wtorek, 28 września 2010

Chora...

Zeby nie bylo, ze sie nie odzywam to napisze cos krotko.
@ przylazla w niedziele - wczesniej niz miala:(
Od niedzieli jestesmy z mężem na L4 przez 8 dni. Dopadla nas infekcja wirusowa z tym, ze u mnie gorzej bo mialam wysoka goraczke ktorej nie moglam zbic... Dopiero dzis lepiej poki co, ale znowu oslabienie i ledwo stoje:(
Sprzet przyszedl wczoraj - fajny:) Juz sie nie moge doczekac cwiczen.
Moi rodzice dzwonia co chwile, tata nawet wpadl przelotem. Szwagierka tez wpada i pisze. Ale z mojej nowej rodzinki najwiecej martwi sie i interesuje Tesc a najmniej... Tesciowa.
Buziam

2 komentarze:

  1. zdrowiej szybko! ściskamy { dużo zdrówka też dla twojego męża}

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekujemy bardzo!! Buziaki dla Was najwieksze dla Zuziolinka:*****

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo