poniedziałek, 18 października 2010

Rodzina...

Wczoraj bylismy u moich rodzicow. Faceci pojechali po kola do garazu a ja zostalam z mama. Pogadalysmy sobie, wlasnie przed chwila dzwonila i tez pogawedzilysmy. Nie mam teraz zle, ale dopiero nie bedac z rodzicami doceniami jaki dom nam stworzyli. Tesknie za nim... Nie wiem czy to wina jesieni, czy tego co ostatnio sie dzieje, ale wyplakalam sie mamie. Nareszcie moge z nia pogadac jak z przyjaciolka, bez krzykow, oskarzen. A moze to tylko ja tak odbieralam?? Moze bylam glucha, zamknieta i zbuntowna?? W kazdym razie tesknie - bardzo. I brakuje mi tego co mialam, brakuje, ze nie mam tego czesto... I wlasnie teraz tez siedze i placze... Chcialabym zeby to wrocilo... Ale chyba to zly objaw i nie powinnam tak mowic, tym bardziej bedac w momencie zycia w ktorym jestem. Ale tak naprawde kto wie w ktorym ja jestem?? Kto wie co sie ostatnio u mnie dzieje?? Prawda jest taka, ze ciesze sie, ze mam Ich - Mame, Tate, Brata ktorym moge sie wygadac, psa do ktorego moge sie przytulic bedac u rodzicow, kota ktory stara sie mnie rozsmieszyc i rybki na ktore patrzac zapominam o swiecie. I szkole, bo zajmujac sie zajeciami, nie mysle o tym czego mi brak...

Chyba poprostu nadchodzi kryzys pierwszego roku, tyle, ze to nawet pol roku nie ma... Widac opadly emocje, fantastyczne uczucia zwiazane ze slubem no i nadeszla zwykla, szara rzeczywistosc. Wczoraj nawet glosno stwierdzilam, ze chyba sie pospieszylismy. Odpowiedzi nie otrzymalam...

Kuchnia wysprzatana, ide dokonczyc pokoju. Aczkolwiek nie wiem na co licze, bo ostatnio nie ma nic. NIC. Nawet buzi, nawet cieplego slowa czy gestu...
Ale zaraz siadam z mlekiem i platkami do "M jak Milosc" jak zwykle pomarze, poplacze, potem wroci on, a ja siade do nauki, bo taka mam ochote...

ps. Zdjecie kota postaram sie zrobic i zamiescic jak tylko znajde akumulator do baterii, a poki co to nie znalazlam od 2 dni... A z komorki nie umiem:|

1 komentarz:

  1. nie smutaj kochana...codzienność naprawdę potrafi być przewrotna {wiem coś o tym}. pocieszę cię - to prawda, że życie jest jak sinusoida, czasem jesteśmy na dole, ale zawsze przychodzi lepszy czas.wtedy spełniają się marzenia. { o tym też coś wiem - moje największe marzenie właśnie sodko śpi w swoim łóżeczku}. jeśli tylko masz chęć pogadać, pamiętaj, że jestem :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo