niedziela, 13 listopada 2011

Wkurw...

Tak, bo juz inaczej ani zatytulowac ani powiedziec niestety nie mozna :[
1. Odkad tu jestem z Emilka - czyli 3 tydzien leci, tesciowa byla u niej 2! razy po 2 minuty!! Nawet jej nie dotknela, nie powiedziala cieplego slowa, potrafi tylko morde na mnie drzec, ze caluje dziecko a potem sie dziwie, ze ma krostke!! Tradzik niemowlecy... To co, mam Emilki nie tulic, nie calowac, nie wachac, nie okazywac milosci?? Mam nie robic tego co ona potrzebuje, co ja, tego co jej obiecalam i na co czekalam cale 9 miesiecy?? Przeciez to moje ukochane, wyczekane dziecko!!
2. Nie posiedzi mi z Emilka 2 godzin zebym mogla jechac na uczelnie nie czekajac na Grzeska. Czemu?? Bo ma mase pracy - tak!! Sluchanie radia maryja, gapienie sie przez lornetke na sasiadow z drugiej wsi. A potem jak zwykle przy najblizszym spotkaniu im wypomni co widziala i co robia zle na swoim wlasnym polu, w swoim domu czy ogrodku. Tak!! Taka mam tesciowa!! Wredna, zolze... Na szczescie co drugi tydzien moge liczyc na moich rodzicow, brata i starsza babcie.
3. Wczoraj Emilka nie spala, wiec ja wzielam na mate, kleknelam obok i chcialam spedzic SAMA czas z wlasna corka. Pobawic sie, pogaworzyc, pocwiczyc unoszenie glowki. Jak zwykle bez pukania wpada szwagierka z glupim glosikiem co robimy. Mowie majac nadzieje, ze zrozumie (o jaka glupia bylam) i wyjdzie, ze spedzam czas z corka sam na sam. A ta "Ok to nie przeszkadzam" po czym siadla i zaczela "ciuckac" do Emili i ja szturchac. Zagotowalam, ubralam dziecko i poszlam na spacer...
Dzis - niedziela, 8 rano, czas dla rodziny itp. Emilka obudzila sie na jedzenia, ja latam w samej gorze od pizamy, przewijam mala i nagle bez pukania wlazi kto??!! Szwagierka!!!!!!!!!!!!!!! I oczywiscie zasiada i zaczyna tym obrzydliwie slodkim i falszywym glosikiem ciuckac do Emi!!

Pewnie wychodzi, ze jestem przewrazliwiona, ale nie - NIE!! Ona (szwagierka) ktora w dupie miala Nas, teraz albo mysli, ze bedzie chrzesna albo boi sie, ze nie bedzie i robi z siebie slodka idiotke a ze mnie kretynke, tworzac jak zwykle obludna, obrzydliwa, falszywa otoczke wokol siebie i calej sytuacji. Brzydze sie, zygam tym wszystkim i marze o przeprowadzce!!

O chrzcie musze koniecznie i ostatecznie pogadac z G. Bo coraz blizej - chce 26.12

3 komentarze:

  1. Jak ja Cię znów rozumiem.. Mam to samo, ale z teściem ;/

    Co do trądziku jest nie zależny od całowania. Gydby tak było to nasz Igorek miałby go do teraz i to na całym ciele, bo tak często go całuje ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. ca luj, przytulaj ! i olewaj głupie komentarze teściowej.

    kibicujemy Wam caaały czas !

    pod poprzednim wpisem napisałam Ci cos na temat kolki - looknij sobie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana Nasz napiszę tylko i nie denerwuj się,bo tylko swojemu zdrowiu szkodzisz :*
    trzymam kciuki,żeby wreszcie się ułożyło :*

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo