Featured

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Nacudowniejsze uczucie pod Slonce :)))

Najcudowniejszym odczuciem pod sloncem sa ruchy mojego Krasnalka :) Jestem pewna, ze czuje je od 5 czerwca :) I to codziennie :) Raz mniej, raz mocniej ale czulam cos jakby plumkniecia na poczatku, a teraz nawet kopniaczki :) Ale co jest najcudowniejsze?? WIDOK!! Pomimo mojej tuszy!! Nie wiem czy dopiero wczoraj zauwazylam, czy moze od wczoraj dopiero ma miejsce ten CUD natury :) Ale siedze i patrze na brzuch jak urzeczona :) Doskonale widac jak faluje w momencie kiedy Krasnalek (Dziadzia Darek tak wola;)) robi fikolka lub sie przemieszcza. Jak sie wznosi kiedy Krasnalek wypycha jakas czescia cialka :) Jak sie wybrzusza/wyskakuje kiedy Krasnalek zapoda mamie kopniaka, albo bokserski cios :) Cos fantastycznego :)
Wlasnie mamy za soba 15 minutowy seans :) Pod reka tez juz czuc, ale wstydnis chyba czuje, ze sie trzyma reke bo sie nie rusza, a jak zabiore to kopie tam gdzie ostatnio dotykalam :) Ahhhh :))))

Z innych spraw, bede dzwonila do mojej Pani doktor dzis. Wizyta za 9 dni ale wole sie upewnic, ze ok, a jakbym dala rade przeniesc termin to super :) Bo w srode i piatek musze byc w Krakowie, natomiast za tydzien musialabym jechac specjalnie, ale zobaczymy.
A po co dzwonie?? Od 4 dni mam ciagle dziwne uczucie hmm mokrosci... Nie wiem czy tak ma byc, czy nie. Kolezanka na studiach mnie nastraszyla wiec wolalabym dmuchac na zimne i sprawdzic. Ale zobaczymy.

środa, 15 czerwca 2011

22tc czyli zaczynamy 23tc :)

A tym samym 6 miesiac i ostatni miesiac II trymestru :) Oby zlecial szybciutko i fajnie jak pozostale :) Dzis jeszcze za wczesnie opisywac co i jak. Generalnie jest ok, poza hustawka hormonalna i okropna sennoscia, ale to wynik przemeczenia. Jedynie wczoraj bolal mnie tak kregoslup, ze zaczelam sie martwic. Ale moge stwierdzic przy okazji, ze moje dziecko jest bardzo aktywne po Bobie :D No a ja dzieki temu bylam troche spokojniejsza ;)
Najwieksze zakupy i w moim przekonaniu najdrozsze zrobione :) I jestem z siebie dumna bo wszystko wynalazlam tansze ;) Mamy lozeczko, posciolke z rozkiem ktore przyszly wczoraj, fotelik Maxi Cosi, a dzis moj tata odbiera wozek Tako Warrior :) Pozatym mamy mase ciuszkow ale nie bede ich rozpisywac ;) Nie wiedzialam, ze dzidzius potrzebuje tyle rzeczy!! Nasza lista sie zmniejsza, pozostajac jednoczesnie tak dluga jak na poczatku i mam wrazenie, ze tak naprawde jeszcze nie mamy polowy... A i tak z niektorych rzeczy rezygnujemy, np:
- baldachim - dla nas niepotrzeny zbieracz kurzu, ale chyba moda nastala na "ksiezniczkowate" lozeczka
- przewijak - potrzebny tylko poki dziecko male, a jak dla mnie to i tak nie wygodny. Pozatym zajmuje przestrzen dziecku nad lozeczkiem, wg mnie "zagraca"
- spiworki do spania - nie mam zdania poza tym, ze nie chce tego
- sterylizator i podgrzewacz do butelek/mleka - dawniej mamy wszystko robily recznie. Gotowaly butelki i wyparzaly, podgrzewaly mleko. Ja nie ide za nowinkami technicznymi i zamierzam robic dokladnie tak, jak mamy dawniej :)
Jakos tyle pamietam na ten czas ;)

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Hormony??!!

Wg wszystkich kalkulatorow, kalendarzy, ksiazek itp itd moja rownowaga hormonalna powinna powrocic. A tu kuzwa jest coraz gorzej... Jak jest maz to ok trzymam sie, aczkolwiek ciagle bym spala, nawet tulic mi sie nie chce choc wiem, ze jemu jest przykro (dlatego by sie "oczyscic" wymyslam rozne glupoty). A jak meza nie ma to chce mi sie ryczec, ciagle sie zawieszam - generalnie cos jest nie tak...
Dziekuje, ze w realu mam kolo siebie tyle wspanialych, szczerych osob, tyle wsparcia!! Dziwie sie, ze ze mna wytrzymuja skoro ja juz nie moge i najchetniej zamknelabym sie w kanale, albo zaszyla gdzies do czasu az mi nie przejdzie:/
Dodatkowo jakos nic sie nie udaje... Z wozkiem nas wystawili - cale szczescie znalazlam 2 inne, z czego jeden na tyle fajny, ze wlasnie wplacilam zaliczke i najpozniej w przyszlym tygodniu wozio bedzie w domu :) Na uczelni tez kicha... Poki co 1 egzamin w plecy - cale szczescie zerowka wiec jeszcze normalny termin przede mna. Ale denerwuje mnie, ze ja chodze, ucze sie, staram i nie udalo sie. A osoba nie chodzaca wogole, nie majaca notatek, mowiaca, ze sie nie uczy zawsze spada na 4 lapy i zalicza! Wiem jedno, moj blad jest tu, ze nie umiem olac, zawsze sie przejmuje i nie umiem byc chamska i bezczelna w stosunku do starszych i do wykladowcow.

Na poprawe humoru wrocilam od fryzjera - inny kolor, inne ciecie. Ale i tak chce mi sie ryczec i chyba nie jestem zadowolona. Nie wiem czy mi sie podoba kolor, bo ciecie ok. Na zywo wyglada fajnie, na zdjeciach gorzej, ale ja sobie samej nie umiem zdjec robic... Na "rozkaz" Mirelli wklejam efekty ;)

środa, 8 czerwca 2011

Echo serca malucha

Juz po. Na cale szczescie wszystko dobrze :) Maluszek zdrowy, serduszko zdrowo, wszystko na swoim miejscu. Przeplywy i takie tam :) Jedynie Pani powiedziala, ze jej wychodzi, ze jest mlodsze ok 2 tyg/10 dni. Ale ja mysle, ze to wina aparatu innego, bo przeciez nie mogl sie przez tydzien skurczyc i schudnac ;)
No i malec jest mega ruchliwy :) :)

A moja mamcia po zabiegu... Niestety chyba trzeba bedzie wszystko wyciac :( Placze, martwi sie, boi. Wyniki za 3 tyg a ja nie wiem jak mam jej pomoc do tego czasu :(

czwartek, 2 czerwca 2011

20tc czyli zaczynamy 21tc :)

Wczoraj mielismy wizyte u lekarza. Tak myslalam, ze jak sie malec ujawni kim jest to podjade na zakupki :) Na wizycie ok :) Niestety albo raczej stety mamy dalej niespodziewajke :) I tak sobie wczoraj pomyslalam, ze nie chce wiedziec. Jak mi powiedza ok, a jak nie to sie dowiem w pazdzierniku - to musi byc cudniaste uczucie :) Narazie i tak wszystkie ciuszki kupujemy w kolorze unisex a najwiecej niebieskim - bo lubie i tyle :) Rozowych nie mam zadnych ;) Nawet wczoraj po lekarzu pojechalysmy z mama do sklepu gdzie na przecenie za dziecinne ciuszki dalam 90 zl :] No ale dzien dziecka byl ;)
   Teraz co o maluszku. Wazy 371 gram :) Glowke ma jak moj pepek, nozki na dole. Pupka i pleckami na swiat wypiety, kopie mnie po kregoslupie wiec moge tak nie czuc lub nawet wogole narazie nie czuc ;) Kregoslup piekny, mozg i glowka tez, watroba i pecherz na swoim miejscu :) W piatek idziemy sie umawiac na Echo serca malucha wiec zobaczymy czy i tam wszystko gra i moze zrobia "lepsze" dokladniejsze badanie dzieciatka a jak nie to sie gdzies umowie, jak mowila Pani doktor :)
Co u mnie?? Lozysko nie przodujace ale dochodzi do ujscia. Jednak jest tendencja, ze sie podniesie :) Szyjka wydluzyla sie wiec wszystko jest ok. Za 3 tygodnie mam calkiem odstawic Luteine...
   Przed lekarzen bylysmy z mama ogladac wozki i foteliki. No i pomacalam oba ktore typowalam. Jedo i Tako Warrior. I wbrew temu co mowilam wygrywa Tako :) Napewno wygladem - duuuuzo ladniejszy od Jedo. Nastepnie wykonczeniem, komfortem jazdy, kolorystyka no i cena. Reszta jak pytalam niczym sie nie rozni. Fotelik zdecydowalam Maxi Cosi dlatego, ze ja duzo jezdze wiec chce zeby maluch byl bezpieczny. Ale nie wiem czy nowy, czy moze jakis uzywany dopadne, bo jednak drogi jest. Wozka tez nie kupie w Krk tylko u siebie bo roznica w cenie 200 zl. No a obecnie czekamy na lozeczko z zyrafa :)

Z mniej fajnych... Moja mama musi miec babski zabieg a moze i nawet operacje :( Strasznie sie martwie, widze, ze ona tez sie boi bardzo. Staram sie ja pocieszac, wspierac i napewno tu bede w dzien zabiegu. Mam nadzieje, ze wszystko zakonczy sie pomyslnie...
Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo