poniedziałek, 27 grudnia 2010

Święta, święta i po świętach...

Tak... Skonczyly sie. Nie byly wyjatkowe, nawet nie byly fajniejsze niz rok temu. Nic nie bylo jak chciala, nawet prezent. Wolalabym dostac cos w czym tkwi jakies uczucie, nie wiem jakas pamiatkowa kartka, jakis mis... Wiem, ze na nic drozszego nas nie stac i nawet o tym nie myslalam. Ale ja spelnilam jego marzenie, widzialam te rozesmiane oczy i jakos kurcze nie umialam sie cieszyc. A co ja dostalam?? Przyniesione od tesciowej ponad 4 letnie sloiczki na przyprawy i wycieraczki do samochodu... Ehhh
Pozatym to zero planow na najblizsze dni, no moze poza pisaniem pracy. Odnosnie planow na 2011 rok to jeszcze sie odezwe;)
Wczoraj znowu rozmowa. Ogladalismy film "Randka w ciemno" i znowu mi sie zamarzyla taka przyjazn... Uczucie na przyjazni zbudowane... Cokolwiek. A wiecie co zrozumial moj maz z tego filmu?? Ze marzy mi sie rejs w cieple kraje itp a jego na to nie stac.... Opada mi wszystko co tylko moze...

***************

W czwartek mialam kontrolna wizyte u lekarza. Niby na poczatku cos mu tam nie pasowalo, ale ostatecznie skonczylo sie na tym, ze zostawiamy jak jest, jest juz ok i nie chce on mnie juz widziec na kontroli. Mam odpoczac i do dziela. Dostalam zielone swiatlo na s... a za 2/3 tygodnie jak dostane @ to moge sie juz starac. Ale ja nie chce... Juz nie czuje takiej potrzeby... :( A maz?? Nie wiem, nie mowi nic na ten temat... Aha no jeden pozytyw jest taki, ze zawsze prawy jajnik mialam nieczynny (poza tym 1 zlotym strzalem - szok!!) a w lewym zawsze byly jakies 3/4 jajeczka wielkosci ok 11mm a teraz?? Teraz w lewym mam ok 7 jajeczek najwieksze 23mm a w prawym mam 4 jajeczka najwieksze ok 30mm moze by blizniaki byly:D Nie no zarcik...

4 komentarze:

  1. kochana, nie wiem czy to dobry pomysl zaczac starac sie tak szybko teraz o dzidziusia.. malenstwo nie moze byc lekarstwem dla was, musicie sami sobie najpierw poradzic z problemami i siebie zrozumiec, i dopiero wtedy przyjac mala istotke.. tak przynajmniej mi sie wydaje... zycze ci duzo duzo sily.. ktos zyczliwy z forum :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez tak mysle, poukladajcie sobie sprawy miedzy soba a pozniej starajcie sie o dziecko...bo w zyciu bywa roznie...

    a prezent...no coz...ja bym oddala tesciowej moze jej sie przydadza skoro od kilku lat je juz ma:) moze teskni za nimi czy cos:)

    glowa do gory :) bedzie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie no o dziecko nie ma szans teraz. Tak jak pisalam, nie chce. Nie chce bo sie boje i nie chce bo dziecko to nie lek na nieukladanie.
    Dzieki Anonimki:*:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Magda, trzymaj się kochana i głowa do góry..Trzymam kciuki, żeby te gorsze dni minęły szybko i żebyście sobie wszystko poukładali. Czase tak jest, że wszystko naraz jest do d.. a potem się odbija "od dna" i jest już tylko lepiej!! Wierzę, że i u Was tak będzie..ktoś również bardzo Ci życzliwy i również z FS ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo