sobota, 15 stycznia 2011

Chora

Jak zwykle. Zaczynam sie zastanawiac, czy nie mam nic powazniejszego w organizmie co powoduje oslabienie mojej odpornosci.
Nie bylo mnie na noc w domu wczoraj, a jak wrocilam to nie bylo meza. Pomijajac fakt, ze dzwonil co chwile, to jak wrocil, przylecial sie przytulic i mowil ciagle, ze dobrze, ze jestem, ze mu sie zle samemu spi tak dziwnie. Milo... Nie powiem, ze nie :) Az mnie zaskoczyl, bo nie pamietam juz kiedy mnie przytulal...

Jutro jedziemy po piesia!! :):) Alez sie ciesze!! Ale nie mam nadal imienia, no nic, jakos to bedzie ;)

1 komentarz:

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo