środa, 24 sierpnia 2011

33 tc ciazy...

Chcialoby sie zaspiewac - "coraz blizej porod, coraz blizej porod" na melodie swiatecznej reklamy coca-coli ;)
Co u Nas :) Jaś sie wypycha, dzisiejszej nocy szalal jak nigdy :) Uwielbiam to, chociaz juz czasem boli ale wiem przynajmniej, ze wszystko jest dobrze :) Za tydzien wizyta wiec zobaczymy co i jak. Pranie rzeczy mlodego juz prawie skonczone, zostalo raptem 2 razy wlaczyc pralke i poprasowac reszte ciuszkow i zrobic kacik.
Mnie coraz czesciej duszno, jeszcze wspaniala pogoda nie ulatwia zycia ludziom. Tetno skacze ale na EKG nic nie wyszlo poza arytmia oddechowa ponoc normalna w ciazy. Doskwiera kregoslup, bezsennosc, bole spojenia i zgaga - ciekawe czy moje dziecko bedzie kudlate - chcialabym :)

Pozatym chyba Tatus sie boi :P Dzis kazal mi spakowac moja szpitalna torbe, bo snilo mu sie, ze wrocil z pracy i ja siedzialam na krzesle kolo pieca, kuchnia zalana wodami a maly spi slodko na lozku :)

Aaahh z nowosci - w niedziele chyba mialam pierwsze przepowiadacze. Chyba bo ja nie wiem jak one wygladaja i czy je wogole mam. Nie ma bolu okropnego a ponoc niektore czuja nieprzyjmny bol. U mnie to bylo tak, ze zaczely mnie bolec krzyze i brzuch jak na @ tak falami kilka razy w ciagu ok 2 godz. Ja sie lekko zdenerwowalam wiec nie moglam sie skupic na rozmowie z rodzicami ani mezem i troche mi bylo goraco. Ale mama fachowym okiem stwierdzila, ze przepowiadacze ;)

We wrzesniu chyba czeka mnie spotkanie z polozna. I tyle jak narazie :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo