamietano o mnie i przypomniano mi o swietach, a mnie glupio, ze zapomnialam, nie wyslalam :( Mała_zuchwała dziekuje!! :*
Dlatego tez dzis zaczelam sprzatanie. Pieniczki zrobione, teraz nie bedzie nas 2 dni w domu wiec czwartek i piatek trzeba nadganiac. Ale to bede piekne swieta - Nasze pierwsze wspolne :) I nic, nic mi ich nie zepsuje. Ani Wigilia z tesciami ktorej sie obawiam, ani chrzciny gdzie obawiam sie tesciow i reakcji moich rodzicow... Ani problemy meza w pracy i brak kasy a jakos wszystko trzeba ogarnac - szczescie, ze sa moi rodzice... I brat :) Braciszek :) Ktory oszalal dla chrzesnicy i zakupil jej male butki adidas orginalne ;)
Jutro podpisujemy tez papiery i wysylamy je do analizy bankowej, kolejny krok w strone mieszkania a boje sie tego coraz bardziej...

***********************************************

Posucha od stycznia i posucha nadal... Probowalismy ale sie nie da :( Albo mnie za bardzo zaszyli, albo jeszcze jest obrzek w kazdym razie boli gorzej niz 1 raz i gorzej niz porod serio!! Nawet seksu nie bylo bo tak bolalo, ze sie wycofalam z calej imprezy... Teraz mam pierwsza @ :/ Maz sie stara tak ogolnie nawet jest ok, ale przykro mi, ze kolejny raz ja sie postaralam z prezentem dla Niego a On zero :(

***********************************************

Mysle nad zamknieciem Bloga....

2 komentarze:

  1. hej!
    jakie skasowanie?! a u kogo będziemy czytać?
    Kochana trzymam kciuki,żeby wszystko się ułożyło i żebyście mieli swoje mieszkanko :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna Emilka, przekochana jest :)) I podobna do Mamy :)
    Nie zamykaj bloga, potraktuj go jako terapię, czasem wyrzucenie z siebie tego, co boli, pozwala odetchnąć i z czasem inaczej na to spojrzeć :*

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo