Featured

niedziela, 29 maja 2011

Rocznica ślubu...

Zlecialo - nawet nie wiem kiedy... Jakbym miala pisac podsumowanie, to byloby mieszane - i plusy i minusy, z przewaga plusow. Ale nie napisze. Nie mam sil...
Przez 3 dni pofolgowalam z lezeniem i teraz dziwne uczucia mam w brzuchu... Juz sama nie wiem co to, ruchy czy moze cos sie dzieje?? Boje sie ale staram sie wytrwac do srodowej wizyty.
Dodatkowo wczoraj dowiedzialam sie, ze dzis zwala sie nam goscie... Tu taka tradycja, ze 1 rocznica to jak male wesele... Nie mam nic. NIC. Ale musza to zrozumiec...

Klikajcie :) 
http://www.posadzdrzewo.pl/#/profil/magdalena-4

czwartek, 19 maja 2011

Szpital...

Trafilam w nocy w piatek. Z lekkim krwawieniem. A zostawili mnie ze wzgledu na lozysko przodujace i pozniejsza infekcje ukladu moczowego. Nerwy, kroplowki. Wczoraj wypuscili i okazalo sie, ze bylam przyjeta ze wzgledu na zagrazajace poronienie :( Ale jest lepiej ponoc. Dzidzius zyje - w 17tc5d mial prawie 15cm i wazyl 200g :) Teraz przez 2 tygodnie do kolejnej wizyty musze prowadzic oszczedzajacy tryb zycia - lezec, nie dzwigac, nie schylac sie, nie nosic, nie jezdzic autem... No i szyjka skrocona do 30mm :(
Mam nadzieje, ze bedzie dobrze, zrobie wszystko by bylo!!

środa, 11 maja 2011

17tc czyli zaczynamy 18tc:)

I jak wynika z moich madrych ksiazek 5 miesiac... I coz... Wizyta za tydzien - ledwie wytrzymuje. Od wczoraj boli mnie @owo brzuch i dzis troche plecy. Nie wiem czy to normalne czy nie, ale najzwyczajniej w swiecie sie boje - bardzo boje!! Jak mantre powtarzam sobie bedzie dobrze, jeszcze tydzien, bo przeciez malutek czuje juz wszystko imoje samopoczucie ma wplyw na jego.

Wczoraj bylam na zakupach. Mam 2 bluzeczki i spodnie - rybaczki. SLiczne wszystko tylko cholernie drogie, pomimo, ze polowe tansze jak w Krakowie... 300 zl wydalam z rabatem. Ale to byla nadprogramowa kasa i nawet maz powiedzial, ze mam sie ubrac. Nareszcie wygladam ladnie :)

Po 1 SR dupsko i plecy mnie bolaly tragicznie!! Jestem pelna podziwu, ze kobiety przychodza od 32tc w gore. Ja sie ciesze, ze chodze juz. 3 godziny siedzenia - gorzej jak na uczelni. Ale fajnie. Dosyc duzo ciekawych rzeczy o 3 trym, o tym co zabrac do szpitala, jak wyglada przyjecie i na co niepokojacego zwracac uwage. Kolejny tydzien to Porod. No i moj maz wzial wolne zeby ze mna jezdzic!!:) A dzis cwiczenia. Babka nie mila ale tylko 30 minut beda. Zreszta moja lekarka i tak nie wyrazila na nie zgody...

piątek, 6 maja 2011

:)

Nie jestem pewna na milion procent, ale na 90% :) Chyba dzis ok 6:30 zostalam "skulana" przez mojego malutka :)
Niesamowite, kosmiczne uczucie!! Obudzilam meza, smialam sie, a serce to mi chcialo wyskoczyc ;)
Nie mozna tego porownac do niczego innego, dlatego od razu pomyslalam - Dzidzius :):):):)

środa, 4 maja 2011

16tc czyli zaczynamy 17tc:)

Zastanawiam sie co napisac, bo prawda jest taka, ze ten tydzien przelecial mi przez palce nawet nie wiem kiedy. Nie specjalnie tez wiem co sie dzialo... Od rana myslalam co napisac i juz mi przyszlo do glowy, ze objawy zniknely i czy to jest ok, ale chyba za bardzo sie w siebie wsluchuje, pozatym 2 godziny pozniej niektore wrocily ;)
Wiec napisze tylko tyle: po Komunii, 30 maja mamy msze rocznicowa, w 4 dni uroslam w pasie 2,5cm jakos a dzis trzymam bardzo mocno kciuki za mojego brata maturzyste!! Matko jak on wydoroslal...
Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo